drewniana rzezba

drewniana rzezba

niedziela, 21 lipca 2019

I trochę muzyki

Dziś moje dwie ulubione piosenkarki -  Marie Laforet- dziś zapewne
już dawno zapomniana śpiewająca aktorka z Francji, urodzona w 1939roku.
W 1959 roku wygrała konkurs piosenkarski, w nagrodę  partnerowała
Alainowi Delon  w głośnym wówczas filmie "W pełni słońca".






 A druga moja ulubiona piosenkarka to Caro Emerald , której piosenki już tu
prezentowałam;




Miłego  nowego tygodnia dla Was Wszystkich!!!






22 komentarze:

  1. Piekne.
    Bardzo lubie piosenke francuska. Kino zreszta tez. Kiedys regularnie sluchalam w Trojce audycji "Pod dachami Paryza". Niestety, Trojki juz nie ma. Jest trujka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie to ujęłaś - fakt, trują. Ja to chyba już jednak strasznie stara jestem, bo ogromnie się ucieszyłam, gdy znalazłam Marie Laforet na YT. Mnie brak jest piosenki aktorskiej, tego połączenia ładnego głosu, pięknej melodii i często dobrego tekstu.

      Usuń
    2. Przeglady Piosenki Aktorskiej dawaly okazje do posluchania takich piosenek.
      A wracajac do piosenki francuskiej, to niedawno zszokowalam pare osob mowiac, ze Joe Dassin to Amerykanin, nie Francuz:)

      Usuń
    3. Nic dziwnego. Mało kto wiedział, że "etnicznie" był pochodzenia żydowskiego, ale w 1953r rodzina musiała emigrować do Europy, bo jego ojciec znalazł się na "czarnej liście w Hollywood" osób związanych lub nawet tylko podejrzanych o sprzyjanie komunistom. W 1956 młody Dassin wrócił do USA, ukończył studia i na stałe wyemigrował do Francji. O ile się nie mylę umarł z powodu choroby serca w wieku 62 lat.On nie tylko śpiewał piosenki, on je również komponował.Zdolny był, a jego tata był skrzypkiem i chyba go nawet przeżył.

      Usuń
  2. Nie tylko pieknie spiewala, ale byla piekna kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna była i ładnie śpiewała.A takich "stylowych" piosenek już teraz prawie nie ma.

      Usuń
  3. Nie uwazacie, ze troche podobna do Romy Schneider? Zwlaszcza oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja wiem? Z reguły była zawsze umalowana, a dobrym makijażem można osiągnąć wiele.

      Usuń
  4. Tym razem czuję się rozczarowany. Nic mi się z prezentacji nie podoba, nie moje klimaty ;)
    Nawet ta przeróbka Simon & Garfunkel nie umywa się do oryginału.
    Mimo to udanego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asmo, wrzuciłam dwie ładne dziewczyny.Marie Laforet to taka bardziej salonowa piosenkarka, a ja do salonów byłam przyzwyczajona. Zresztą głos miała ładny.
      A Caro Emerald jest bardzo dobrą piosenkarką jazzową, co jest zresztą zgodne z jej wykształceniem.
      Tu wrzuciłam filmiki z koncertów, ale ich jakość nie zachwyca. Wrzuć w wyszukiwarkę YT "Carol Emerald, Montreux Jazz Festival 2015 r. To 50 minut naprawdę dobrej muzyki jazzowej.
      No wiesz, nie każdy cover bywa udany, Simon i Garfunkel są akurat w tej piosence najlepsi.
      Miłego;)

      Usuń
  5. Obie oryginalne, francuska piosenka jest urocza, zarówno w damskim, jak i w męskim wykonaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mieli zawsze wielu naprawdę dobrych piosenkarzy i piosenkarek.

      Usuń
  6. Caro Emerald również uwielbiam! Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją szalenie lubię, chociaż wielu panów krytykuje ją za nadmiar ciała. No fakt, nie wygląda na anorektyczkę:), ale świetnie śpiewa.
      Miłego;)

      Usuń
  7. Caro Emerald po prostu uwielbiam, słucham jej pasjami :) Uwielbiam styl w jakim śpiewa, a i bardzo lubię na nią patrzeć, ma śliczne ruchy i jest taka pozytywna i ciepła w tym co robi :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość często włączam 50-minutowe nagranie jej występu z Festiwalu Jazzowego w Montreux w 2015r.Sama frajda dla uszu i miłe wrażenia dla wzroku.
      Miłego;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też, zycie bez muzyki to nie jest chyba możliwe, przynajmniej dla mnie..

      Usuń
  9. Jak na mnie na dziś to zbyt melancholijne, pewnie dlatego, że mi się taki nastrój zrobił :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sympatyczne i moje klimaty-to takizwrot młodzieżowy. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich. Zapraszam do mojej strony www.krystynaczarnecka.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Obie piosenkarki są mi znane, ale by ich słuchać trzeba mieć odpowiedni nastrój, a ten od kilku miesięcy mam paskudny. Chętnie jednak obejrzałabym wspomniany przez Ciebie film, albo jakikolwiek inny z Delonem. A tu jak zawsze nadają Harry Pottera nie wiadomo który to raz.Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Marie Laforet. W ogóle bardzo lubię piosenkę francuską:-) Posłucham i to z przyjemnością po powrocie do domu, na razie walczę w pracy.

    OdpowiedzUsuń