drewniana rzezba

drewniana rzezba

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Nie wiem.....

.....nie wiem kiedy wrócę.
Mam ponaciągane ścięgna w nadgarstku.Na szczęscie nic nie połamane. Ale nadal
boli.
Pisanie  jedną ręką jest trudne i żmudne i nie wiem dlaczego przestawiam wtedy
litery.
Ubieranie się się też jest trudne, funkcjonowanie względnie normalnie też trudne.
Przeszłam z żelu p. bólowego na żel z arniki, chyba jest lepiej po nim.
Gdy nic nie robię jest nawet całkiem dobrze;)
Zła wiadomość to ta, że to się pewnie będzie odnawiać, a więc wciąż będę musiała
uważać co i jak robię. A to jest męczące psychicznie.
Dziś tu jest +10, rano padało, ale wolę gdy jest plus 10 niż minus 10 i gdy pada
deszcz a nie śnieg lub marznący deszcz.
Rozmawiałam na temat nadgarstka z koleżanką i mi powiedziała, że jak się jest
osobą w moim wieku należy bardzo dbać o to, żeby przypadkiem nie wyłączyć
ani na moment "Funkcji Myślenia", bo wtedy zawsze taki przypadek kończy się
jakąś kontuzja lub innym nieszczęściem. Wie co mówi, kiedyś zleciała z drabiny,
przeleżała 8 miesięcy w charakterze mumii.
No to idę dalej "chorować", mam L-4 od komputera.
I na osłodę mój ulubiony platan, już mocno jesienny.

17 komentarzy:

  1. No kochana, mus to mus, takie kontuzje bywają bolesne i długo się je leczy, więc dbaj o siebie, my poczekamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedobrze ze leczenie sie wlecze no ale takich rzeczy nie przyspieszy sie. Musi stwarzac straszna niewygode zwlaszcza ze to prawa reka, ta od jedzenia i papieru toaletoweo :) - pisze tak bo syn mial to samo i m. in. przeklinal na ta toaletowa czesc. U niego leczenie trwalo baaaardzo dlugo i do dzis ten nadgarstwek ma bardzo wrazliwy tak ze gdy np majsterkuje to zaklada na niego opaske by znow nie uszkodzic.
    Bardzo mi przykro ze tak sie stalo, Anabell.
    Moje odpowiedzi na komentarze w blogu umiescily sie nie tam gdzie trzeba, trzeba je szukac - przepraszam ale to nie moja wina.
    Kuruj sie wiec, Twe zdrowie i komfort wazniejsze niz blog i dziekuje ze dalas update o sobie.
    Mocno pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie poddamy się! Ja również choruję tylko, że na szumy uszne, a ile jeszcze badań mnie czeka. Wierzę, że będzie dobrze. Niech szybko wszystko wraca do zdrowia, a przy tym siły do walki były. Niech też radość będzie, niech będzie jej najwięcej, ile się da!!! Przytulam całym sercem i totalną wiarą, że będzie dobrze. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful image the building You chose well for the theme.
    Your blog is very nice,Thanks for sharing good blog.
    คาสิโนออนไลน์

    OdpowiedzUsuń
  5. no tak, naciągnięte /a tak naprawdę naderwane/ ścięgno naprawia się dłużej, niż mięsień lub kość...
    jakiś usztywniacz konieczny na pewno...
    p.jzns i powrotu do formy życzyć :)...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej,współczuję tym bardziej ,że to prawa ręka :(.Życzę szybkiego powrotu do zdrowia czyli gute Besserung:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale Cię rozumiem, bo dość często mam podobne problemy, tyle że posłuszeństwa odmawiają mi ścięgna w stopie. Ból trwa kilka miesięcy i ni stąd ni zowąd mija. Czasami jednak konieczna jest rehabilitacja. Moje problemy spowodowane są brakiem tarczycy. Każdy lekarz mi to oznajmia.
    Trzymaj się i szybko wracaj do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to trzymaj się Kochanie Moje i nie poddawaj...
    Na pocieszenie powiem Ci, że mnie to się chyba rozum naderwał bo mam problemy z prawidłowym myśleniem....
    Pozdróweńki najserdeczniejsze!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaaa....to tak już będzie:( niestety. Wszystko jest bardziej kruche i mniej się kupy trzyma.Mniej ciężkich rzeczy, mniej gwałtownych ruchów.... relaksuj rękę, bo to się musi "odleżeć". A potem opaski uciskowe, by jakiś nieodpowiedni ruch znowu ścięgna nie nadwyrężył.

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak ty juz cos wymyslisz, to... klekajcie narody!
    Zeby sobie prawa raczke uszkodzic tuz przed swietami??? :))))
    Ps, jutro pojde na poczte... chyba :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. No cóz, takie niemile przypadki chodza po ludziach, nic nie pospieszysz, wiec kuruj sie spokojnie a konkretnie, a reszta jakos sama bedzie musiala sie znalezc.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu kochana , zdrowka duzo Ci zycze <3 Mam nadzieje ze zadomowilas sie juz na dobre. Sciskam <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie poszlam na poczte, mialam z dziewczynami z choru calopopoludniowa nasiadowke :)
    Pozdrowienia :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja hurtem odpowiem- jesteście KOCHANI, bardzo Wam wszystkim dziękuję.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrowiej, zdrowiej, zdrowiej! ♥

    OdpowiedzUsuń