........roślinki zwanej awokado
A dziś tak się moje sadzonki prezentują - ta po lewej stronie jest "młodsza" ale jak widać usiłuje ścigać się wzrostem z tą "starszą." Ciekawa jestem jak będą się dalej "zachowywać".
A za oknem u mnie szaro, smutno i ponuro i +3 na termometrze . Na jutro zapowiadają +9 a na poniedziałek....+13 40% możliwość opadów deszczu przed południem. Sama radocha.
A mnie się oczy same zamykają, choć spałam jak należy 8 godzin.
Miłego Wszystkim!!!

U mnie noce nadal kiepskie, chodze niedospana, a wczoraj o malo nie wjechalam w inny samochod. Jest zle, ale zyc dalej trzeba.
OdpowiedzUsuńSadzonki wygladaja imponujaco, rozmawiaj z nimi, a beda lepiej rosly.
Ta starsza już ma konkretne liście, tez jestem ciekawa, co z tego będzie. U mnie wiosna, wszystko na opak!
OdpowiedzUsuńLadnie Ci rosna, ja tez jestem ciekawa co z nich wyrosnie?
OdpowiedzUsuńCzy planujesz kiedys dac im glebsza donice by korzenie maly w czym sie dobrze osadzic?
Nie mam w domu zywych kwiatow co dobrze bo zupelnie mi wygodnie bez opiekowania sie nimi - oprocz orchidei ofiarownej przez corke. Juz dawno temu przestala miec kwiaty i czy wroca to nie wiem bo narazie ani slychu/dychu by miala zamiar sie okwiecic, natomiast hoduje TRAWE dla kici. Bardzo sie nia zazera, nawet zdecydowalam kupic drugi zestaw do wyrastania tak by zawsze miec zapas swiezej - z jednej porcji korzystac a druga by w miedzyczasie rosla. Ja mam tu mam caly czas bardzo cieplo wiec trzymam ta hodowle na balkonie.
Anabell - jak popatrze na me potrzeby, sprzatanie za soba ktore jest bliskie zera to wiekszosc mych zajec jest pod katem Belli
do czego doszlo sianie trawy :)
Miałam sąsiadkę, której wszystkie rośliny rosły jak szalone. Śmiała się, że ma szczęśliwą rękę do kwiatów. Najwidoczniej też jesteś taką osobą. Uściski.
OdpowiedzUsuńFajnie obserwować, jak Twoje awokado rośnie – naprawdę widać między nimi tę drobną rywalizację, choć przecież w naturalnym tempie każda idzie swoją ścieżką. Zastanawiam się, czy też masz wrażenie, że te roślinki „żyją własnym życiem” – czasem coś rośnie szybciej, czasem zwalnia, a my tylko patrzymy i notujemy zmiany.
OdpowiedzUsuńU mnie podobnie z pogodą – szaro i nijako, i choć te +3 to wciąż nie mróz, to taki brak słońca potrafi wyssać energię. Cieszę się więc, że chociaż w domu masz swoje zielone akcenty, które dają trochę życia i radości. Fajnie, że dzielisz się tymi małymi obserwacjami – dla mnie takie wpisy są jak małe okienko do codziennego życia, zwykłe, a jednocześnie ciekawe.
Miłego dnia!
Znam tę radość. Pamiętam, jak wykiełkowały mi kiedyś cytryny. Czułem taką dumę i taką radość!
OdpowiedzUsuńWprawdzie później tarczniki mi je wykończyły, ale co postały, to postały.