drewniana rzezba

drewniana rzezba

wtorek, 28 listopada 2023

Bez słów.......

                     ..........bo nie o tym marzyłam!!!!


No i napadało "to białe"  zamiast zwykłego  deszczu i nawet jest aż -1 stopień "ciepła"!!!!  Chyba się zakopię z powrotem w ciepłym łóżeczku.

 

sobota, 25 listopada 2023

Shopping in Berlin

 Jestem pół żywa- z domu wyszłam o 13,30, do centrum  handlowego dotarłyśmy z córką jeszcze przed godziną 14,00 bo to tylko trzy przystanki metrem  a z domu  do metra doczłapuję  się bez pośpiechu w 5 minut spacerkiem i o 18,45 dotarłam do domu. A wszystko przez  to, że zamarzyło mi  się by kupić sobie w  sklepie  z japońskimi ciuchami cieplusie spodnie dresowe i  w Galerii Karstadt nowy  wózek na  zakupy, jako że noszenie zakupów mi nie  służy, a dotychczasowy  wózek był  co prawda bardzo ładny, ale jakoś mało trwały-przetrzymał tylko 5 lat eksploatacji. Tak naprawdę to byłyśmy raptem w trzech sklepach, które były bardzo blisko siebie. A  w galerii wzmocniłyśmy się kawusią, co nie  zajęło nam wiele  czasu.

 Ludzi było mnóstwo, bo "czarny piątek" obowiązywał również  dziś - no i dobrze- dzięki temu wózek na  zakupy kosztował mnie mniej o 11,00 €.  Modeli wózków zakupowych było przynajmniej pięć. Ja  się "zrujnowałam" na 43,00€, ale były też wózki w  cenie 160,00 €- ale nie były to modele "samojeżdżące" do  sklepu  a poza tym też trzeba było je samemu w  mieszkaniu rozpakować.

W budynku mojej ulubionej galerii handlowej mnóstwo sklepów jest nieczynnych - stoją puściutkie, a ich oszklone  ściany pokryte  są białą farbą.  Całe  III piętro, w którym było pełno  małych barów jest już od  dawna nieczynne - nie ostał się po 2 latach pandemii  ani jeden  bar. A tam dobrze karmili i ceny nie powalały.

Jedno jest pewne - ci co chcieli by koszty produkcji były jak najniższe mocno przedobrzyli przenosząc produkcję do Chin, Pakistanu  i innych krajów,   w których są niskie koszty produkcji - jest nadprodukcja wszystkiego. Kilometry  stelaży ze  wszystkim, ale w kolejce  do kasy  nie  stało się dłużej niż 5 minut, co oznacza, że więcej ludzi oglądało niż kupowało. Krążenie po salach pełnych  towaru zapewne  jest dla niektórych niezłą  rozrywką, zwłaszcza, że dziś pogoda była  raczej  barowo- kinowa  bo temperatura  nie  rozpieszczała nie przekraczając +2 stopni a do tego przelatywały co jakiś  czas mżawki.

Miłej niedzieli dla Was. 

I taka  ciekawostka :


 Panowie koncertowali w Berlińskiej Filharmonii - mnie   się podobało.

 


piątek, 24 listopada 2023

Jeszcze jest piątek........

                                ..........więc dzień pisania o tym co odległe, trudne do ogarnięcia i, jak mawia moja znajoma,  nikomu tym pisaniem  frajdy nie  czynię. Wiem - wredna po prostu jestem, bo będzie o UFO.Na początek trochę historii:

7 maja 1989roku południowo-afrykańska fregata "Sa Tefelberg" przekazała  do bazy wiadomość, że widzą  niezidentyfikowany obiekt, który porusza  się z prędkością 5 tysięcy mil na  godzinę w  stronę wybrzeża. Południowo-afrykańskie  siły  powietrzne natychmiast wysłały dwa myśliwce Mirage by ten dziwny obiekt przechwycić. Lotem myśliwców  dowodził dowódca  eskadry, porucznik Gozen.

Obserwowany obiekt wleciał w przestrzeń powietrzną Republiki Południowej Afryki. Zdaniem obserwatorów nie był to meteoroid  ani jakikolwiek znany lotnikom  statek powietrzny, nie był to też  samolot a manewry które wykonywał były  zadziwiające.

Piloci dostali rozkaz  zestrzelenia tajemniczego obiektu i rozkaz wykonali. Srebrzysty  dziwny obiekt miał jednolitą obudowę, "bezszwową", nie posiadał iluminatorów, a wewnątrz  niego były bardzo dziwne dwa  stworzenia humanoidalne, z którymi nie można  się  było porozumieć. Brak im było niektórych narządów wewnętrznych za to zanotowano, że obecność substancji przypominającej chlorofil. Owe humanoidalne stworzenia oraz  całą  aparaturę przetransportowano do  USA.  Jeden z nich, ranny,  zmarł w kilka  dni później, drugi we  wrześniu 1989roku.  Sekcja  wykazała, że owo stworzenie nie posiadało wątroby, nerek,   żołądka za to miało dużo  tętnic i substancję przypominającą  chlorofil.

Całą tę  historię  znamy dzięki Van Groyenowi ( brał udział w tej operacji), który naruszył obowiązek  zachowania tajemnicy, bowiem był zdania, że zachowanie tej tajemnicy byłoby zdradą  wobec  ludzkości.Van Groyen brał udział w operacji Srebrny Diament.

Wielu osobom nasuwa  się wniosek, że istnieje globalna tajemnica, która być może jeszcze  wiele lat będzie przed ludźmi skrywana. Może po prostu uznano, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na prawdę o tym co kryje  się poza granicami naszej planety.

A ostatnio dyrektor  Biura Analizy UFO rządu USA oświadczył, że  istnieją "dowody" na niepokojącą aktywność Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, zaś  fizyk Sean Kirkpatrick, który kieruje Biurem Rozwiązywania Anomalii we Wszystkich Dziedzinach,  twierdzi że to niepokojące zjawisko UFO można przypisać  albo Obcym Cywilizacjom albo innym ale jak najbardziej ziemskim  krajom.

A niejaki David Grusch, były urzędnik wywiadu, który prowadził analizę niewyjaśnionych anomalii (UAP) w agencji Departamentu Obrony USA , zarzuca  rządowi USA posiadanie pojazdów pochodzenia nie-ludzkiego i zatajanie informacji o nich przed Kongresem i że taka sytuacja trwa od dziesięcioleci. Na dodatek Jonathan Grey, aktualny urzędnik wywiadu USA w National Air and Space  Intelligence  Center potwierdził istnienie "egzotycznych materiałów", dodając enigmatycznie - "nie jesteśmy  sami".

W 2021 roku po wycieku materiałów wojskowych, które pokazały niewytłumaczone  zjawiska na niebie Pentagon opublikował raport, że ponad 140 przypadków z UAP nie potrafiono wyjaśnić.

No i w efekcie temat pozaziemskich technologii pozostaje nadal otwarty i jest systematycznie "zamiatany pod  dywan".

Pomyślałam, że  wszystkie  rządy na świecie straszliwie  się zawsze "nazamiatają pod dywan" by ukryć albo swą niezaradność albo swoje nieczyste interesy. Ciężki kawałek  chleba!

Życzę  Wszystkim miłego weekendu, bez deszczu, śniegu, wiatru i przymrozku!!!! U mnie +2 i przelatuje "śniego-deszcz".




sobota, 18 listopada 2023

Dopiero co.......

 .........pisałam tu o Saturnie, bo to temat dla mnie znacznie mi milszy niż roztrząsanie co pewien  starzec  miał na myśli ubliżając rodakom.

A więc  wracając  do Saturna- dziś wyczytałam, że międzynarodowy zespół astronomów korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a  zaobserwował dziwne  smugi na jego pierścieniach. Pojawiają się one  wtedy, gdy Saturn zbliża  się do równonocy. Tyle  tylko, że nikt  nie wie dlaczego się one pojawiają.

Na  Saturnie są cztery pory roku, a jeden rok na Saturnie jest dłuższy   niż rok ziemski a na  dodatek każda pora  roku trwa około siedem lat ziemskich. Wyobrażacie  sobie zimę trwającą siedem lat?  Ja po dwóch  miesiącach mam  zimy dość po koniuszki włosów.

W trakcie  równonocy pierścienie  Saturna są skierowane w stronę Słońca i wtedy owe "smugi" na pierścieniach są najjaśniejsze. 

Kiedy na Saturnie zbliża  się przesilenie letnie lub zimowe owe  smugi znikają.

Następna, najbliższa równonoc jesienna na północnej półkuli Saturna nastąpi 6 maja 2025 roku. I w trakcie zbliżania  się tego momentu owe  dziwne smugi staną się znów bardziej widoczne. Seria  zdjęć z Teleskopu Hubble'a połączonych w  całość ( robionych w odstępie 4 minut) ukazała jak te dziwne  smugi obracają  się wokół Saturna. Jak zmierzono to szybkość  ich obrotu  nie pokrywa  się z obrotem pierścieni ani polem magnetycznym planety.  W ramach  dociekania czym  są te  dziwne  smugi wysnuto teorię, że te  smugi są cieniem lodowych  chmur.

A tak w ogóle owe  smugi po raz  pierwszy zostały odkryte przez misję NASA Voyager na początku lat osiemdziesiątych XX wieku.  Nowy program Hubble'a tworzy  archiwum danych o zewnętrznych planetach Układu Słonecznego i będzie gromadził dane wizualne i spektroskopowe i być może z czasem dowiemy  się więcej o tym dziwnym "smugowym zjawisku".

Tylko jakoś nie mogę się doczytać co z tych danych będzie  miał podatnik.Czy głodni dzięki tej wiedzy będą najedzeni a bezdomni będą mieli gdzie  zamieszkać?


Miłej niedzieli  Wszystkim!!!


czwartek, 16 listopada 2023

Koncepcja poznania ucieleśnionego.....

                                             ..........czyli  założenie, że nasz umysł i  ciało są ze  sobą ściśle powiązane.

By sprawdzić realność tej koncepcji  132 uczestników trzech koncertów muzyki klasycznej ( w programie słuchali dzieł Bethovena, Brahmsa i Bretta Deana. Brett Dean to współczesny kompozytor). Jako osoba  mało wyrobiona  muzycznie pierwszy raz widzę to nazwisko i z żadnym utworem mi się nie kojarzy.

Uczestnicy biorący udział w tym eksperymencie mieli zamontowane na ciele przenośne kamery i czujniki, a ich reakcje fizyczne były rejestrowane. Ponadto każdy z tych słuchaczy wypełnił kwestionariusz, który pozwalał ocenić badaczom osobowość badanego, jego poziom  zadowolenia po koncercie i nastrój.

Wyniki ukazały statystycznie istotną  synchronizację między uczestnikami tego koncertu, zwłaszcza w odniesieniu do tętna i przewodnictwa  skóry oraz wykazały  synchronizację ruchu  ciał, choć oświetlenie  sali było mocno  przyciemnione i był zachowany dystans  pomiędzy uczestnikami badania, tak by nie mogli wzajemnie widzieć  swych  ruchów.

Badanie  wykazało również, że  cechy osobowości  mają  wpływ na poziom  synchronizacji. Osoby otwarte na  nowe doświadczenia i ugodowe częściej synchronizowały  się słuchając muzyki, a osoby o wyższym poziomie neurotyczności  i  introwersji rzadziej doświadczały tej  synchronizacji.

Wyniki te  wskazują na  silny wpływ  muzyki na  spójność społeczną  i pozwalają wysnuć wniosek, że  efekt synchronizacji może być jeszcze silniejszy w innych gatunkach  muzycznych oraz w innych formach  zbiorowych  akcji,  takich jak publiczne parady lub przemarsz wojska z muzyką marszową.

No i teraz  wiem dlaczego nie lubię różnych zbiorowych  akcji i dlaczego kiedyś ku zgorszeniu  innych, którzy popadli w  ekstazę na koncercie zespołu  Czerwono - Czarni i wyli  razem z  zespołem wywijając marynarkami lub kurtkami - ja  stamtąd truchcikiem "wyciekłam".

Po prostu jestem neurotyczką  i introwertyczką. O tym, że jestem introwertyczką to już wiedziałam, a teraz dowiedziałam się że i neurotyczką. 

Miłego weekendu Wszystkim -  bez  deszczu, wietrzyska i zimna!!!!!

  

I może tym razem trochę takiej muzyki?



wtorek, 14 listopada 2023

Jak co roku.......

                ........ muszę udowodnić ZUS-owi, że nadal jeszcze  żyję i w  związku z tym przesyłana  na moje konto bankowe emerytura nadal jest  mi niezbędna do funkcjonowania. 

W tym  celu delikwent  musi  wypełnić odpowiedni druczek, który mu ZUS przysyła a ktoś upoważniony (Konsulat ew. Notariusz) musi potwierdzić  na nim własnoręczność podpisu delikwenta, ewentualnie jego opiekuna a następnie należy ów wypełniony i poświadczony druczek przesłać do macierzystego oddziału ZUS w Polsce - najlepiej listem poleconym, żeby mieć  "w razie czego" dowód, że  się taki list wysłało.

W poprzednim  roku ZUS już się nieco "zeuropeizował" i można  było odbyć e-wizytę, co jest możliwe dla tych, którzy mają założone poprzez ZUS konto PUE. Gdy ma  się takie konto wiele spraw można załatwić  drogą elektroniczną. Pomijam już fakt, że część  społeczeństwa czyli prywatni przedsiębiorcy, od niedawna mają obowiązek posiadania konta PUE.  

Gdy po śmierci męża musiałam wpaść do Polski w sprawach bankowych pojechałyśmy z córką do Szczecina i przy okazji "wpadłyśmy" do tamtejszego ZUS-u. Co prawda gdy weszłyśmy do tamtejszego ZUS-u to nam na moment mowę odebrało na widok ilości interesantów, ale pobrałyśmy numerek i po odczekaniu 20 minut dostąpiłyśmy do odpowiedniego okienka. Założenie konta trwało  siedem minut łącznie z "dzień dobry i do widzenia"  i jak się okazało był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

Już w ubiegłym roku miałam pierwszą e-wizytę, dziś odbyłam kolejną i była jeszcze fajniejsza niż w roku ubiegłym,  a ponadto jest szansa, że w następnym  roku (zakładając, że dożyję)  nie będzie już takiej potrzeby, bowiem podałam w ZUS-ie  swój numer , który mam w tutejszej Kasie Chorych i ZUS przewiduje, że w przyszłym roku, już całkiem po europejsku, informację czy jeszcze żyję zasięgnie  sam w "mojej" niemieckiej Kasie Chorych.  Bo tu jest tak zorganizowane, że gdy ubezpieczony (każdy jest, bo musi a Kas Chorych jest jak gwiazd na niebie)   przeniesie się w inny wymiar to przedsiębiorstwo pogrzebowe poinformuje o tym fakcie Kasę Chorych  zmarłego, bo takie są tu obyczaje. I byłoby świetnie, gdyby te przewidywania się sprawdziły.

Pogodę to mam "nieszczególną", wieje jakby na  zamówienie  dla  wisielców, termometr wskazuje aż 13 stopni,  ale odczuwalna temperatura jest znacznie niższa i na dodatek "przelatują" deszcze.

 

Moja podwórkowa brzoza "sieje" liście, ale jeszcze ich ma  sporo, a w oficynie pomimo paskudnej pogody, dzięki  "opakowaniu" nadal trwają prace na dachu. I mam podejrzenie, że jeszcze  długo potrwają bo oprócz tych prac na  dachu trwa przeróbka źle wykonanych podczas rewitalizacji szybów wentylacyjnych, które muszą być przerobione, bo ich stan obecny grozi rozprzestrzenianiem się pożaru i ci co mieszkają w oficynie mają w mieszkaniach prace budowlane. No a po zakończeniu prac z tymi szybami i złożeniu do kupy nowego dachu, w którym ponoć będzie i część mieszkalna, budynek ma być ocieplany. Pewnie całą zimę będę miała takie  atrakcje.

A na większości ulic w mojej okolicy znacznie więcej jest liści na chodnikach niż na drzewach. Jedynie  dęby burgundzkie stoją ustrojone w brązowe liście, które  zrzucą gdy.....zacznie  się wiosna. Gdy te  dęby zaczynają zrzucać liście to znak, że wkrótce  zacznie  się wiosna.

Miłego nowego tygodnia - Wszystkim!!!!


I moje ukochane Liber tango - może i Wam  się spodoba?




czwartek, 9 listopada 2023

Piątek ........

          ..........więc o rzeczach nieco nieziemskich  będzie.

Czytam o tym i piszę z pełną premedytacją,  jako że sytuacja w światowej polityce ( nie będę pokazywać palcem na mapie) jakoś nie napawa mnie optymizmem i może lepiej poczytać o Kosmosie?

                                                       Portret Saturna - zdjęcie z  sieci
 

4,6 miliarda lat temu, gdy nasz Układ Słoneczny był jeszcze  młody, powstał Saturn. To taka nieco śmieszna planeta z pierścieniami i do tego bogata w księżyce, których ma ponad 80 i  owe pierścienie  wraz z księżycami orbitują wokół Saturna.  A panowie astronomowie odkryli, że jeden z księżyców Saturna, bardzo  duży księżyc o wdzięcznym imieniu Tytan coraz  bardziej oddala się od Saturna i to w tempie 100 razy  szybszym niż  to kiedyś przewidywano i już znajduje się 1,2 mln kilometrów od Saturna i gdy nadal będzie  się tak oddalał może odlecieć w przestrzeń kosmiczną.

A w centrum Drogi Mlecznej, w pobliżu czarnej  dziury, międzynarodowy zespół astronomów odkrył nowo narodzoną  gwiazdę. Z kolei grupa  astronomów z Uniwersytetu w Bolonii znalazła dowody na  to, że Wielki Obłok Magellana pochłonął kiedyś inną galaktykę.

Poza tym w układzie Proxima Centauri, zaledwie 4,2 lat świetlnych od nas znaleziono wśród krążących wokół tej  gwiazdy planet taką, która ma  zasoby wody przewyższające zasoby wodne  Ziemi. Oznaczono ją literką B. Owa planeta  krąży wokół gwiazdy macierzystej w obszarze  bliższym niż tak zwana  linia  lodu, co może  świadczyć o tym, że jej powierzchnia jest zbyt gorąca dla  większości znanych nam form życia. Ale  spokojnie, panowie  astronomowie nadal będą to badali.

                                                 Proxima  Centauri - zdjęcia z sieci.
 

A w czasopiśmie Astrophysics podano wiadomość, że przez "naszą" Drogę Mleczną wędruje,  a raczej pędzi czarna  dziura, czyli olbrzymia studnia  grawitacyjna pochłaniająca i rozrywająca  wszystko co spotka na  swej drodze. A wiemy o  tym dzięki teleskopowi Hubble'a. Jak na  razie to owa czarna dziura jest oddalona 5200 lat świetlnych od  Ziemi. Jest dużym obiektem, o masie gwiazdy. Wykorzystując mikro soczewkowanie grawitacyjne panowie  astronomowie dokonali ośmiu  oddzielnych obserwacji i po dokładnej analizie  wszystkich badań doszli do  wniosku, że na razie nic nam od owej wędrującej czarnej dziury  nie  grozi, chociaż  ma masę 7,1 razy większą niż Słońce i pędzi z szybkością 45km/sek. A takich czarnych  dziur są zapewne miliony.

Miłego, bezdeszczowego weekendu Wszystkim życzę!!!



czwartek, 2 listopada 2023

Coś miłego dla......


                        ......dla oka na  jesienne  dni, czyli fotki z "ferii wykopkowych" moich wnuków.

Na początek - widok z hotelu, w którym się zatrzymali:

 



Tak  się prezentuje Katedra
A to wschód księżyca

 A ostatnie zdjęcie to wyrażenie żalu, że trzeba  już wracać do Berlina. 

Ale, żeby było  zabawniej, to nie ma bezpośredniego połączenia lotniczego Malty z Berlinem. A najnowsze lotnisko w Berlinie jest naprawdę ogromne, więc nie mam nawet bladego pojęcia czemu wpierw trzeba się przemieścić kilka godzin pociągiem z Berlina do Monachium i dopiero stamtąd można lecieć na Maltę.

Wczoraj przeżyłam chwile  niepewności - akurat zdążyłam wyjść z metra w okolicy "mojej" przychodni stomatologicznej i przed wizytą odwiedzić sklep Rossmanna, gdy nagle wkopał mnie w chodnik ryk wielogłosowy karetek pogotowia ratunkowego i w okolicę zejścia do metra zjechało się  chyba  z 10 karetek Pogotowia  Ratunkowego oraz samochody policji. Popatrzyłam na  wszystko tak z odległości 70 m i poczłapałam do dentystek. Tam  z okna 4 piętra w dalszym ciągu widziałam  tylko "zgromadzenie" karetek pogotowia i ich migające światła , ale już przynajmniej nie wyły.  Czekając na wizytę zastanawiałam  się gorączkowo jak ja trafię do swojego domu, jeżeli w metrze była jakaś "masakra" i nie będzie kursowało. Nie da  się ukryć, że berlińskie  metro jest podstawowym i względnie nieźle opanowanym przez  mnie środkiem przemieszczania się po mieście.  Po tej pandemii o taksówce to już  tylko można pomarzyć  - po prostu bardzo wiele osób przestało  w  tym biznesie funkcjonować.   A w  kwestii mego uzębienia - wychodzi na  to, że ze 2 godziny dziennie będę traciła na zajmowanie się własnymi zębami. Najbliższą kontrolę mam na początku grudnia, kolejny termin na początek lutego. 

Gdy już wyszłam od  dentystek, koło metra stała 1 karetka, nie wyła, nie migała światłem. A metro kursowało jak należy. I  nadal nie wiem co to za  atrakcje były z tym tłumem karetek pogotowia.

Miłego, nadchodzącego weekendu- Wszystkim!!!!