drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 13 listopada 2013

Rozważania o blogowaniu

14 XI 2008 rok - to właśnie wtedy zadebiutowałam  z blogiem.
Tym  pierwszym blogiem był "procontra anabell".
Dziś jest nadal czynny, ale  stał się miejscem moich ciągot
"literackich", to tam się znęcam nad bliznimi swymi opowiadaniami,
które w większości są reportażami z  życia, czasami nawet i mojego.
Ten blog jest miejscem w którym się wyraznie i nieskromnie chwalę
swymi  robótkami i wrzucam  tu również okruchy codzienności.
 W sumie przez te lata popełniłam łącznie 874 posty, okraszając  ich
część zdjęciami.

Dzięki blogom poznałam wiele naprawdę bardzo miłych osób.
Niektóre wirtualne znajomości zamieniły się w kontakty całkiem
realne  i  każde spotkanie w realu było i jest nadal dla mnie niemal
świętem. Bo każda z tych osób jest właśnie taka, jak ją sobie
wyobrażałam.
A to znaczy, że mam szczęście, bo moi stali "czytacze" są osobami
szczerymi, piszącymi to co naprawdę myślą.
Marzy mi się, by kiedyś zebrać wszystkich w realu - ale na razie to
marzenie.

Byliście ze mną w  najcięższych dla mnie chwilach i Wasze dobre
słowa i myśli pomogły mi przetrwać  to wszystko i nie zwariować.

Wydaje mi się, że 5 lat blogowania to "szmat czasu"  i zastanawiam się
czy nie jest to może dobry czas na jakieś  zmiany a może wręcz na
zakończenie tej przygody?

Dziękuję Wam, że ze mną wytrzymujecie - zawsze mnie ten fakt cieszy
i dziwi  zarazem.




32 komentarze:

  1. Blogowaniu mozna nadac wiele imion, w zaleznosci do czego sluzy, jaka czesc nas obsluguje - dla kazdego bedac zlepkiem wielu potrzeb.
    I jakby nie nazwal, za co by nie uwazal nie da sie zaprzeczyc iz jest komfortem.
    Duzo tego komfortu zabralabys zamykajac swoj blog - przeciez on jest czescia tego ze wogole w laptop zagladam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, blogowanie jest rodzajem komfortu.
      Buziaki,;)

      Usuń
  2. zamiast życzeń - dziękuję, że tu jesteś, i za odwiedziny, i dzielenie się swoim światem. Spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Klarko, wzruszyłam się czytając te słowa. Notorycznie do Ciebie zaglądam, choć czasem nie komentuję - to głównie wtedy, gdy wpisów jest już b.b. dużo.
      Miłego, ;)

      Usuń
  3. Z okazji tego wspaniałego Jubileuszu ,Zyczę Autorce wielu nadal ciekawych tematów którymi obdarza nas czytających. Podzielam w pełni opinie Serpentyny.Życzę dużo zdrowia i energii w tworzeniu nowych form i treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tylko czasami wydaje mi się, że nie stać mnie na ten komfort.
      Miłego, ;)

      Usuń
  4. Oj anabell nie kokietuj. Nie zakończysz przygody z blogowaniem, bo to lubisz. My lubimy Ciebie, więc niech pozostanie po staremu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonino, nie kokietuję, tylko czasami "nie wyrabiam się" na całej linii - czas mi jakoś ucieka. Lubię z Wami być.
      Miłego, ;)

      Usuń
  5. Zgadzam się z Antoniną-niech zostanie po staremu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonko- fakt, że czasem lepiej gdy się nie zmienia tego co jest dobre, bo najczęściej lepiej nie jest.
      Miłego, ;)

      Usuń
  6. to taka chwila myslowa ktora chyba od czasu do czasu kazdego blogowicza zlapie, jesli nadal cie to cieszy to prowadz go nadal, czasami tak jest ze robimy dluzsze przerwy bo czujemy sie wypaleni, zniecheceni, zamknij go dopiero wtedy jaki juz bedziesz zupelnie pewna ze chcesz to zrobic, na to zawsze jest czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaguś, masz rację, chyba każdy ma chwile zwątpienia w sens pisania w "chmurę". Czasem po prostu zaczyna brakować na wszystko czasu, co jest dla mnie dziwne, bo byłam pewna, że będę miała na emeryturze nadmiary czasowe.
      Miłego, ;)

      Usuń
  7. Też zaczęłam w 2008 roku. Zawsze niezmiennie cieszę się kiedy widzę Cie w moich komentarzach . Lubię Cię i to bardzo Anabell .Uściski serdeczne-;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię lubię, dziękuję:)
      Miłego,;)

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy. Jesteś fajną cząstką blogowego światka i szkoda by było gdyby to się zmieniło. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiesz, zawsze podziwiam Twoją pracowitość i aktywność - jak Ty na to wszystko znajdujesz czas?Chyba wszystkie noce zarywasz!
      Miłego, ;)

      Usuń
  9. Jako starsza stażem o 10 i pół miesiąca, stanowczo proszę, byś tu trwała! Wiadomo, są momenty zniechęcenia, ale masz tu tylu stałych zaglądaczy! Chyba nie chcesz nas nagle osierocić? I pozbawić cennych rad, które masz prawie na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz (wiem, od "no" się nie zaczyna tekstu) starsza jesteś stażowo. Wiesz, gdy dojdziesz do mego wieku też będziesz zbiornicą dobrych rad.To niestety przychodzi z wiekiem- ma się coraz więcej doświadczeń i wystarczy tylko o nich pamiętać.
      Miłego, ;)

      Usuń
  10. Przede wszystkim gratuluję tego Jubileuszu1
    I zapewniam że z wielką przyjemnością u Ciebie bywam. I na jednym i na drugim blogu!
    Pozdrawiam i zapewniam że nadal będę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, dziękuję. I ciesze się, że lubisz tu bywać. Ja też u Ciebie bywam zawsze, choć czasem nie skomentuję,a czasem, pewnie przez moje gapiostwo lub jakieś złośliwości Onetu komentarz mi gdzieś znika.
      Dziś nie mogłam wejść na odpowiedzi do komentarzy na własnym blogu.
      Miłego, ;)

      Usuń
  11. ...gratuluje stażu he he he, a i nie strasz mnie bo ciśnienie mi skoczyło do 200. Nie wolno zamykać Ci trak ciekawego bloga. Nu Nu - jak powiedziała by Mała Panna Mi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł, litości, w tak młodym wieku takie ciśnienie? Tyle to nawet ja nie mam, a mam nadciśnienie;)))
      Miłego, ;)

      Usuń
  12. Blogowanie nade wszystko powinno być przyjemnością dla autora - i mam nadzieję, ze tak właśnie jest.
    Gratuluję udanej "pięciolatki" i życzę następnych lat, bo dla mnie to również wielka przyjemność móc Cię wirtualnie odwiedzać.
    Nad swoimi dwoma blogami (gadanym i robótkowym) też czasami się zastanawiam, to chyba normalne, takie chwile zadumy czy nawet zwątpienia... a potem dochodzę do wniosku, że nie zniosłabym próżni :)). Może to już uzależnienie?? Jeśli nawet uzależnienie, to całkiem przyjemne.
    Kwestia czasu to zupełnie inny temat, ale ja zawsze chętnie czekam na nowe wieści i Twoje cudne robótki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, bo to jest tak: przeglądam blogi robótkowe i zaczynam łzy wylewać, zastanawiając się z czym ja startuję do ludzi, bo inni robią takie naprawdę śliczne i trudne rzeczy. Albo czytam inne blogi , podziwiam treść i styl i znów mam zachwianie - po co ja się wysilam, gdy inni robią to o niebo lepiej. A mam taki drobny feler, że nie mam za grosz ducha rywalizacji - z reguły staram się z nikim nie konkurować. No a jak do tego dojdzie brak czasu albo jakieś zachwiania zdrowotne- to jestem zawsze o krok od "rzucenia" wielu rzeczy, nie tylko bloga.
      Miłego, ;)

      Usuń
  13. Aniu jesteś ważną osobą w tym blogowym świecie. Dla mnie na pewno. Cenię sobie Twoje spojrzenie na życie. Dlaczego niby 5 lat ma być jakimś wyznacznikiem czy kończyć czy nie? Rób to dalej jeśli znajdujesz w tym radość.
    Dziękuję za naszą znajomość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, dziękuję. Ciesze się, że dołączyłaś do grona blogerów, podziwiam Twój entuzjazm, choć czasem nieco staram się go ochłodzić, ale to głównie dlatego, żebyś potem nie miała swoistego "kaca".
      Miłego, ;)

      Usuń
  14. Jeden z moich ulubionych blogów,szkoda by było:)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. oczywiście brakowałoby mi Twojego pisania, ale przyznaję rację, że 5 lat to dobry czas na zmiany. Jednak zmiany nie muszą polegać na zaprzestaniu pisania. Prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivo, zapewne masz rację, można inne zmiany wprowadzić. Może na mnie znów mało pozytywnie jesień działa.
      Miłego, ;)

      Usuń
  16. Wszystkiego najlepszego Anabell, 5 lat to piekna rocznica i o zamykaniu blga prosze zapomniec.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń