drewniana rzezba

drewniana rzezba

niedziela, 21 sierpnia 2011

197.



35 komentarzy:

  1. To ja juz zaczynam trzymanie kciukow!!! Wszystko bedzie dobrze, ale kciuki nie zawadza:))

    OdpowiedzUsuń
  2. No to trzymaj się kobieto, wracaj do nas zreperowana
    i opisz jak cię służba zdrowia dopieściła.
    Będzie dobrze, buziaki na szczęście :-******************

    OdpowiedzUsuń
  3. O bosz!
    Stardust dobrze rzecze.Będzie dobrze,trzymam kciuki za powodzenie zabiegu.
    Wracaj szybko!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja trzymam kciuki. Szybkiego powrotu do nas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki i ja!!!! Myślami będę z Tobą i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!!
    Wracaj szybciutko do nas:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, w parze z operacja ida jej pewne uboczne skutki. Wyglad, jak ten po ciazy, wroci do siebie napewno ale wazniejsze by sam zabieg przebiegl wg planu i z sukcesem. Oczywiscie opisz wszystko i jak najszybciej zdrowiej - z usciskami i buziakami Serpentyna

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadza się z tym brzuchem, ale nie wiedziałam wtedy tego wszystkiego, w czym TY jesteś tak dobrze zorientowana. A taka wiedza jednak, w/g mnie , ma duże znaczenie - wiemy, o co chodzi...
    " Uszy do góry", POWODZENIA !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze będzie:)
    Ciesz się, ze jesteś u ans operowana, a nie w Anglii...
    Mojej córce po takim zabiegu pan dohtor pozwolił wszystko jeść, a w szpitalu na śniadanie po zabiegu dostała kakao i bułę z żółtym serem.
    Twierdzą tam, ze skoro usunęli to co chore to PACJENT ZDROWY JEST i może jeść normalnie!!!
    Trzymam kciuki i czekam na wieści - a kamyki zachowasz na pamiątkę:)?

    OdpowiedzUsuń
  9. No, to potrzymam i ja :) Dużo zdrowia życzę :)

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No to faktycznie czeka Cię sporo nieprzyjemnych i trudnych chwil.
    Na szczęście jesteś na to przygotowana. Trzymam kciuki i wracaj zdrowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Star, tylko mocno trzymaj, bo muszę szybko z tego szpitala wyjść, by zrobić porządek z kolanem.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bronko, masz to jak w banku, opiszę, z detalami.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Neskavko, dziękuję, muszę szybko wyjść, bo mi się kolano rozpada.
    Miłego,,;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Antonino, dziś dotarła do mnie wełenka, jutro przed szpitalem wdepnę na pocztę.Ależ malutkie te kłębki! I dzięki za te kciuki!
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aldono, będe się trzymać, dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiciuszara, dziękuję i postaram się szybko wrócić.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serpentynko, pewnie wróci, ale na wszelki wypadek pojadę nie w dżinsach ale w spodniach z gumą w talii, takich nieco za luznych.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kwoko, należę do osób, które lubią być solidnie doinformowane o wszystkim, co mnie czeka.Nie lubię niespodzianek. Gdy szłam na operację tarczycy w wieku 24 lat, mój internista zrobił mi dokładny wykład jak i co będzie robione. I od tego się zaczęło.Poza tym lekarz też inaczej rozmawia z "uświadomionym" pacjentem.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mado, to jakieś półgłówki. Nie można od razu wszystkiego jeść bo przewód żółciowy wspólny nie może natychmiast przejąc funkcji woreczka zółciowego, to wymaga czasu. Pchnę Ci smsa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedzielna, nie dam się, będę niczym bezpański kot.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anovi, potrzymaj, potrzymaj, dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
  22. Iw, podejrzewam,że dużo wrażeń przed mną. Oby tylko to była laparoskopia.
    Dziękuję, ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Anabell, trzymaj się i wracaj do nas zdrowa i radosna. Ściskam mocno.
    Nola

    OdpowiedzUsuń
  24. Ło matko! Ale atrakcje przed Tobą... Będzie dobrze! Ściskam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nolu, będę się trzymać, z całych sił.
    Dziekuję;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgago, same atrakcje.Biorąc pod uwagę,że nienawidzę spania w pokoju z kimś obcym (swoich ledwo toleruję) to będę miała komplet wrażeń.Bo teraz niestety, do pokoi szpitalnych wkroczyły odbiorniki TV i nawet drakońska cena 1 godziny programu miłośników telewizyjnej papki nie jest w stanie odstraszyć.Oj, będzie się działo, będzie.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anabell, trzymam kciuki! A ty po prostu się trzymaj i wracaj:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj to będzie się działo. wierzę że wszystko będzie OK. Nie wątpię że będziesz po wszystkim miała o czym tu pisać. Juz teraz na to z niecierpliwością czekam. Oby to byly jak najlepsze wiadomości i relacje. Dlatego i ja trzymam razem a innymi kciuki za powodzienie tej operacji Anabell. Uściski serdeczne posyłam-;))

    OdpowiedzUsuń
  29. I ja się dołączam do trzymania kciuków :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. wchodzi człek na "nic specjalnego" a tu... zaciski tytanowe

    idzie się pochlastać i wyobraxni nie starcza na ten dwutlenek węgla w brzuchu, rozsadziło by mnie:(
    podziwiam i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  31. Trzymaj się i dużo zdrowia. Oby ta koszmarna dieta trwała możliwie jak najkrócej.

    OdpowiedzUsuń