drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 20 lutego 2013

Przesprzątałam się

Czy  Wam też się niesamowicie kurzą książki na półkach? Znów musiałam
zabrać się za wycieranie książek i mycie półek, na których stoją.
To strasznie męczące zajęcie. Wczoraj po obskoczeniu zaledwie trzech
półek książek i  trzech półek z durnostojkami padłam jak nieboszczka.
Dziś naiwnie pomyślałam, że jeżeli coś stoi w gablotce oszklonej to się
zdecydowanie mniej kurzy  - niestety zdecydowanie tak samo.
A ponieważ mam jakieś uczulenie na rękawice"robocze" to teraz mi skóra
złazi z paluszków.  Bo każdą jedną książkę przecierałam wilgotną
ściereczką wypłukaną w roztworze "czegoś" do mycia.
Gdy instalowali nam nowe okna, to choć wszystko było osłonięte folią, to
z niesmakiem dziś odkryłam, że jednak nie było to dobre zabezpieczenie.
Patrzę na te wszystkie regały z książkami i sama siebie ochrzaniam, po co
mi tyle książek?.
Marzy mi się mebel na książki, który jest dwurzędowym, szczelnym,
oszklonym regałem.
To całkiem  dobry patent - do ściany przylega jeden rząd regałów,
zajmując całą długość ściany, przed nim jest drugi rząd, krótszy o
jeden regał i ten rząd jest przesuwany na kółkach.
Razem mają  głębokość 60 cm. Niestety nigdzie  czegoś takiego nie
widziałam u nas. A obawiam się, że  zrobienie tego na zamówienie będzie
piekielnie drogie.
Jutro dalsze mycie książek i półek. Potem czeka mnie sprzątanie w szafach,
bo ostatnio zrobił mi się w niektórych szafach pełny automat - otwieram
drzwi i......wszystko ląduje na podłodze.  Masakra.
Reasumując to -  nieco mniej mnie tu będzie.

34 komentarze:

  1. mnie się nie kurzą, bo są za szybą:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivo, zazdroszczę, moje za szybą też za czyste nie są, bo szyby są jednocześnie drzwiczkami i nie jest to zbyt szczelne. Oczywiście nie kurzą się tak jak reszta, tu mogę sobie luksusowo odkurzać raz na 2, 3 lata.
      Miłego, ;)

      Usuń
  2. Ja tez mam za szyba ale zaczynam odchodź od papierowych książkach
    mam kindle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chwilami ogromnie staromodna, wolę papierowe książki. Gdybym tylko jeszcze nie miała owej chęci posiadania ich a chciała korzystać z usług biblioteki....
      Miłego, ;)

      Usuń
  3. Ech te sprzątanie na okrągło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna, sprzątanie mnie dobija.
      Miłego, ;)

      Usuń
  4. Jednym słowem jesteś teraz mól książkowy:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamonku, świetnie to ujęłaś :)))
      Buziaczki;)

      Usuń
  5. Książki odkurzać? To nie dla mnie... Tych za szybką w ogóle nie ruszam, resztę czasem przetrę po grzbietach, tak zdawkowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgago, jak na złość mam białe półki, teoretycznie śnieżno białe i ostatnio zauważyłam, że przed książkami półki są nawet białe, ale spod książek przeziera "ciemnota" a raczej "brudnota".
      Miłego, ;)

      Usuń
  6. Powinnam iść w twoje ślady, ale tak mi się nie chce... :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko, bo to jest paskudna robota, rozbolał mnie od niej kręgosłup i nogi. A od ciągłego płukania i wyciskania specjalnej ściereczki skóra mi się łuszczy na palcach.
      Miłego, ;)

      Usuń
  7. Książek nie powinno się chyba odkurzać czymś mokrym. Najlepiej je często komuś pożyczać, to kurz się sam wytrzepie. Można by też odkurzać pod warunkiem, że nie siedzą na niskich półkach i końcówka odkurzacza włazi. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mironq, to nie jest coś mokrego - to jest specjalna ściereczka, którą po każdym przetarciu płucze się w roztworze płynu czyszczącego i po wykręceniu jej jest ona niemal sucha.Mnie zniszczyło skórę to ciągłe płukanie.
      Miłego, ;)

      Usuń
  8. Jedyne książki, które się nie kurzą to te na e-czytnikach. Bardzos ibie chwalę kindle, ale i tak mam za wiele papierowych. Pracuję na ich wydaniem w dobre ręce. Niestety biblioteka nie przyjmuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, miało być "sobie", nie "ibie":)

      Usuń
    2. Evita, ale e-booki, podobnie jak płyty CD czy te DVD (ich pudełka) też się kurzą, jeżeli leżą na wierzchu. Na Warszawę spada rocznie 2800 ton kurzu- to jest cholernie zakurzone miasto. Moja córka, która mieszka w Niemczech wyciera półki raz na trzy tygodnie, u mnie powinno się to robić codziennie, a nie mieszkam w ścisłym centrum miasta.
      I to mnie przeokropnie denerwuje.
      Miłego, ;)

      Usuń
  9. Nie robię problemu. Mam wszystkie odkryte i wiem, że tam jest kurz. Od czasu do czasu przelecę taką piórkową miotełką i uważam, ze dosyć ceregieli. Porządki w książkach robię systematycznie. Te których nie chcę, wynoszę do biblioteki. Tam przychodzą ludzie, którzy sobie zabierają, co im się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba zadzwonię do pewnego pana, który zabiera te książki i część z nich wstawia do antykwariatu, inne zawozi do różnych domów opieki.
      Miłego, ;)

      Usuń
  10. Ja tez musze od czasu do czasu odkurzac swa biblioteczke, cztery regaly, 400 ksiazek. Gdy zaczne to nawet idzie mi sprawnie ale poczatek najgorszy. Robie to na sucho. I dziwne bo trzy regaly stoja w biurze czyli tym samym pomieszczeniu i dwa z nich sa zupelnie niezakurzone a trzeci, na innej scianie jest. Pewnie klimatyzacja ma z tym cos wspolnego. A oprocz biblioteczek dochodza mi szklo i krysztaly no i te cholerne 22 okna.
    Nie zameczaj sie na smierc, Anabell, moze sprobuj w projekt zaangazowac meza?
    Z pozdrowieniami - Serpentyna z rozgrzebanym ogrodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serpentynko - 22 okna??? Toż to masakra, kompletna!!!
      Kochanie, nie zaangażuję w to ślubnego, bo jego pomoc więcej mnie umęczy niż ulży pracy.Ogród masz chwilowo rozgrzebany, ale już widzę w wyobrazni jaki będzie potem fajny. Gdy już wszystko nasadzisz to zrobimy sesję "skypową" i mi pokażesz wszystko.
      Buziaczki, ;)

      Usuń
  11. wiedziałam że nie powinnam tego czytać bo zaraz polecę ze ściera do porządków, no ja tak mam i już ;) :)
    a książki ostatnio dwa pudła musiałam zapakować i wynieść na strych, noooooooo żeby miejsce na nowe zrobić o kurzu jaki byl nie wspomnę :(
    tez mi się marzy taka szafa za szkłem na całą ścianę z półkami :))))))
    a poza tematem co zrobić z ogromną górą książek przeczytanych,? masz może jakiś pomysł - głównie to kryminały które przejełam w spadku od rodziców - oni się w nich zaczytywali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, wywiez je do najbliższej biblioteki, w prezencie.
      Można też dać ogłoszenie na necie, że się coś takiego ma i chce się oddać- wtedy ktoś po to przyjdzie i nie będziesz musiała sama tego nosić.
      Miłego, ;)

      Usuń
  12. ...kurzu ci u mnie dostatek, po tygodniu, to takie farfocle z zakamarków wyciagamy, że szkoda gadać... jeszcze ktoś pomyśli że nie sprzątamy...

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie masz panele podłogowe. Ja mam głównie wykładziny dywanowe, więc latam z odkurzaczem i"kotów" nigdzie nie mam.
      Miłego, ;)

      Usuń
  13. Ale jak pachna z tym kurzem /smiech/!
    Z biegiem dni i za szybe kurz wejdzie...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to mi nawet nie przeszkadza, ale przeszkadza mi gdy ręce mi się brudzą.
      Miłego, ;)

      Usuń
  14. Kurz to prawdziwy potwór o stu głowach! :))
    Z odkurzaniem książek mam pewien problem. Proces ten w moim wykonaniu trwa niezwykle długo, bo najczęściej natrafiam na coś ciekawego, dawno zapomnianego w drugim (!) rzędzie... a czas ucieka.
    Miłej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, znam tę dolegliwość. Tym razem utknęłam w niektórych albumach.Głównie dlatego, że zakupiłam pięknie wydany album "Alfons Mucha i jego świat" i musiałam porównać z tym, który już mam. Ten nowy dam córce, też lubi tę epokę.
      Miłego,;)

      Usuń
  15. rozumiem , ze święta w tym roku wyjątkowo wcześnie, ale żeby już teraz brać się za porządki???? No chyba , ze traktujesz to sprzątanie jako odskocznie i szukasz natchnienia dla koralików.
    A nie masz takiej włochatej ssawki do odkurzacza właśnie do odkurzania książek?
    Swoją drogą dzielna jesteś:))
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mada,to nie ma nic wspólnego ze świętami, ale z tym, że zrobiłam sobie małe tableau ze zdjęciami moich dzieci- czyli jest zdjęcie córy i zięcia, zdjęcie każdego z maluchów, malutkie zdjęcie córki takie do legitymacji i zdjęcie ...Flika. No i gdy już przygotowałam wszystko i szukałam miejsca na tę ramkę,to zobaczyłam ten brud wyłażący spod płyt CD.No i zaczęło się. A wszystko przez to, że miałam na nosie okulary , w których dłubię koraliki- dotąd jakoś na to nie zwróciłam uwagi, bo przecież nie sprzątam nigdy w okularach do bliży.
      Miłego, ;)

      Usuń
  16. Nie cierpię sprzątania,kurzy się u mnie okropnie,odkurzanie dwa razy dziennie nie byłoby przesadą.Ale specjalnie się nie przejmuję,książki też czasem przelatuję miotełką i cześć:))Zaczęłam zresztą przeczytane książki,do których już na pewno nie wrócę oddawać do biblioteki a czytam coraz częściej na czytniku.Współczuję uczulenia,nie ruszam żadnych porządków bez rękawiczek,ręce ważniejsze.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też nie lubię sprzątania - nudne i męczące.
      Ale lubię gdy mam posprzątane, tylko wciąż nie wiem jak pogodzić te dwie sprawy razem:)))) Podobno u nas wielkie bezrobocie, a ja nie mogę dorwać kogoś, kto przychodziłby raz na da tygodnie i mi posprzątał.
      Miłego, ;)

      Usuń
  17. Może Kochana zbytnio sobie wzięłaś do serca te porządki:)))Każdą książkę wilgotną ściereczką?????? W kompleksy wpadnę bo moje książki nigdy takiej kosmetyki nie zaznały.Są odkurzane od czasu do czasu (bez zbytniego wnikania w częstotliwość)na sucho:)))))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń