drewniana rzezba

drewniana rzezba

poniedziałek, 26 stycznia 2026

"Zgłupieć przyjdzie"....

     .......choć  tak naprawdę  nie  znam  Zgłupiecia. To tylko ci załapią co znali "Dialogi na cztery nogi"

Nie wiem czy wiecie,  ale  zdaniem panów naukowców obecnie trwa na Ziemi  WIELKA  EPOKA  LODOWCOWA, w której żyjemy od kilku milionów lat.

Nie wiem jak się ma do tego stwierdzenia fakt, że prowadzone pomiary na północnej  części lodowca Hofsjokull wykazały, że w ciągu ostatnich 15 lat stracił on 5% swej objętości, czyli 10 km sześciennych.

W Arktyce pokrywa lodowa się  zmniejsza, ale.......w innych częściach  Ziemi objętość pokrywy lodowej zaczyna  się..... zwiększać. Czyli bilans  musi wypaść na  zero.

Na Biegunie Południowym zima  z  roku na  rok jest  coraz  dłuższa i zimniejsza a pokrywa lodowa pomału  rośnie. W ubiegłym roku klimatolog z PAN  stwierdził, że  wręcz spodziewa  się.....zlodowacenia.

Jedyne  co mnie pociesza, to fakt że zmiany nie następują dramatycznie szybko i spokojnie zdążę  zejść z tego świata bez jakiegoś termicznego  szoku, żyjąc  w dziwnym klimacie  Berlina,  w którym temperatura, jaką  wskazuje termometr  różni się  dość istotnie od temperatury odczuwalnej.Czasem tak jak  dziś  tylko o 2  stopnie, ale  czasami i o 5 stopni.

W tej chwili u  mnie przelatują "lekkie opady śniegu", na termometrze tylko  -1 stopień, ale  zdaniem meteo odczuwalna temperatura to  -3 stopnie. Na  szczęście  wcale  nie  muszę  dziś opuszczać domu.

No to miłego dla Wszystkich żyjących  w tej Epoce Lodowcowej. 

17 komentarzy:

  1. Epoka lodowcowa jest niepodważalnym faktem - bo kto to widział, żeby było mi tak zimno! Mróz dopiero dziś odpuścił, a i to nie na długo. NA chodnikach zrobiła się taka szklanka, że połowa ludzi nie doszła do biura i zadzwoniła o urlop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się już wcale nie mogę połapać w tych klimatycznych zawiłościach. I szaleńczo mnie intryguje jak ci tutejsi meteorolodzy ( zapewne płci obojga, żeby być poprawną) mierzą tę temperaturę "odczuwalną".Bo ja kiedyś się uczyłam, że stacje meteo mierzą temperaturę, która jest na wysokości 1 m nad ziemią i to ona jest podawana w komunikatach meteorologicznych. No ale świat się zmienia i może wyhodowano jakieś ludziki, które robię za termometry i to one określają temperaturę odczuwalną. A to, że często jest na termometrze tylko -3 stopnie, a człowiekowi z zimna ząb na ząb nie trafia bo tak się z zimna trzęsie to może tylko histeria?

      Usuń
    2. Wtrącę się: do określenia temperatury odczuwalnej używa się modeli przewidujących jak ludzkie ciało odbiera temperaturę przy uwzględnieniu innych czynników, np. wilgotności powietrza (czyli nie chodzi o mierzenie jednym przyrządem, tylko obliczenie na podstawie czynników). To w sumie całkiem dobry pomysł. Gdy mówię mamie, że mamy 10 stopni i marzniemy, a ona twierdzi, że to przecież jak na zimę ciepło, trudno to wytłumaczyć bez wplątania w to wilgotności :) Bo nawet 10 stopni i 10 stopni różni się w Irlandii w zależności od wiatru i wilgotności, a co dopiero gdy porównujemy tę samą temp. tysiąc km dalej, gdzie są inne czynniki.

      Usuń
  2. Tak jak piszesz, wszelkie zmiany są dla nas mało zauważalne i szoku raczej nie będzie. Ale może zacząć już budować schrony?
    To taka refleksja po obejrzeniu filmu Greenland 2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schron się zawsze przyda- jak nie przed zmianami meteo to przed najazdem obcych różnej maści i prowenencji.

      Usuń
  3. czyli ilość skały zwanej lodem jest na Ziemi stała?...
    na pewno?...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkich oszalalych zielonych straszacych ociepleniem klimatu - na pal i podpalic za te klamliwa propagande. Zwlaszcza tej zimy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czemu, ale zawsze mam wrażenie, że ci zieloni to osobnicy , którzy za wszelką cenę chcą zaistnieć - pewnie byli mniej kochani przez rodziców niż ich rodzeństwo. Moja znajoma mówi nich, że byli po prostu nie chcianymi dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje mowiac ze tak sie pogmatwalo z klimatem iz nawet "specjalisci" nie moga sie zdecydowac : Ziemia chlodnieje czy robi sie goretsza? Co roku sa upaly stulecia albo zimy stulecia - wiec badz tu madry.
    Bieguny sie przesuwaja wiec i one maja swoj wplyw na zaklocenia klimatyczne.
    Jakkolwiek by nie bylo badza zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jakoś coraz mniej wierzę w tych specjalistów różnej maści. Nasza Ziemia to żywy organizm, którego nie da się przebadać wzdłuż i wszerz i mam wrażenie, że trudno nawet określić co jest dla danego miejsca na Ziemi normalne a co nie, bo Ziemia się zmienia i my tak dokładnie nie wiemy co było wcześniej- to są tylko nasze przypuszczenia. Tak samo jak na 100% nie jest wiadomo skąd się na tej planecie wziął człowiek. Ewoluował od małpy? Małpy są nadal i choć bardzo się różne laboratoria naukowe starały żadne z nich nie wyhodowało człowieka.

      Usuń
  7. Ciepłe myśli ślę z Warszawy do Berlina, by temperatura widoczna na termometrze i ta odczuwalna, doszły do porozumienia. Ja też nie wychodzę i to już od ponad dwóch lat. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwie różne temperatury to specyfika tego miasta. Może dlatego, że leży u zbiegu dwóch rzek i ma w swych granicach całkiem sporo wody w postaci jezior? Nie mam pojęcia.Ta zima jakaś bardziej męcząca jest- na jutro zapowiadają marznący deszcz, a śnieg który padał dziś nad ranem to przymarzł do dachów i świetnie się trzyma nawet na spadzistych dachach. A ponieważ znów wydano komunikat o oblodzeniu to ja na pewno jutro nie wyjdę z chaty, bo nie mam ochoty sprawdzać osobiście jak bardzo jest ślisko. Z wielkim rozrzewnieniem wspominam oczyszczone wszystkie chodniki na Stegnach w Warszawie, bo tu nie ma po prostu rąk do pracy. Ewentualne ręce do pracy stoją głównie w kolejkach po zasiłek a nie po to by dostać pracę.

      Usuń
  8. Kochana co tam minus 3, u mnie dziś pokazuje minus 15🫣 a odczuwalna jest większa, także ten. Ja już chcę wiosny. Nawet mu się znudziło to zimno. Na szczęście podobnie jak Ty nie muszę wychodzić w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie lubiłam zimy i nadal jej nienawidzę. I jestem ogromnie szczęśliwa, że nie muszę wychodzić. I że do sklepu mam szalenie blisko, mniej niż 400metrów.

      Usuń
  9. zima rozgościła się na dobre i nic nie wskazuje, żeby szybko miała odejść ... pozostaje liczyć dni do wiosny ;-) dla mnie osłodą dla mrozu jest śnieg za którym tęskniłam w ostatnich latach
    Ciepełka Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś śnieg wcale mnie nie pociąga, bo te chodniki się robią śliskie,a ja jakaś kinetyczna się zrobiłam.

      Usuń