Zauważyłam, że bardzo rzadko robię naszyjniki z kryształkami.
Postanowiłam nadrobić zaległości w tej materii i w ramach ćwiczeń uplotłam
naszyjnik i bransoletkę.
W roli głównej kryształki f-my Preciosa z serii Fire Polish, w kolorach
karmelowy i czekoladowy brąz. Do towarzystwa dodałam im koraliki toho,
kolor metaliczny brąz.
Naszyjnik to typowa obróżka, niestety nie nadaje się dla psa.
A wszystko razem wygląda tak:
Komplecik wygląda świetnie, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Artigio, dziękuję.
UsuńKomplecik wygląda świetnie, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ciekawa jestem jak to robisz? Bardzo ładne;-)
OdpowiedzUsuńAnko, to naprawdę łatwe.Naszyjnik jest bajecznie prosty do wykonania.Pracuje się na dwóch nitkach, które krzyżują się w kryształku. na jednej nitce jest stała liczba koralików, na drugiej (dolnej) w środkowej partii dodajemy wpierw po 1 koraliczku, potem po 2, żeby uzyskać odpowiedni łukowaty kształt naszyjnika. "Frędzelki" robimy na końcu, oddzielną nitką.Troszeńkę, ale tylko trochę, jest trudniejsza bransoletka, bo tam jest dodatek ściegu spiralnego.
UsuńMiłego, ;)
Super komplet, szczególnie podoba mi się bransoletka, czy plotłaś po swojemu flat spiral? Jeśli tak , to rewelacja!
OdpowiedzUsuńJagódko, to niby ścieg spiralny, bo po pierwszej dwójce kryształków zrobiłam z dwóch stron "spiralki", potem dodawałam zawsze po 1 kryształku i robiłam po 2 "spiralki" tak, żeby obejmowały dwa kryształki.
UsuńMiałam zamiar robić je "15" toho i wtedy dawać po 2 z każdej strony, ale okazało się, że nie mam pożądanego koloru.
Miłego, ;)
Mamonku, rozszyfrowałaś mnie- kupowałam chyba głównie z powodu nazwy- karmel i czekolada...
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Bardzo elegancki komplecik! :)
OdpowiedzUsuńIle czasu zajmuje Ci zrobienie takiego cuda, bo ja tu widzę co i rusz nowe rzeczy i nie wiem, kiedy Ty to wszystko robisz!
Bransoletkę robiłam około godziny. Naszyjnik w sumie ( bo rozłożyłam to na dwa dni) tak chyba ze 3 godziny. Tu nie było wiele pracy, w sumie bardzo prosta "konstrukcja". Znacznie więcej czasu pochłania mi wymyślenie co zrobić, wyszukanie materiałów. Oczywiście są też i takie biżutki, których zrobienie jest bardzo czasochłonne.Do nich zaliczam wszelkie oprawy kamyków i tych na podkładzie jak i tych bez podkładu.
UsuńMiłego, ;)
NO nie można mu się oprzeć, choćbym chciała to nie mogę:))
OdpowiedzUsuńNo i dobrze, nie opieraj się:)))))
UsuńMiłego, ;)
Pierwsze skojarzenie - suszona jarzębina :))) I zdziwiłam się trochę, bo mnie się "obróżka" wcale nie kojarzy z psem, tylko z idealną ozdobą kobiecej szyi ;)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mnie się kojarzy, bo znajoma sunia nosiła obróżkę wysadzaną jakimiś świecidełkami. A potem kupili jej obróżkę, która wieczorem się świeciła. Wyglądało to nieco upiornie.
UsuńMiłego,;)
Ależ piękna i apetyczna ta Twoja zabawa:)))Śliczny komplecik,piękne kolory.Super.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Juta, tak przy okazji wydało się,że jestem straszny łakomczuch.
UsuńMiłego,;)
Dla psa nie, ale dla szklanki, jak widzę, już tak ;)
OdpowiedzUsuńSłusznie! Szklaka też jest świetnym przyjacielem człowieka! Przynajmniej, dopóki się jej nie opróżni...
Nitagerze, szklanka zost5ała ustrojona bransoletką, nie obróżka. Obróżka to ten większy element, a służy paniom za naszyjnik. Ciekawe, szklanka przyjacielem człowieka...
UsuńMiłego,;)
Kryształki... ładne:)
OdpowiedzUsuńNivejko, dzięki;)
UsuńŚliczne. Zwłaszcza bransoletka :)
OdpowiedzUsuńJaskółko, niestety naszyjnik tym sposobem upleciony nie chciał się układać.
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńAnabell, a wiesz czego mi brakuje na Twoim blogu? Pokazu slajdów wszystkich Twoich prac, o!
Piszę więc w tej sprawie podanie z uprzejmą prośbą:) Kto jeszcze ZA?
Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo ciekawy komplet, szczegolnie naszyjnik:)
OdpowiedzUsuńJa też jestem za pokazaniem wszystkich Twoich pięknych prac!!!
OdpowiedzUsuń