Takie sobie kryształki Preciosa i koraliki toho
I czarny motyl. Tym razem bez jedwabiu, same koraliki toho.
Chyba mam dziwny sposób odreagowywania złych i smutnych wieści.
Zaledwie rozpoczął się nowy rok a już dwie lubiane przeze mnie osoby
odeszły.
I nic nikt na to nie poradzi - życie i śmierć idą w parze.
Tak się ten rok niedobrze zaczyna...
OdpowiedzUsuńMoże dalej nie będzie tak smutno i ponuro? Oby!!!
UsuńNo niestety .... I nic na to nie poradzimy...
OdpowiedzUsuńFakt - nie mamy na to najmniejszego wpływu
UsuńPewnie im jesteśmy starsze tym bardziej zauważamy, że odchodzą...
OdpowiedzUsuńZwłaszcza gdy zaczynają odchodzić z naszej półki lub nieco niższej.
UsuńWitam serdecznie
OdpowiedzUsuńDawno już myślałam nad zmianą nazwy swojego bloga. Do tej pory nazwa "Sielankowe dzierganie" była powiązana z nazwą domu, który budowałam z bliską mi kiedyś osobą. Nadszedł czas aby i od samej nazwy się odciąć. W związku z tym iż mamy Nowy 2015 rok, może to i odpowiedni czas na powyższe zmiany. Zmieniłam nazwę na blogu i w adresie. Obawiam się jednak, że przez to mogę utracić dużo znajomych, których miałam zapisanych. Będę pisała do tych, których adresy blogowe posiadam. Może jednak wszystko
wyjdzie na dobre. Będę jednak musiała być na nowo dodawana do obserwowanych. Zapraszam wszystkich. Za parę dni Sielankowe dzierganie zostanie zlikwidowane.
Witam w Sielskim domu na Groniu!
http://sielskidomnagroniu.blogspot.com/2015/01/zmiana-nazwy-bloga.html
Rozgość się proszę.
Pozdrawiam serdecznie. Dorota
Rozgościłam się i sprawdziłam, że jestem u Ciebie wśród obserwatorów.
UsuńMiłego, ;)
...u nas też nie ciekawie zaczęło sie od śmierci. Zmarł nasz sąsiad z mieszkania obok...
OdpowiedzUsuńNo tak, miłe ani wesołe to nie jest. Jeśli masz wśród bliskich sąsiadów sporo osób starszych to mogą być częste pożegnania.
UsuńTrzymaj się,;)
Biżuteria bardzo ładna, ale kolory wyraziły nastrój. Ludzie odchodzą- przykre i smutne.
OdpowiedzUsuńWśród taterników istnieje przesąd, że widok czarnego motyla zimą wróży śmierć wspinacza. I dlatego mój motyl ma trochę niebieskiego w sobie, żeby nie zapeszać. Gdy odchodzą moi rówieśnicy lub starsi ode mnie to się nie buntuję, ale gdy odchodzi ktoś ode mnie sporo młodszy
Usuńto uważam to za wielką pomyłkę losu.
Miłego, ;)
Twój sposób odreagowania jest dobry... Poradzić przecież nic nie można.
OdpowiedzUsuńZawsze dobija mnie ta bezradność w tej sytuacji a do tego dochodzi zdziwienie, że dzień nadal wstaje, a wszystko dookoła toczy się swym niezmienionym trybem. Zupełnie jak w mrowisku- zniknięcie 1 lub 2 mrówek niczego nie zmienia.
UsuńMiłego,;)
:), już się zbieram
OdpowiedzUsuń