drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 30 sierpnia 2023

Tej nocy będzie......

                                         .......druga  już w  tym miesiącu pełnia Księżyca.  Pierwsza była 3 sierpnia. 

 I będzie  to tak  zwany Księżyc  Niebieski. Zjawisko dwóch pełni Księżyca w jednym  miesiącu jest dość rzadkie i występuje  średnio raz  na  dwa i pół roku


 

Tym razem będzie to "super - pełnia", co oznacza, że  nasz satelita będzie się  znajdował wyjątkowo blisko Ziemi - tylko 357 344 km od  nas. W Polsce  najlepiej będzie to widać  31 sierpnia o godz. 3,30 w nocy. Miłego podglądania  Księżyca!!!

P.S. zdjęcie z sieci.

Maraton.......

.........sobie zrobiłam.  

I od tego maratonu boli mnie kość krzyżowa i miednica. Bo zawsze (od czasu złamania kości krzyżowej na samym początku lat 70-tych ubiegłego stulecia) długie siedzenie przyprawia mnie o ból tychże części mojego kośćca.

A wszystko przez.....Empik no i moją  chęć przeczytania powieści niejakiego Gregory Davida Robertsa  "Shantaram".  Podpadł mi Empik jak  rzadko   - zamówiłam sobie  wersję elektroniczną owej lektury, bo jednak pomału dojrzałam do czytania na Kindle"u - po prostu jest wygodniej wywlec się w pogodny dzień do Volks Parku z leciutkim czytnikiem niż 800-stronnicową książką. A podpadł mi Empik dlatego, że nie uprzedził mnie, że już nie dysponuje wersją na Kindle. Gdy już zakupiłam tę i drugą powieść tegoż autora to przy próbie pobrania tekstu nadszedł komunikat o "chwilowych trudnościach" z przesłaniem tegoż tekstu na moje ustrojstwo. A potem  się okazało, że mogę to sobie  ściągnąć na kompa ewentualnie na smartfona, na co nie miałam najmniejszej ochoty. W efekcie końcowym mam obie książki na kompie- stacjonarnym, bo jako babsko starej daty działam na takim modelu.

A teraz kilka  słów o człowieku, którego powieści zachciało mi  się  przeczytać- otóż ten pisarz australijski to przestępca, który za napady z bronią  w ręku został skazany na 20 lat więzienia. Na  świat przyszedł 21.VI.1952 r jako Gregory John Peter Smith. Po rozwodzie z pierwszą  żoną i utraceniu praw rodzicielskich  nad jedyną córką,  facet popadł w uzależnienie od heroiny.  A heroina kosztuje i to nie mało. By zdobyć fundusze zaczął...kraść. Zawsze w eleganckim garniturze, kulturalnie wysławiający  się nie  budził w nikim  podejrzeń, a okradał tylko te  firmy, które  miały wysokie  ubezpieczenia.

W 1978r policji udało się go ująć i został skazany na 20 lat pozbawienia wolności za serię napadów  z bronią w ręku. Osadzony  został w Pentridge Prison, więzieniu w australijskim mieście Coberg. Więzienie było bardzo dobrze strzeżone a pomimo tego udało mu się z niego uciec   w biały dzień  w 1980 roku. Wyjechał do Indii i przez 10 lat ukrywał  się w Bombaju pracując jako lekarz  w slamsach. I tam  zetknął  się z bombajską  mafią.  Jego działania przestępcze w mafii doprowadziły go do więzienia  Arthur Roard, które było więzieniem o zaostrzonym rygorze.  Z więzienia  wykupił go zaprzyjaźniony  z nim boss mafii, dla którego potem Roberts przemycał heroinę.  Po raz kolejny trafił  do więzienia w 1990 roku, tym razem we Frankfurcie - oczywiście  za przemyt narkotyków. Dostał  wyrok 6 lat więzienia i....znów udało mu  się uciec. Po pewnym czasie sam zgłosił  się do więzienia by jednak odbyć karę i tym samym móc rozpocząć nowe życie.

Podczas tego pobytu " za kratkami" zaczął pisać powieść "Shantaram".  Shantaram , w tłumaczeniu na język polski oznacza " człowiek bożego pokoju" - a takie imię dała Robertsowi matka jego najlepszego przyjaciela.  Strażnicy dwukrotnie  niszczyli oryginały tej powieści, a Roberts konsekwentnie  je odtwarzał. Książka ukazała  się drukiem w 2003 roku w Australii.  "Shantaram" jak na razie sprzedano w 7 mln egzemplarzy, przetłumaczono na 44 języki, wydano w 116 krajach. W 2015 roku Roberts napisał kolejną książkę "Cień góry" - też mam ją ściągniętą na kompa.  Na polski przetłumaczono trzy jego książki: "Shantaram", "Cień góry", "Duchowa  ścieżka". Nad tą "Duchową ścieżką" to się zastanawiam - nie widzę potrzeby zmieniania  się nagle w wieku 80 lat. Lubię  siebie taką wredną jaka  jestem.

Autor twierdzi, że część tego co napisał zdarzyło się naprawdę , a część jest wymyśloną narracją opartą o jego życiowe doświadczenia - bo Roberts miał w  sumie  dość barwne życie-  rzeczywiście był heroinistą, żył w slumsach Bombaju, rzeczywiście leczył tam biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył w Afganistanie z Armią Czerwoną. Obecnie  mieszka w Bombaju.

A maraton..... no bo o tym miało być- to taki czytelniczy maraton - usiadłam do kompa i zaczęłam czytać książkę "Shantaram" w poniedziałkowy wieczór  28.bm około 19,00 i czytałam ją nieprzerwanie ( tak dokładnie to z  krótkimi przerwami fizjologicznymi (jedzenie i  wydalanie) do godziny 22,00 dnia następnego. Myślałam, że pewnie  mnie jednak sen  zmorzy po nieprzespanej  nocy- ale nie- pytanie "i  co dalej było" sprawiło, że po nieprzespanej nocy dalej brnęłam aż do skończenia  książki. Nie  szkodzi- dziś poćwiczę i "odleżę" karnie to dłuuuugie  siedzenie.

Miłego dnia Wszystkim!!!