drewniana rzezba

drewniana rzezba

sobota, 5 grudnia 2020

O niczym, ........

 .......................czyli jak zwykle.

Dziś dotarły do mnie takie wiadomości: w Berlinie  z okazji  Świat BN mogą się przy stole świątecznym spotkać członkowie dwóch gospodarstw domowych w liczbie 10 osób - jako osoby liczą się dzieci od lat 12, choć w innych częściach Niemiec mogą to być dzieci od lat 14. No i tylko w te dwa dni świąt jest taka możliwość, w pozostałe dni spotkanie  ma być ograniczone do 6 osób.

Podjęłyśmy dziś z córką decyzję, że z okazji świat wspomożemy nasze ulubione  restauracje, które mamy w sąsiedztwie i zamówimy u nich potrawy na święta, bo te restauracje dostarczą je nam do domu.  Tym sposobem unikniemy bytności w sklepach. I  sterczenia przy garach. Córka stwierdziła, że dzięki  pracy zdalnej zaoszczędziła kwotę wydawaną na lunche, które jadała na mieście jeżdżąc do pracy. A po teściową mojej córki pojadą samochodem te prawie 500 km żeby nie telepała się do Berlina kilka godzin pociągiem, narażając się niedotlenienie siedząc w maseczce lub na bliskie spotkanie z covidem.

Uczniowie  berlińscy mają w tym roku ferie już od 18 grudnia. A za oknem pogoda, która równie dobrze mogłaby być uznana za przedwiośnie jak i za zimę. Wiatr, słońce na przemian z czarnymi chmurami na termometrze +5 i coś delikatnie pokropiło. A na jutro zapowiadają nawet +10.

W ramach poprawienia sobie humoru obejrzałam film dokumentalny o Wenecji:

I

I znów posłuchałam duetu wiolonczelistów 2 Cello:


Od tego unikania pandemii  pomyliły mi się dni - wczoraj z wielkim zdziwieniem odkryłam pod wieczór, że mijający właśnie dzień to jest piątek a nie sobota - a od samego rana byłam przekonana że to sobota, więc się wzięłam za sprzątanie. No cóż - bywa. 

Miłego weekendu- Wszystkim. I pozostańcie w zdrowiu!!!!


wtorek, 1 grudnia 2020

No muszę.......

.....................muszę bo inaczej się uduszę.

A teraz patrzcie i podziwiajcie, to Anja Rubik, znana modelka:


To jej wsparcie protestu kobiet. Uważam, że zdjęcie pani Anji na jednej z trzech okładek  polskiego wydania czasopisma Vogue  jest świetne i wcale a wcale nie ma podtekstu seksualnego. A co Wy na to?

Dla spragnionych wyjścia  do Opery proponuję by spędzili nieco czasu  z dobrą muzyką i obejrzeli i posłuchali starego, dobrego Verdiego i jego opery "Rigoletto".


 



Nie chcę siać paniki, ale coraz trudniej mi przychodzi oprzeć się wrażeniu, że pomimo opracowywanej i niemal gotowej szczepionki nie prędko zasiądziemy w operze. No a poza tym chyba nie często jest  wystawiana  w kraju nad Wisłą.

Miłego tygodnia Wszystkim;)

poniedziałek, 30 listopada 2020

Za oknem........

..............stalowej  barwy  niebo,  drzewa  prezentują swe nagie już  gałęzie a moje pelargonie nadal kwitną i mają jeszcze sporo nowych pączków.




Na dobry początek dnia wysłuchałam Hausera, może i Wam się spodoba?

 

 29 listopada rozpoczął się tegoroczny adwent. Ten rok, naznaczony pandemią jest zupełnie nietypowy - nie będzie bożonarodzeniowych jarmarków, do których Niemcy są tak bardzo przyzwyczajeni, z całą pewnością nie  będzie też wielkiego  podróżowania pomiędzy różnymi miastami. Ale na pewno  w wielu domach znajdą swe miejsce dwa nieodłączne atrybuty adwentu - wieńce adwentowe i adwentowe  kalendarze.

Córka już w sobotę przyniosła mi stroik adwentowy, rodem z kwiaciarni.


Typowy wieniec adwentowy  składa się z 4 czerwonych świec i zielonych gałązek jodły. Oczywiście mogą być gałązki dekorowane jakimiś błyskotkami. Zielone  gałązki symbolizują czas nadziei, czerwony kolor świec ma przypomnieć o męczeńskiej śmierci Chrystusa.  Kalendarz adwentowy z kolei ma rolę pedagogiczną - ma uczyć dzieci umiaru w kwestii dawkowania sobie  przyjemności. Na każdy dzień z tych 4 tygodni adwentu przypada 1 sztuka słodyczy, np. 1 czekoladowy cukierek lub czekoladka. W okresie  adwentu piecze się też dla bliskich i znajomych małe, kruche ciasteczka adwentowe - zwykle w  kształcie choinek, półksiężyców , gwiazdek. A w zależności od regionu geograficznego ciasteczka różnią się  smakiem. Co bardziej ambitni tworzą też jakieś budowle z ciasteczek, np. chatki.

W okresie adwentu przygotowuje się też na Boże Narodzenie strucle pełne  bakalii- na taką typową struclę należy zgromadzić: 500g rodzynek, 150g kandyzowanej skórki pomarańczowej, 100 g kandyzowanej skórki cytrynowej, 200 g posiekanych, obranych migdałów, 8 kropli aromatu migdałowego, 70 ml rumu, zawartość 1 laski wanilii, otartą skórkę z 1 pomarańczy, 200 g marcepanu. I tym wszystkim nadziewa się ciasto drożdżowe. Upieczone strucle owinięte  w folię aluminiową spokojnie wytrzymują 2 tygodnie.  Osobiście nie przepadam za tymi struclami, wolę same  bakalie bez ciasta.

A 6 grudnia do dzieci przychodzi Mikołaj, do niektórych dorosłych także. Nie mam pojęcia co tym swoim dzieciom kupić, oni mają wszystko. Wiem , że słodycze to chłopaki zawsze z zadowoleniem przyjmą, ale podpadnę córce. Do prezentów "podchoinkowych" to się po prostu dołożę, ale co z Mikołajem, w którego i tak już dawno nie wierzą.?





wtorek, 24 listopada 2020

Mix- kto chce niech czyta.......

..........................ale za poniesione straty moralne nie będę wypłacać odszkodowań. 

Doszłyśmy wczoraj razem z córką do wniosku, że covid tym co chorują na niego uszkadza tkankę płucną, lub ich  wręcz zabija, a tym co jeszcze nie zachorowali to wyraźnie uszkadza mózg i durnoty wymyślają.

Jeżeli sądzicie, że dość dziwne działania podejmują tylko polskie  władze to się mylicie. I jeśli sądzicie, że wszystkie szkoły funkcjonują tu jak w zegarku to też się mylicie. Starszy chodzi do gimnazjum, które ma 12 poziomów, w 12 klasie  jest matura.Uczniów ma szkoła 500, więc na każdym poziomie są klasy równoległe, to normalka, o ile się nie mylę. I w ramach obostrzeń pandemicznych, Senat, w piątek wieczorem rozesłał do szkół polecenie, by tak poprzesuwali lekcje aby berlińscy uczniowie nie jeździli wszyscy na godz. 8,00 do szkół, ale  z przesunięciem w fazie. Widocznie komuś w Senacie  wydawało się, że można  to zrobić automatycznie a na dodatek w weekend, bo miało to obowiązywać już od poniedziałku.W praktyce trwało to dwa tygodnie, bo tu wielu nauczycieli naucza nie tylko jednego przedmiotu, niektórzy nawet trzech,  no ale skąd Senat ma to wiedzieć???  A tak na marginesie -dyrekcja gimnazjum w każdy piątek przesyła  rodzicom wiadomości nt. stanu zdrowotnego uczniów - w gimnazjum Starszego 1% uczniów ma pozytywny wynik testu, oczywiście są na kwarantannie. W związku z poleceniem częstego wietrzenia  klas i by różne klasy jak najmniej miały ze sobą kontaktu w klasach zamontowano wieszaki, zamontowano czujniki stężenia dwutlenku węgla i...zezwolono by dzieci przyniosły do szkoły swoje koce i dodatkowo były okryte kocami gdy wietrzenie sali wypada w trakcie lekcji. Poza tym szkoła jest przygotowana do zdalnego nauczania.

Młody chodzi do podstawówki, (1000 uczniów) której program stale nas wprawia w rodzaj stuporu, niekoniecznie z zachwytu. Przy okazji czy ktoś z Was zgadnie o czym nauczyciel mówi na "lekcjach o przedmiocie?"  Za to jeśli wystąpi konieczność lekcji zdalnych szkoła zapewniła dzieciom możliwość wypożyczenia laptopów.

Ale w innej podstawówce, też berlińskiej, władze szkolne stwierdziły, że w imię sprawiedliwości i by dzieci nie czuły się stygmatyzowane brakiem laptopa.......szkoła po prostu nie będzie działać.

Podróżowałam dziś metrem - pusto niemiłosiernie, bo jeśli jeszcze ktoś pracuje poza domem to z reguły podróżuje rowerem. Niestety byłam w okolicy, w której i na ulicy trzeba nosić  maseczkę. Z ulgą wróciłam do swojej dzielnicy.

Jedno co jest pewne- Sylwestra, jak co roku, pod  Bramą Brandenburską nie będzie. To znaczy będzie koncert, ale bez widzów. I będzie transmitowany przez telewizję.

Ale jest coś, co mnie osobiście  przeogromnie ucieszyło - w tym roku nie  będzie można sprzedawać , kupować i używać w Sylwestra ogni sztucznych . Dotyczy to całego Berlina.

Aktualnie ważą się losy Jarmarku na Breitscheidplatz ( to tam gdzie kiedyś ciężarówka wjechała w tłum ludzi a za kierownicą był zabity polski kierowca), a  ukochane  Jarmarki berlińczyków na Gendarmenmarkt,   pod Pałacem Charlottenburg (byłam tam w ub. roku) i koło Rotes  Rathaus  już są odwołane. Piszę o tym, bo podobno przyjeżdżało na te  jarmarki wielu Polaków.

Odwołany też jest drezdeński Jarmark Struclowy, organizowany od 586 lat - oczywiście z powodu wzrostu zachorowań na covid w Dreźnie i jego okolicach.



A to wspominki z ubiegłego roku, z Jarmarku pod Pałacem Charlottenburg.

No i to "na tyle " wiadomości, jak mawiał klasyk.



niedziela, 22 listopada 2020

O niczym, czyli...

                                    ...........o pewnym podróżniku, o którym zupełnie  zapomniałam.

A jest to niezwykły podróżnik, który nieprzerwanie podróżuje już 43 lata. To sonda kosmiczna Voyager 2. 

Voyager 2 w 2018 roku opuścił nasz Układ Słoneczny.  W marcu ubiegłego roku urwał się kontakt z sondą, ponieważ 47 letni nadajnik  radiowy używany do kontaktu z sondą uległ awarii. Przez 7 miesięcy sonda  "żeglowała" w Kosmosie samotnie, bez kontaktu z Ziemią. I 29 października tego roku, dzięki naprawie nadajnika, a tak dokładnie to chyba jego anteny, udało się nawiązać ponownie kontakt z Voyagerem 2, który obecnie jest już w odległości 18, 8 miliardów kilometrów od Ziemi. Dla mnie odległość niewyobrażalna.

Voyager 2 jako pierwszy ziemski pojazd kosmiczny przeleciał obok czterech największych planet Układu Słonecznego i dzięki niemu odkryliśmy 3 nowe satelity Jowisza,  4 nowe satelity Saturna, 11 satelitów Urana oraz  6 satelitów Neptuna. 

Nie mam bladego pojęcia do czego się nam ta wiedza się przyda, pokoleniu mojemu i moich dzieci raczej do niczego, no ale dopóki będzie istniała Ziemia a na niej ludzkość, zapewne któreś z pokoleń będzie wiedziało co z tą wiedzą zrobić.

Voyager 2 jest drugą ziemską stacją badawczą, która opuściła Układ Słoneczny. W 2012 roku zrobiła to bliźniacza sonda badawcza Voyager 1.

Ponoć Kosmos podobny jest pod pewnym względem do sera szwajcarskiego, który jak wiemy posiada dziury,  będące efektem fermentacji  i rozmieszczenie owych dziur można utożsamiać z istnieniem  dużych skupisk materii w Kosmosie.  Każda dziura   w serze to wyobrażenie skupiska materii-  nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zauważył to ktoś bardzo głodny. 

Nasza galaktyka znajduje się w Supergromadzie Laniakea, która składa się ze 100 tysięcy galaktyk, a która jest przyciągana w kierunku bardzo gęstego regionu Wielkiego Atraktora.**  O tym zjawisku można przeczytać w wydanej  również w Polsce książce Alana Dresslera  "Podróż do Wielkiego Atraktora".

Owa podróż naszej  galaktyki do Wielkiego Atraktora spędza sen z powiek współczesnym astrofizykom, bo wielki Wielki Atraktor przyciąga do siebie z siłą o wiele za dużą w stosunku do swojej wagi . Droga Mleczna pędzi ku niemu z prędkością 2,2 miliona kilometrów na godzinę, czyli 700 km na 1  sekundę.

 Czyli pędzimy ku czemuś z ogromną prędkością, nie  wiadomo dlaczego i po co. Co prawda niektórzy podejrzewają, że tam może jest centrum Wszechświata.  

A jednocześnie  wszystkie badania wykazują, że jesteśmy w tzw. "zadupiu" , bo nasze najbliższe otoczenie (w skali Kosmosu) stanowi ogromną pustkę. I nie wiem czy cieszyć się z tego powodu czy smucić. Osobiście nie lubię tłoku.

Nie wiem skąd  moje uwielbienie dla astrofizyki, Kosmosu, fizyki kwantowej, bo w szkole  w kwestii nauk ścisłych to tylko rozumiałam z fizyki dział "elektryczność", z chemii tylko chemię organiczną, a  matematyki notorycznie nie ogarniałam. Ale bardzo dobra byłam z plastyki i biologii.

___________________________

** Wielki Atraktor jest to skupisko gwiazd i galaktyk rozciągające się  od gwiazdozbioru Centaura i Hydry do gwiazdozbioru Pawia, z centrum w Gwiazdozbiorze Węgielnicy.


piątek, 20 listopada 2020

Muzycznie weekend będzie ......

......................w kręgu oper dwóch kompozytorów Mozarta i Rossiniego. Sądzę, że obie opery Mozarta większości z Was są znane, a zwłaszcza "Wesele Figara". Druga z nich to "Cosi fan tutte", której pełny tytuł brzmi  "Tak czynią wszystkie, czyli szkoła kochanków" jest znacznie rzadziej w Polsce wystawiana. Tym razem nie zamieszczam libretta żadnej z oper, bo są one do poczytania w sieci, a ja, z powodów dość prozaicznych odniosłam kontuzję stawów biodrowo-krzyżowych i nie  wolno  mi zbyt wiele czasu spędzać w pozycji siedzącej- mogę chodzić, ćwiczyć, leżeć, ale nie powinnam długo siedzieć. Wszystkie libretta są również w języku polskim, przed chwilą sprawdziłam.

Drugim  bohaterem wieczorów weekendowych będzie Gioacchino Rossini i jego dwie wielce melodyjne opery:  "La Cenerentola", czyli "Kopciuszek", wystawiony po raz pierwszy w Warszawie w 1825 roku, oraz  "Semiramida". Nie trafiłam jakoś nigdy w Warszawie ani na "Kopciuszka" ani na "Semiramidę". Nie wiem, może miałam pecha?

A więc  dwa razy Mozart :



 

oraz dwa razy Rossini:



Oczywiście proponuję kliknąć w opcję "oglądaj na  You Toube" i dajcie  mi potem potem znaczki jak Wam się te  opery podobały.

Miłego weekendu!!!!!!

Dawno nie było o.......

 ..................................covidzie ? ;)   no to poczytajcie.

Tym razem są to cytaty z wywiadu dr Henrim Kluge, regionalnym dyrektorem WHO w Europie.

Zdaniem dr H. Kluge, chociaż maseczki nie są panaceum na pandemię, to jednak gdyby 95% populacji je stosowało to żaden lockdown nie byłby potrzebny. A z obserwacji wynika, że w Europie maseczki nosi zaledwie 60 - 70 % społeczeństwa. Zdaniem pana dr Kluge - lockdown  jest po prostu ostatnią deską ratunku,  która ma jednak  poważne skutki uboczne, takie jak  wzrost problemów w dziedzinie zdrowia psychicznego, powoduje wzrost przemocy domowej, prowadzi do nadużywania alkoholu i narkotyków. Zwrócił też uwagę na problem dezinformacji na temat pandemii.

Dr Kluge poruszył też problem ferm norek w Danii i Holandii, bo są one rezerwuarem gdzie koronawirus prosperuje i gdzie dochodzi do mutacji tego patogenu. Te zwierzątka żyją z tym wirusem, nie chorując z jego powodu. We wrześniu wykryto w Danii 12 przypadków nowego wariantu tegoż wirusa.

Podkreślił również, że WHO uważnie przygląda się nowym preparatom, które mają być wykorzystane w nowo powstających szczepionkach, sprawdzając ich bezpieczeństwo i skuteczność. Poza tym WHO nie rekomenduje wprowadzenia obowiązku szczepienia we wszystkich krajach, bo wiadomo, że każdy kraj ma własną specyfikę i związaną z tym politykę profilaktyki. 

Poświęćcie jeszcze 10 minut i obejrzyjcie ten filmik, nie jest to żadna reklama, ale rzeczowe wyjaśnienie dotyczące szczepionki, bo jest to zupełnie nowa formuła szczepionki, o której zresztą już pisałam, no ale ja medykiem nie jestem.

 
 Miłego weekendu Wszystkim.

P.S.

Wieczorem wybiorę coś do obejrzenia i posłuchania, bo naprawdę to jeszcze  długo nie trafimy na widownię Opery lub na jakiś miły dla ucha  koncert. Macie też możliwość napisać czego z chęcią byście posłuchali- poszukam i zamieszczę, jeśli znajdę. Zasoby YT są naprawdę przepastne.