drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 22 kwietnia 2020

Jak zwykle.......

.......niemal o  niczym.
Zauważyłam, że ostatnio piszę głównie  o niczym.
 Miałam   napisać o mojej  fascynacji Leonardem Da Vinci, ale jednak
sobie odpuściłam - ludzie  zajęci  niewygodami związanymi z zarazą nie
są dobrymi czytelnikami takich postów. No więc  wracam do.....zarazy.
W Berlinie od 27 kwietnia  pasażerowie komunikacji miejskiej będą
musieli  być zabezpieczeni maseczkami.
Sądzę, że burka  byłaby całkiem niezłym rozwiązaniem. A jaka wygoda- nie
trzeba  makijażu nakładać na  twarz a i zmarszczek nie widać.
Co prawda świat nieco zabawnie wygląda spoza maleńkich kratek, ale
zauważcie, że i oczęta są chronione.
Można również i tak się przygotować do jazdy którymś z miejskich środków
lokomocji. Można dodać gogle lub okulary dla ochrony oczu.
Co prawda polecają głównie jednorazowe, własnej produkcji maseczki
wykonane z......papieru do pieczenia lub 1 kawałka papieru kuchennego.
Wczoraj zakupiłam aż 4 rolki owego, więc mogę się zająć "produkcją" na
własne potrzeby.
 Co dalej?
Berlińskie kluby i dyskoteki będą  zamknięte do 31 lipca.
Do 24 października będzie obowiązywał zakaz imprez masowych powyżej
5 tysięcy osób. Tak jakby 4,5 tysiąca nie wywołało nowej fali choroby.
Ale dobra wiadomość to ta, że od 4 maja będą czynne muzea i galerie.Hurra!
Mam też  smutną wiadomość dla miłośników piwa - tegoroczny  bawarski
Octoberfest, planowany na 19.IX - 4.X  nie odbędzie się o czym
poinformował burmistrz Monachium. Bawaria została chyba  najbardziej
ze wszystkich  Landów dotknięta chorobą Covid-19.
WHO poinformowała, że nie jest w stanie ustalić w 100% pochodzenia
tego akurat wirusa, choć wiedzą, że jest patogenem odzwierzęcym...
Nie mniej nie jest produktem jakiegoś laboratorium, co rozpowszechniają
liczne teorie spiskowe.
No to jeszcze jedną dorzucę - zapewne mieszkańcy jakiejś wielce odległej
 planety odkryli Ziemię, planetę w sam raz do zamieszkania, więc muszą się
tylko pozbyć jej mieszkańców;)))))
No cóż - my wciąż przeczesujemy Kosmos w poszukiwaniu planety podobnej
do naszej Ziemi, więc inni też to mogą robić. Odkryty ostatnio obiekt
o nazwie Kepler 1649c  odległy zaledwie o 300 lat świetlnych od Ziemi jest
do niej bardzo podobny i prawdopodobnie wspiera rozwój i przetrwanie życia.
Jak widać tylko ciut większa no i różowa  a nie błękitna. Też ładna.
Miłego i Zdrowego dla Was.



52 komentarze:

  1. Blekitnosc Ziemi to obecnosc wody, bardzo wazny warunek zycia.
    Ja tez jesli juz pisze to "lekko" bo wydaje mi sie ze niezbyt dobry okres narzucac stroskanym ludziom powazne tematy.
    U nas rowniez maja nastapic rozluznienia zarzadzen choc osobiscie uwazam ze nastepny miesiac wcale by nie zaszkodzil a raczej pomogl. No ale mieszkam sama, jestem emerytka czyli osoba nie bojaca sie utraty zarobkow wiec oczywiscie mysle po swojemu.
    I juz obawiam sie co bedzie "po", glownie drugiego ataku.
    Zdrowia zycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zapowiadają,że jesienią może być następna tura pandemii. I wciąż nie bardzo wiadomo, czy ci co chorowali i wyzdrowieli nabrali odporności na tego wirusa czy też może drugi raz zachorują. To równanie z 10 niewiadomymi- coś dla naszych obu Kaiów.

      Usuń
  2. Rozbawiłaś mnie tym: „zaledwie o 300 lat świetlnych” ;))) Zaledwie...

    Mnie martwi jedno, przy czym ma to charakter ironiczny. Podobno mają otworzyć teatry i opery przy konieczności zakładania maseczek (w czerwcu). I nie chodzi mi o widownię, tylko ja sobie tych aktorów i śpiewaków w maseczkach nie potrafię wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę to tak: widownia w maseczkach i rękawiczkach diagnostycznych, artyści na scenie oddzieleni od widzów ścianą z plexi. Dźwięk z mikrofonów wiszących od strony widzów na tej ścianie z plexi. I tym razem zaoszczędzisz na kwiatkach, nie wpuszczą Cię do garderoby.
      Miłego;)

      Usuń
  3. To jednak trzeba prać, a burka ma kilometry więcej materiału niż maseczka:) Niemniej, pomysł niezły:)Podobno "obcy" już od dawna tu są. Wydaje mi się, że oni nic nie muszą robić, wystarczy jak jeszcze trochę poczekają, a ludzie sami się wytłuką :(
    Szyję maseczki z różnych wykrojów i dostosowuję je do twarzy bliskich. Postanowiłam, że nawet, jak zniosą obowiązek ich noszenia, to kiedy pójdę do przychodni i tak maseczkę nałożę. Dla ochrony innych przed np. anginą lub inna grypą. Dlatego mam już tych maseczek kilka (dla siebie) i szyję teraz po kilka dla bliskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bez przesady, nie kilometry -jeden wymiar to obwód głowy z małym przymarszczeniem, drugi wymiar to od czubka głowy do połowy "klatki z piersiami"". Nikab jest bardziej materiałochłonny. Jeśli będę musiała ich używać to będą stricte jednorazowe, właśnie z papieru kuchennego.Ten tutaj jest naprawdę b. mocny, nie rozpada się pod wpływem wilgoci, spokojnie wytrzyma godzinę.

      Usuń
  4. Na razie jeszcze Afryka i Indie-Pakistan, czyli najbardziej przeludnione miejsca swiata, jeszcze nie sa tak bardzo wirusem dotkniete, ale powoli i tam sie zaczyna, a poziom sluzby zdrowia jest katastrofalny. Zwolennicy depopulacji powinni byc zadowoleni, bo tam z pewnoscia wirus zbierze najwieksze zniwo.
    Dzisiaj musialam nosic przez dluzszy czas maseczke, myslalam, ze sie udusze, a byla to maseczka z gatunku "przewiewnych". Tym bardziej wspolczuje Polakom, ze sa zmuszani do tego na codzien. Ja rozumiem, w srodkach komunikacji, u lekarzy, w sklepach, ale niekoniecznie na ulicy, jesli zachowuje sie odleglosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam a i czytałam, że boją się gdy dotrze do krajów Ameryki Południowej. Do Indii już dotarła, autochtoni uciekają z miast i roznoszą ją dalej, na prowincję. Może być bardzo nieciekawie. Nie wiem czy tym razem Ganges przetrzyma te ilości zmarłych.

      Usuń
    2. Przy tamtejszym poziomie medycyny, najprawdopodobniej w ogóle nie usłyszymy o pandemii w Afryce. Kto miałby tam wykonywać testy? Poza tym, nie zapominajmy, że wbrew pozorom, mieszkańcy Afryki są silniejsi od nas i bardziej odporni - właśnie dlatego, że mają kiepsko rozwiniętą medycynę i wciąż jest tam spora selekcja naturalna. No i temperatury - też podobno nie sprzyjają wirusowi. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że właśnie Afryka przejdzie przez tę pandemię najłagodniej.

      Usuń
  5. Jak można dobrowolnie dać się ubrać w coś takiego? To jak przenośne więzienie.
    U nas nie podają żadnych dat, ani długofalowego planu, pomysłu tez chyba nie ma...
    Po obejrzeniu filmu Vivarium jestem w stanie uwierzyć i w obcych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jotko, ale popatrz jakie korzyści - ile się oszczędzi na zabiegach kosmetycznych i kosmetykach! Przecież nie będą latać do kosmetyczki i malować się, skoro i tak nikt tego nie będzie widział. Można cichcem sobie żonę podmienić i nikt z sąsiadów nie będzie wiedział. Same korzyści.
    Mam wrażenie, że jedyne plany w Polsce dotyczą utrzymania się pisowców przy korycie, bez względu na cenę. Co to dla nich kilka tysięcy więcej lub mniej zmarłych.Jak więcej zejdzie to będą wszak mniejsze koszty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak narazie więcej "zeszlo" w Niemczech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby liczyli zgony tak jak rzad pisiwski w Polsce, mieliby nie wiecej niz 20:)

      Usuń
    2. Rząd nie liczy zgonów,przynajmniej w Polsce.Bo w Ameryce,to nie wiem:)

      Usuń
    3. Liczy, liczy, poprzez swoje sluzby. Problem tylko z klasyfikowaniem przyczyn.

      Usuń
  8. poważne tematy zarzuciłaś. lubię Cię czytać. nie wiem czy te rozluźnienia tak szybko będą dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć, że lubisz czytać moje pisanie. Mam wielce mieszane odczucia w związku z tym wirusem - chwilami odnoszę wrażenie, że niewiele o nim wiedzą albo....wprost przeciwnie - wiedzą znacznie więcej niż mówią. Po prostu te wiadomości nawet ze źródeł medycznych są jakby niespójne. Dziś zaczęły się w Niemczech pierwsze próby szczepień ochotników nowo opracowaną szczepionką.

      Usuń
  9. U nas też powoli łagodzą te obostrzenia, ale już zapowiadana jest druga fala koronawirusa, co to z nami będzie... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym początku podano, że musi się zainfekować około 60-70 % populacji ludności świata i dopiero wtedy będzie koniec pandemii. Poza tym przewidywano, że zajmie ta zabawa mniej więcej półtora roku, bo szybciej się nie da opracować i przetestować szczepionki.Dziś wyczytałam, że
      rozpoczęły się tutaj pierwsze testy szczepionki na ochotnikach.Może nic dziwnego,że tak szybko, bo pewnie powstała w oparciu o już istniejące szczepionki, zapewne p.SARS. Jeśli idzie o leki na covid-19 to była jakaś "dzika mieszanka" leku, który nie pomagał na Ebolę, leku na HIV i jeszcze jakichś dość już znanych środków p. wirusowych. Działały ma szalce Petriego to może i w organizmie zadziałały.Kojarzy mi się to z leczeniem syfilisu w czasach Sobieskiego.
      Trzymaj się Maks, masz nieco "pokręcony" ten pierwszy rok studiów, ale dasz radę!!!
      Serdeczności;)

      Usuń
  10. Coraz mniej wierzę w pandemię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniec swiata, skoro nawetrozsadni ludzie ulegaja teoriom spiskowym.

      Usuń
    2. Toż przecież ludziska chorują i niektórzy nawet umierają
      w wyniku tejże choroby.
      A na tytuł "pandemia" zasłużyła sobie, bo rzecz się dzieje praktycznie niemal na całym świecie w niemal tym samym czasie. Gdyby tylko w jednym kraju lub 2 czy 3 to byłaby epidemią. Co roku mamy w Europie epidemię grypy, sporo ludzi starszych w jej wyniku umiera, ale już się z tym wszyscy oswoili. Poza tym część osób się jednak szczepi p. grypie.

      Usuń
    3. Zgago - czy mozesz blizej okreslic w co nie wierzysz? - ogolnemu zjawisku "pandemia", czy faktowi ze obecnie ma miejsce na calym swiecie?
      Przyznaje ze Twe stwierdzenie wprost mnie zatkalo......

      Usuń
    4. W USA jest wyjatkowo zyzna gleba dla wszelkich teorii spiskowych. Zgago, stamtad przywialo Twoje watpliwosci?

      Usuń
  11. Klik dobry:)
    Bardziej niż koronawirusa boję się obecnie zwykłego bólu zęba. O poważniejszych od zębów chorobach nie wspomnę.
    A maseczki w Polsce mamy nosić dotąd, aż całe społeczeństwo zostanie zaszczepione. Tak zapowiedział pan minister zdrowia.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilami odnoszę wrażenie , że pan minister zdrowia już "nie wyrabia"- wyraźnie cała ta sytuacja polityczno-zdrowotna go przerosła.Znając wielkie zamiłowanie Polaków do porządku już widzę te maseczki pełne wirusów leżące na chodnikach, uczepione krzaków lub dekorujące drzewa i płoty, rozsiewające w przestrzeń wirusy.Tu jedna z firm dostała zezwolenie na przeprowadzenie testów szczepionki. No ale to oznacza, że i tak przed nami jeszcze spory czas oczekiwania na wprowadzenie jej
      do produkcji. No tak - teraz byle jaka dolegliwość urasta do rangi problemu. W ciekawych czasach żyjemy - niestety.
      Serdeczności;)

      Usuń
  12. ciekawe o czym musiałabyś napisać, aby uznać, że to jest "o czymś :)
    ...
    nie wiem czemu, ale skojarzyły mi się okulary tybetańskie: nie mają szkieł, tylko zasłonę z włosów /chyba jaka/, które rozpraszają światło chroniąc przed śnieżną ślepotą...
    ...
    to mieszkańcy innej planety tak już ją spaprali, że szukają nowej?... ciekawe, czy Ziemia ze swoim spapraniem będzie dla nich atrakcyjna...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, pisanie o coronawirusie jest swego rodzaju "samograjem". Znam tylko okulary ajurwedyjskie z "trylionem" malutkich dziureczek. Podobno leczą wzrok. Miałam nawet kiedyś, ale systematyczne ich stosowanie było dla mnie zbyt męczące. Teraz znowu wrócił ich temat, nawet na FB mignęła mi ich reklama.
      A może niekoniecznie mieszkańcy jakiejś innej planety ją spaprali co ona sama zaczęła "umierać". Wszystko co żyje po jakimś czasie kończy swe życie.Może życie "gdzieś tam" zaczęło być coraz trudniejsze i zaczęli szukać innego miejsca dla siebie. W kwestiach Kosmosu my wciąż raczkujemy, ale snujemy plany zaludnienia Marsa, eksploracji Księżyca, szukamy "drugiej Ziemi". Nie sądzę byśmy byli jedynymi inteligentnymi istotami
      w całym Kosmosie.
      A może "Obcy"zrobili sobie po prostu "laboratorium Ziemia" nie tyle by zająć ją dla siebie, ale by dowiedzieć się co planecie zamieszkałej przez takie jak my stwory szkodzi i dzięki takiemu laboratorium wiedzą czego nie powinni robić u siebie.
      Miłego;)

      Usuń
  13. Aniu, burka wydaje się bezpieczniejsza, chyba się zdecyduję. Że też o tym wcześniej nie pomyślałam ;-) I słonce człowiekowi nie zaszkodzi, i głowa zakryta, i twarz. A, i odrostu na włosach nikt nie dostrzeże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też optuję za burką. Zimą mogłaby być podbita futerkiem. Model letni powinien mieć stelażyk by materiał nie przylegał do głowy- byłoby wtedy nieco chłodniej w głowę.No i koniecznie wszystkie w jednakowym kolorze - to daje niezłe pole manewru.
      A dla panów mógłby być model używany przez Ku-Klux-Klan, ale może nie w białym kolorze, za szybko się brudzi.
      Miłego;)

      Usuń
  14. Burka na wesoło może być, ale w rzeczywistości dla tych kobiet to chyba więzienie. Pod koniec sierpnia miałam być na weselu w Polsce, na razie wielki znak zapytania...
    Pozdrawiam Anabell:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w tym roku to naprawdę trudno coś zaplanować nie tylko na okres wakacji. Obawiam się, że temu wirusowi bardzo się tu spodobało i wszystkie poluzowania mogą zaowocować wzrostem zachorowań. A szczepionka nie powstanie w ciągu miesiąca. Wydaje mi się, że nic by się nie stało gdyby młodzi wzięli ślub a wesele wyprawili np. w pierwszą rocznicę ślubu. Może po prostu warto czasem obyczaje?

      Usuń
  15. A ja bardzo lubię takie notki o niczym bo sama takie piszę;-)
    Miałam kiedyś okazję przymierzyć burkę i było to straszne przeżycie chociaż miałam ją na sobie tylko przez chwilę. Nie wyobrażam sobie nosić jej non stop.
    Duszno w niej i gorąco tak, że można zemdleć.
    Pozdrawiam cieplutko, Anabell:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burka byłaby dla mnie dobra na zimę bo chroni zatoki szczękowe, które mam w opłakanym stanie i zimą zasłaniam się szalikiem aż do oczu. To naprawdę trzeba mieć jakieś zaburzenia psychiczne by kazać kobietom nosić burkę.Gdyby tak któryś z facetów miał w tym pochodzić 24 godziny a do tego w upale to może by oprzytomnieli. Tak to jest gdy się facetom marzy być "panami wszelkiego stworzenia" a tak naprawdę to do niewielu rzeczy się nadają.
      Miłego,;)

      Usuń
  16. Na tej nowej planecie chyba mają spore obostrzenia w podlewaniu ogródków. Widać, wody nie za wiele, zieleni też (w sumie logiczne). Skoro to planeta niemal pustynna, to słusznie chyba skojarzyła się z burką i czarczafem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ale ona nawet gdyby miała tyle wody co Ziemia, to i tak ma jeden poważny mankament - te drobne 300 lat świetlnych odległości do pokonania.

      Usuń
  17. Anabell, napisałaś że wszystko jedno jaka zaraza nas zmiecie. Jednego się boję najbardziej: głodu. To niestety też nam grozi, głównie ze względu na suszę. Pozdrawiam- kreska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym, że Europa stepowieje, że będzie susza itp. to się mówi od lat i niestety nic nie robi by się do tego przygotować.Powinno się sadzić więcej roślin które mają mniejsze zapotrzebowanie na wodę a w praktyce się tego zupełnie nie przestrzega. Tak naprawdę do końca nie wiadomo w jakim stopniu Ziemi szkodzi bezmyślna działalność człowieka (niszczenie środowiska) a które zmiany następują niezależnie od tego co człowiek wyprawia. Ziemia jak każda inna planeta lub gwiazda żyje własnym życiem i podlega różnym wpływom Kosmosu o czym my po prostu nie za wiele wiemy.
      Obawiasz się głodu? Zobacz ile żywności się marnuje każdego dnia w Europie. Jest XXI wiek, wysyłamy sondy kosmiczne, a na Ziemi są kraje cierpiące głód. Jak na razie w Europie jest nadprodukcja żywności.Gdy wchodzę do sklepu spożywczego i widzę te półki zawalone żywnością to tracę ochotę na jedzenie.Tak naprawdę człowiekowi nie jest potrzebne do życia kilkadziesiąt gatunków sera- wystarczyłby jeden lub dwa. Ostatnio jem przeważnie tylko dwa razy dziennie, czasem, bardzo rzadko trzy- nie dlatego że oszczędzam, ale po prostu nie czuję potrzeby by więcej jeść. Jem tylko wtedy gdy odczuwam głód, a nie dlatego, że wg ludzkich obyczajów jest właśnie pora na śniadanie, obiad czy kolację.
      Miłego;)

      Usuń
    2. To wszystko prawda co piszesz (cenię Twoje zdanie). Marnotrawstwo jest porażające. Tylko w sytuacji nieodwracalnej suszy byłby dramat. Ale dlaczego ma być aż tak źle... Może też opamiętamy się z marnowaniem żywności i wody, najwyższy czas. Dobrego dnia- kr.

      Usuń
    3. I zapewne dotknie i Europę przeraźliwa susza i głód. Sami gorliwie na to zarabiamy lekceważąc przyrodę i niszcząc ją niemiłosiernie. To się musi źle skończyć.

      Usuń
  18. Po wizycie w Iranie i przymusowym "okutaniu" mam dość tamtejszej mody. Burce, czadorowi czy hidżabowi mówię NIE. Do maseczki jestem przyzwyczajona, więc noszenie jej nie stanowi dla mnie żadnego problemu.
    Wg jednej z teorii źródłem zakażeń były nietoperze. Mój mąż dziś przegonił właśnie takiego nieproszonego "nosiciela", który bez porozumienia z nami uwił sobie gniazdko pod jednym z moich okien. Brrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie tak sie odbyla transmisja wirusa, a raczej przez mord w celu spozycia. Nietoperze sa bardzo pozyteczne.

      Usuń
    2. Po przegonieniu nietoperza, narzekanie na komary surowo wzbronione!

      Usuń
    3. @ Dorota
      Tak naprawdę to mnie zupełnie nie ciągnie do zwiedzania tamtych "czadorowych" rejonów.W zupełności mi wystarcza dobry film dokumentalny.
      Dopóki nie zaczniesz przerabiać nietoperzy na pokarm dla ludzi nie są one groźne i niczym Cię nie zakażą. Są pożyteczne, zżerają szkodniki roślin. Przyrodnicy apelują by fundować im specjalne skrzynki lęgowe w miejscach dla nich bezpiecznych. Może w ramach rekompensaty dla rodu nietoperzy poczytacie jak ta skrzynka lęgowa ma wyglądać i gdzie ją umieścić? Nietoperze zadbają wtedy o wasz ogródek.
      Serdeczności;)

      Usuń
  19. @ AA
    No właśnie -zarówno ptasia grypa jak i kilka innych chorób wirusowych wzięło się z krwawego potraktowania ptaków lub innych zwierząt. Podobno łuskowiec, prześmieszne zwierzątko też jest nosicielem różnych koronawirusów.
    Zastanawiam się chwilami czy jest jakieś zwierzę lub ptak którego by Chińczycy nie przerobili na pokarm dla siebie.
    Mówi się, że Chińczyka odróżnia od Japończyka odróżnia głównie sposób podejścia do jedzenia- Chińczyk wysila umysł kombinując co by jeszcze przerobić na danie obiadowe a Japończyk wysila umysł jak najpiękniej podać danie na talerzu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za wyczerpującą informację ,o tym co słychać u sąsiadów.
    Męczy nas wszystkich ta walka z koronawirusem. Maseczkę noszę na każdym spacerze. Nie jest to wygodne, ani ładne. Mało wychodzimy, więc daję radę.
    Przede wszystkim boję się! Obym nie stała się dziwadłem! Ogólnie jestem optymistką, obym tego nie utraciła, czego i Tobie życzę.
    Pozdrawiam bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie chodzę bez maski, bo w Berlinie obowiązuje tylko w komunikacji miejskiej.Ponoć dzić mniej nowych zachorowań, ale więcej niż wczoraj zgonów. I bardzo niedobra wiadomość- u 30, 40 latków koronawirus powoduje również udary. Koszmar.
      Serdeczności;)

      Usuń
  21. To prawda. Ale jedzenie miesa z hodowli przemyslowych nie czyni nas bezpiecznymi przeciez. Powszechnie wystepujace bakterie uzlosliwione przez patogeny powstale w takich molochach, gdzie zwierzeta pasione sa antybiotykami na potege, stanowia ogromny problem. W ogole miesozernosc jest zrodlem wielu klopotow. Dla naszego zdrowia i dla srodowiska,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pewna ilość białka zwierzęcego jest nam niezbędna.Czy wiesz, że jeżeli spożywamy za mało białka zwierzęcego to zaczynamy się objadać słodyczami?

      Usuń