drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 15 kwietnia 2020

Okołowirusowo

Najnowsza wiadomość - wg uczonych Harvardu wirus wywołujący chorobę
Covid-19 najprawdopodobniej będzie nas odwiedzać  "sezonowo", podobnie
jak  nasza "stara znajoma" - grypa.
I zapewne będzie nadal taki paskudny i trzeba będzie stosować "izolację
społeczną", ilekroć się ujawni.
Nie mam pojęcia co w tym nowego, bo o tym to już czytałam na samym
początku tej infekcji.
Jeśli idzie o izolację, w kraju w którym mieszkam, to do 3 maja nadal będzie
utrzymany zakaz kontaktów międzyludzkich.
Ale od 20 kwietnia będą otwarte sklepy o powierzchni do 800 metrów, a od
4 maja będą otwarte  salony fryzjerskie, kosmetyczne oraz salony tatuażu.
Restauracje i bary nadal będą zamknięte a mecze Bundesligi będą  przy
pustych trybunach.
Do sklepu chodzę średnio-przeciętnie raz na tydzień i to głównie po te
artykuły, których nie mogę zamówić on line. Dziś mnie nieco dostawa
zawiodła, bo nie dostarczyli mi wody mineralnej.
Jedno co trzeba przyznać - ludzie w sklepie zachowują się świetnie, nadal
się wymieniamy uśmiechami, każdy przestrzega odstępów.
 Oczywiście  wolno wejść tylko z wózkiem a jednocześnie w sklepie może
być aż 5 osób - zresztą jest przezornie tylko tyle wózków.
Nie ma nakazu używania maseczek, które powinny być używane tylko
przez osoby kichające lub kaszlące.
Co do uruchomienia szkół to jeszcze nie za bardzo wiadomo jak  to będzie,
bo zdania są podzielone.
W ramach umilania  nam wszystkim życia wybrałam dziś  do słuchania
koncert fortepianowy nr 1 w tonacji B moll, opus 23 skomponowany
przez Piotra Czajkowskiego.
Jako niedoszłej baletnicy twórczość Czajkowskiego jest mi bardzo bliska-
balet "Jezioro Łabędzie" mogę  oglądać i słuchać regularnie co tydzień,
podobnie jak i dwa pozostałe balety "Śpiąca królewna" i "Dziadek do
orzechów".
A z oper widziałam tylko "Damę pikową". A i to nie w polskiej operze.
Czy wiecie, że Czajkowski wpierw uzyskał dyplom prawnika i nigdy
nie pracował w wyuczonym zawodzie? Zamiast podjąć pracę prawnika
i objąć zaproponowana mu posadę  mając 21 lat , w 1861 roku, rozpoczął
edukację muzyczną i po ukończeniu akademii muzycznej był wykładowcą
w konserwatorium moskiewskim.  Zmarł w 1893 r  mając 53 lata.
Koncert, który Wam prezentuję jest moim ulubionym. Ciekawa jestem
jak Wam się spodoba.

Jak zwykle proponuję byście odsłuchali na YT.

29 komentarzy:

  1. Ja wczoraj na YT oglądałam Zalwita, on mieszka gdzieś w Berlinie chyba, tak jak ty. I jeździ rowerem. Pokazał filmik z niedzieli, mnóstwo ludzi na rowerach, siedzących na trawnikach, opalających się nad rzeką. Żadnej policji. Takżetak. Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby co roku izolować ludzi na 3-4 miesiące. Dwa razy. Bo przecież wirus wróci jesienią, jak grypa, katar i parę innych rzeczy. :)
    Polecam ci u Zalwita filmy z serii Procedury pokładowe. Bardzo ciekawe. A Czajkowski jest fajny, lubię ;)
    Spokojnego dnia Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pan mieszka raczej w Hamburgu niż w Berlinie. Tu policja nie zarabia mandatami na swą premię no i jest nieco inaczej szkolona niż w Polsce.
      Mnie przeraziła inna wiadomość- mianowicie ta, że część osób, ktrore przechorowały się na covid-19 wcale nie nabrało odporności na tego wirusa. To zła wiadomość, będą kłopoty z naprawdę uodporniającą szczepionką. Oczywiście szczepionka to nie jest 100% ochrony, ale przynajmniej zaszczepieni mogą mieć w razie zachorowania lżejszy przebieg choroby, podobnie jak w grypie i innych chorobach typu wirusowego.. I chyba kłania się nam problem żywności - my po prostu pasiemy się chemią, więc nasz układ immunologiczny jest rozchwiany. Zobacz ile jest teraz chorób autoimmunologicznych- istny wysyp niczym grzybów w ciepłą jesień po deszczu.
      Ja pamiętam różne epidemie grypy- z reguły były wtedy zakazy odwiedzin w szpitalach a dzieciaki rozpuszczane do domów. Ale jak zawsze - wszystko było uzależnione od rejonu, bo nie wszędzie tak samo ludzie chorowali. W 1971 r była "grypa Hongkong" a ja nawet jej nie zauważyłam, bo akurat byliśmy wtedy w Tatrach.A sporo ludzi wtedy zmarło, z racji powikłań.
      Ogromnie lubię muzykę, to już chyba uzależnienie. Cały dzień "coś mi gra".
      Zdrówka Anuś,;)

      Usuń
  2. Wprawdzie z baletem mialam nie po drodze, ale Czajkowskiego tez polubilam.
    Tez jakos nie moge sobie wyobrazic sezonowego umilania nam zycia, moze po obecnych doswiadczeniach wladze przyjma model szwedzki, bo izolacja nie doprowadzi w zaden sposob do nabycia odpornosci. Oczywiscie na pewno w tzw. miedzyczasie jakis geniusz wymysli szczepionke i oby nie byla obowiazkowa, bo ja nie mam zamiaru nabijac kasy jakiemus gatesowi czy innemu specjaliscie od depopulacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze szczepionką może być kłopot bo nie wszyscy, którzy wyzdrowieli z covidu-19 nabrali odporności, więc teraz to się trochę komplikuje. Od 1989 roku szczepię się rok w rok p. grypie, ale tylko wolno mi się szczepić szczepionką Vaxigrip. A i tak za każdym razem muszę (jako Hashimotka) odsiedzieć po zastrzyku minimum pół godziny nim mi pozwolą iść do domu. Co roku "zwykła grypa" zbiera Śmiertelne Żniwo wśród osób starych lub schorowanych, ale świat się już do tego przyzwyczaił.

      Usuń
    2. Ja tez od kilkunastu lat szczepie sie przeciw grypie, a ostatnio uslyszalam, ze ma to miec zbawienny wplyw w przypadku koronawirusa, bo to wirus z tej samej rodziny. Nie zeby chronil, nie zrozum mnie zle, ale jakos utrudnia. Podobnie ma utrudniac szczepionka BCG, ktorej bylismy podadwani w Polsce wszyscy, rowniez obywatele DDRu i tam wlasnie jest mniej zainfekowanych. Dotyczy to rowniez panstw, ktore szczepia dzieci BCG. No i jeszcze zwierzeta w domu (pisalam o tym na blogu) - ja juz prawie nie boje sie koronowirusa i czuje sie jakas taka odporna. Zobaczymy, czy to nie jest jedynie moje zbozne zyczenie i pycha, ktora ponoc kroczy przed upadkiem. :)))

      Usuń
  3. Ja bawiłam się w projektowanie gier online, skoro praca zdalna, ale od poniedziałku idę do pracy, uczniów nie ma, wiec nie będzie kontaktów. Przegląd programów i aplikacji do tworzenie quizów jest dość pracochłonny, ale ciekawy.
    Przepisy zmieniają się i u nas, ale niektóre są beznadziejne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak śledzę te przepisy w Polsce to odnoszę wrażenie, że niektórzy prawodawcy cierpią wyraźnie na brak wyobraźni i totalny brak logiki. Szkoła jest całkiem miłym lokalem gdy uczniów w niej brak;)

      Usuń
  4. To rozumiem! ;))) Dinozaurowa klasyka, która nigdy nie straci nic ze swej świetności. Chciałoby się rzec: tak mi graj Anabell ;)

    Też czytałem ten raport z Harvard. Przerażające jest to, jak długo prorokują niepewność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asmo, masz to zapewnione.Trochę muzyki operowej zapewne też Ci nie zaszkodzi, prawda?
      Mnie się dobrze siedzi w domu- no wiesz, ja jestem baaardzo udomowiona kobieta, chociaż nie przepadam za pracami stricte domowymi jak sprzątanie itp. rozrywki, wręcz ich nie lubię. No ale można pobuszować w muzyce, podłubać biżutki, poczytać- same fajne rzeczy.
      Miłego;)

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    Ten raport harwardzki przeraża mnie. Nie wiem, jak inni, ale ja nie wytrzymam w nieustannej izolacji. Myślę, że mało kto - mieszkający w blokowisku - wytrzyma. Co innego właściciele posiadłości na dużym terenie zielonym.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu ta izolacja nie jest tak dla mnie dokuczliwa. Trochę wizę na telefonie, robię biżutki, czytam, słucham ulubionej muzyki i jakoś się znów zrobił dla mnie dzień za krótki. Do sklepu wybieram się raz na tydzień, odzwyczajam się przy okazji od jedzenia, bo jakoś nie chce mi się gotować, więc na przygotowanie tzw. obiadu poświęcam aż 30 minut. Ekspresowe jedzenie to ostatnio moja specjalność.

      Usuń
  6. Obostrzenia i ograniczenia obowiązują nas takie same, bo w tym samym kraju przyszło nam mieszkać.
    Mam też dokładnie takie same obserwacje odnośnie rozwoju sytuacji epidemiologicznej, letko nie będzie. Trzeba się będzie przestawić do życia w kompletnie innej sytuacji, bo nigdy już nie będzie tak samo.
    Uściski! Szkoda, że mieszkasz tak daleko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas liczę na to, że może jednak przeniesiesz się do Berlina, a może do Poczdamu. Morza tu nie ma, ale są piękne jeziora i Havela wraz z rozlewiskami. Tam jest pięknie.

      Usuń
    2. Gdyby to było takie proste, zrobiłabym to z wielką chęcią Aniu, nawet jutro, no dobrze, za rok, jak się jeszcze namieszkam u siebie. :)

      Usuń
  7. Koncert fortepianowy nr 1 Czajkowskiego to również jeden z moich ulubionych utworów. A tutaj dodatkowo w doskonałym wykonaniu.
    U mnie do poczatku maja trwa stan wyjatkowy, na razie tylko w kilku prefekturach, ale mają wprowadzić w całym kraju. Nie ma jednak takich obostrzeń czy ograniczeń jak w np. w Polsce. W mojej najbliższej okolicy zamknął się fryzjer i biblioteka, a sklepy (spożywczy, drogeria, cukiernia) działają normalnie, w jednym tylko kilka dni temu zainstalowali ekrany (?) z tworzywa sztucznego przy kasach. Maseczki obsługa sklepów nosiła i wcześniej, więc pod tym względem żadna zmiana nie nastąpiła. Ograniczenia liczby klientów wewnątrz sklepu też nie ma.
    Moja teoria jest taka, że skoro w Japonii trzęsienia ziemi są na porządku dziennym, do tego często wystepują inne kataklizmy (np. wybuch wulkanu, tsunami, tajfuny), to Japończycy obecną sytuację przyjmują ze spokojem i raczej nie przejmują sie nadmiernie, bo w każdej chwili i tak ich świat może sie zawalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W "moim" spożywczaku też zainstalowali takie ekrany- po to, by klienci nie wydychali swych miazmatów na kasjerów.
      Mam wrażenie, że Twoja teoria jest słuszna- w końcu wszystko jedno co nas zmiecie z powierzchni ;)

      Usuń
  8. Te przewidywania oznaczają, że raczej nieprędko wrócę do pracy, a może już nigdy, bo moja praca to kontakt z ludźmi, i to raczej z grupami. Powoli przestaję wytrzymywać, chociaz mam ogród. jestem społęczna jednak, w dodatku rodzina uważa, że ja jestem ta silna i wszystko na mnie leci. A ja nie jestem, ale co to kogo.
    A ten czajkowski zawsze budził we mnie uniesienie jakieś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam muzykę Czajkowskiego, a ten koncert to mój ulubiony.
      Gdy tylko ogłoszono pandemię naczelny dyrektor Instytutu im. Kocha powiedział, że ta infekcja da nam popalić, bo będzie trwała długo- ocenił rzecz na 1,5 roku. Obawiam się, że wiedział co mówi. Do szczepionki daleko a nawet gdy już coś wymodzą to przecież trzeba czasu na jej wypróbowanie laboratoryjne a potem kliniczne.
      Trzymaj się Anno, zobowiązuje Cię do tego Twe imię. Bo wiesz- Anki to są babki, które wiedzą co czego chcą, są bardzo samodzielne i tylko pozornie są grzeczniutkie.

      Usuń
    2. Ale wiesz, że nie ma na imię Anna - to blogowy wybór :)

      Usuń
    3. Wiem o tym, dlatego Ci napisałam, do czego to imię "zobowiązuje".

      Usuń
  9. Scary and worrying news if indeed the covid-19 virus is seasonal. This is clearly scary because it can reduce the number of many human populations.
    Hope it does not happen.

    Greetings

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Droga,
    aż tyle sie działo?
    Emigracja, samotność, aż nie wiem co napisać.
    Nie wiem, czy umiałabym sie odnaleźć. Berlin miasto ciekawe, ale tak daleko...
    musze poczytać wczesniejsze posty...

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie, jakoś sporo się działo, a ponieważ skakałam z radości to w ramach równania - usiały przyjść i te złe chwile.

    OdpowiedzUsuń
  12. I u nas zmiany. Od czwartku do odwołania nosimy obowiązkowo maseczki w miejscach publicznych. Zalecił to ten sam, który jeszcze niedawno wyśmiewał ich noszenie. Od poniedziałku kolejne zmiany. Podobno otworzą parki i lasy i będzie można wyjść na spacer. Fajnie bo dla mnie to był absurdalny zakaz.
    Z covid19 będziemy musieli nauczyć się żyć. Ta choroba zostanie z nami jak grypa czy AIDS...Im wcześniej to zrozumiemy tym lepiej. W przeciwnym razie z naszych domów trafimy prosto do wariatkowa;-)
    'Jezioro Łabędzie' to piękny balet:-) Wspaniała muzyka, opowieść i choreografia.
    Tak sobie pochlebiam, że mam coś z Czajkowskiego;-) Takiego dzieła oczywiście nie potrafiłabym stworzyć ale... Mam skończone 2 kierunki studiów jednak nie pracuję w zawodzie związanym z nimi.
    Serdeczności i zdrówka Anabell!

    OdpowiedzUsuń
  13. W "Niemcowie" jest różnie z tym noszeniem maseczek-- np. w Jenie zarządzono ich noszenie i teraz się cieszą, bo wyraźnie spadła liczba zachorowań. No ale tak sobie pomyślałam. że skoro maseczki pomogły, to znaczy, że jest wielu nosicieli, którzy o tym fakcie nie wiedzą. I co z nimi w takim razie
    będzie dalej? Jak długo jest się tym nosicielem? A może jest się nosicielem do końca życia? To może powinno się wszystkim obowiązkowo zrobić testy na obecność tego wirusa i skupić się na znalezieniu skutecznego leku? Przebąkiwali,że pomagają jakieś "mieszanki" leków na SARS, HIV i Ebolę razem wzięte , ale chyba nie bardzo wiadomo czy aby na pewno.
    No tak, wolno iść do lasu, ale drogi pod lasem będą zamknięte i tereny przyleśne. No nie wiem jak to będzie z tymi "wypadami" do lasu. Głowy myślą , oj myślą!Ciągle jeszcze bardzo mało wiedzą o tym wirusie.
    Dajcie o siebie, póki co.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie to dobrze, że nie słucham za bardzo wiadomości i aż tak nie czytam, najlepiej wpaść do Ciebie, bo masz tu wszystko tak dobrze zebrane. Ciekawe, czy we wszystkich landach będzie tak samo, czy u mnie na przykład inaczej... Ale wydaje mi się, że wszędzie.
    A Ten utwór Czajkowskiego zawsze był dla mnie niesamowicie porywający i wprowadzał mnie w doskonały nastrój!
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać. Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że mogę działać na zasadzie "róbta co chceta", więc czytam i piszę o tym co wyczytałam.

      Usuń