drewniana rzezba

drewniana rzezba

piątek, 19 października 2018

Moje bezglutenowe owsianki.....

......czyli co jadam ostatnio na lunch.
Pani doktor "od serca" kazała  mojemu mężowi włączyć do diety
płatki owsiane, bo obniżają poziom cholesterolu.
Równie dobrze mogła powiedzieć, że powinien jeść błoto . Protest
był wielki, znowu padło sakramentalne u niego "na coś trzeba
umrzeć".
I musiałam obmyślić sposób by jednak te płatki wcinał. Tym sposobem
jadamy na lunch owsiane ciasteczka, a ja mam więcej zajęć w kuchni.

Ciasteczka są oczywiście bezglutenowe, no ale to mu nie przeszkadza.
Więc co drugi dzień wyciągam miskę i sypię do niej:              
8 kopiastych  łyżek płatków owsianych,
4 płaskie łyżki mielonych orzechów (włoskie, laskowe lub migdały)
6 suszonych bio moreli, pokrojonych w drobną kostkę,
2 jabłka soczyste, starte na tarce o dużych oczkach, albo trzy średnie
marchewki starte na drobnych oczkach,
2 łyżki płynnego miodu (prawdziwego),
1 łyżeczkę sody czyszczonej,
2 łyżki gęstego jogurtu greckiego
2 jajka.
Wszystko razem starannie mieszam widelcem, blachę wykładam papierem
do pieczenia i łyżką układam na papierze porcje, lekko je rozpłaszczam.
Wkładam do nagrzanego piekarnika, 180 stopni, grzanie góra-dół, na
środkowym miejscu. Piekę 15-do 20 minut, wyjmuję gdy widzę,
że się już przypiekają brzeżki ciastek.
Można je jeść na ciepło lub zimno, wierzch i spód są chrupkie, w środku
miękkie.
Można również urozmaicić je dodaniem do masy płatkowej małych
kosteczek czekolady o zawartości kakao powyżej 70%
 Ciekawa jestem jak Wam będą smakowały.
Nie tuczą, jem je codziennie i ani deka nie przybrałam na wadze.
Miłego weekendu Wszystkim!!!