drewniana rzezba

drewniana rzezba

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Coś zrobiłam


Pisałam  kilka dni temu, że dostałam od pewnej  sympatycznej osoby  nieco
przydasiów do tworzenia biżuterii. Między innymi tę kameę i te szklane
kaboszonki.
Kameę wykorzystałam do ozdobienia medalionu, w którym trzymam
zdjęcia moich wnuczków.
A szklane kaboszony oprawiłam w koraliki i umieściłam na
syntetycznej skórce. Początkowo miał to być motyl, stąd ten kształt, no ale
potem się ocknęłam, że te kamyki nijak nie pasują jako tułów. No i jest
nie wiadomo co. Ale dla mnie to nowe doświadczenie , bo pozostawiłam
wolne, skórkowe płaszczyzny. Jeszcze poeksperymentuję.
A to ostatnie to dawno kupiony jaspis, który wreszcie oprawiłam.

29 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, ale byłam przekonana, że jaspis jest zielony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaspis bywa w różnych kolorach. Ten nosi nazwę krajobrazowy.
      Bywa również jaspis zielony, czerwony, w różnych odcieniach
      fioletu i błękitu.
      Miłego, ;)

      Usuń
  2. A z tym niby-motylem - zostawiłabym tak, jak jest! Skromnie, szlachetnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgago, nie będę już z nim nic robić- zostanie taki jak jest.
      Pisząc,że poeksperymentuję to miałam na myśli, że zrobię jeszcze jakieś inne rzeczy w tym stylu.
      Miłego,;)

      Usuń
  3. podoba mi się Twoje poszukiwanie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivo, dziękuję. Ostatnio coś mi się zebrało na poszukiwanie czegoś nowego. Kiedyś, krótko, robiłam broszki ze skóry i chciałam te dwie rzeczy w jakiś sposób "pożenić", tym bardziej, że ta podkładowa skórka jest miękka, łatwa w obróbce. I w ramach tych poszukiwań zrobiłam nawet jaspis czerwony "oprawiony" drutem srebrzonym. Pokażę jutro.
      Miłego, ;)

      Usuń
  4. Jestem pełna zachwytu, wszystko jest super,ale najbardziej podoba mi się ten "niby motyl" wspaniale,że eksperymentujesz, na pewno znajdziesz jeszcze coś innego, coś nowego do roboty!!!Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, bo ja wiecznie czegoś nowego szukam, ale nie zawsze to się nadaje do pokazania. Czasem to niewypał absolutny. A teraz chodzą za mną ważki, ale nie takie jak robi Weraph.
      Miłego, ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. I ma tę zaletę, że wystarczył wokół niej sznureczek z koralików toho i klej do przyklejenia i wygląda jak należy.
      Miłego, ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. 3xl, mało w tej robótce mojej zasługi,jedyne co dorobiłam to "sznureczek" z koralików, zapięcie,i koraliki wokół kamei. No i przykleiłam ja.
      Miłego, ;)

      Usuń
  7. Anabell zainspirowałaś mnie tym swoim motylem, można przecież do takich naszyjników wykorzystać tkaniny, tworzyć różne wzory i obszywać koralikami lub kordonkiem.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamon,w stylu retro byłyby różyczki z atłasu lub jedwabiu zdobione perełkami i z listkami robionymi z koralików. Toho w połączeniu z kordonkiem nie prezentują się najlepiej. Jakieś inne, typu kuleczka lepiej wyglądają. No to czekam teraz na Ciebie, skoro Cię to zainspirowało.
      Miłego, ;)

      Usuń
  8. Witam kochana serdecznie i jak zwykle podziwiam Twoją pomysłowość, pracowitość a nade wszystko ukończone dzieła!!!! Wszystko cudne i tak doskonale wypieszczone...Przesyłam moc serdeczności!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graszko, jak to dobrze, że wreszcie wyzdrowiałaś!!! Kto to widział by tak długo chorować!? Smutno bez Ciebie w sieci.
      Miłego, zdrowego,;)

      Usuń
  9. Nic tylko podziwiac, Anabell. I pozazdroscic inwencji i pracowitosci.
    Z usciskami Serpentyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serpentynko, dziękuję. Ale zazdrościć nie ma czego, to wszystko z lenistwa i wielkiej niechęci do robienia tego co powinnam.
      Buziaczki,;)

      Usuń
  10. Motyl-niemotyl prześliczne dzieło! Lekkie i fantazyjne. Warto w tym kierunku poeksperymentować, a ja skręcam się z ciekawości co wymyślisz. Kamea bardzo ładna i w tej oprawie stylowej i skromnej bardzo zyskała. Prezentuje się wspaniale. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki nieco kiczowaty pomysł - jeden owadzi, drugi bardziej botaniczny. Na razie buzują mi pod czachą. I problem z 4 prostokątnymi malachitami i jednym owalnym - aż się prosi o kolię w "staroegipskim" stylu.Tyle tylko, że tą kolię to pewnie będę robiła z miesiąc,bo koraliki muszą być arcy równiutko naszyte.Ja tu myślę i myślę, a w domu nic się samo nie chce zrobić. Jeszcze trochę i A. mnie ochrzani albo i z domu wyrzuci.Pieniędzy z tego nie ma, tylko same wydatki, jak zauważył. Patrz, jaka bystrota z niego.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A tam chłop będzie musiał to jakoś przetrawić, ale Twoje prace są naprawdę ładne, może faktycznie zrobiłabyś coś na sprzedaż :) A może na osiedlu spotkania i jakieś warsztaty?

    OdpowiedzUsuń
  13. Galopku, on po prostu nie ma innego wyjścia, bo gotować nie umie.
    Specem od spotkań osiedlowych jest kościół - a ja do tej instytucji nie należę i nie mam zamiaru należeć.Wiesz, to typowa sypialnia warszawska - ci co pracują to na ogół póżno wracają,
    emerytki to albo robią za pomoce domowe albo siedzą przed TV w domu a pod wieczór gnają na spotkania do kościoła.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to steoretypowe myślenie.W moim pobliskim Domu Kultury są zajęcia dla dorosłych i seniorów np. z malarstwa.Nie ma miejsc jak się chciałam zapisać, ludzie przychodzą malować nawet na korytarzu poza salą :) W Sz-nie też były do południa różnego typu na blokowisku dla seniorów, było dużo chętnych. Jestem daleka od zamykania ludzi na emeryturze w domu i przy garach.
      Buziaki ♥

      Usuń
  14. To coś z powodzeniem mogło pozostać motylem:) Takim zielono-kosmicznym :)Śliczna ta Twoja biżuteria:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaskółko, dziękuję. Jak na motyla to trochę za pękaty tułów by miał.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. znów czarujesz Anabell!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ulla, postanowiłam,że teraz będę robiła nieco mniej, za to bardziej przemyślane rzeczy.Mam ochotę trochę poeksperymentować - nie tylko z tymi drobnymi koralikami. Może trochę pobawię się drucikami?
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale mam zaległości.Medalion uroczy,ale ta druga strona,która miałam przyjemność widzieć, przysłania mi piękno tego co TU widzę:)))Mam przed oczami te DWIE jakże słodkie i śliczne buziaczki:))
    Pozostałe prace również urocze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jutko, bo to są dzieciaki-słodziaki.Już za nimi trochę tęsknię.
    Dobrze,że będą od maja bliżej nas.
    Buziaczki, ;)

    OdpowiedzUsuń