drewniana rzezba

drewniana rzezba

sobota, 6 grudnia 2025

Z podwórka hodowli....

 ........roślinki zwanej  awokado


 A dziś tak  się  moje  sadzonki  prezentują - ta po lewej stronie  jest  "młodsza" ale jak widać  usiłuje  ścigać  się  wzrostem z tą "starszą." Ciekawa jestem jak będą się dalej  "zachowywać".

A za oknem u  mnie szaro, smutno i ponuro i +3 na termometrze . Na jutro zapowiadają +9 a na poniedziałek....+13 40% możliwość opadów  deszczu  przed południem. Sama  radocha.

A mnie  się oczy  same  zamykają,  choć spałam jak należy 8 godzin.

Miłego Wszystkim!!! 

6 komentarzy:

  1. U mnie noce nadal kiepskie, chodze niedospana, a wczoraj o malo nie wjechalam w inny samochod. Jest zle, ale zyc dalej trzeba.
    Sadzonki wygladaja imponujaco, rozmawiaj z nimi, a beda lepiej rosly.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta starsza już ma konkretne liście, tez jestem ciekawa, co z tego będzie. U mnie wiosna, wszystko na opak!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladnie Ci rosna, ja tez jestem ciekawa co z nich wyrosnie?
    Czy planujesz kiedys dac im glebsza donice by korzenie maly w czym sie dobrze osadzic?
    Nie mam w domu zywych kwiatow co dobrze bo zupelnie mi wygodnie bez opiekowania sie nimi - oprocz orchidei ofiarownej przez corke. Juz dawno temu przestala miec kwiaty i czy wroca to nie wiem bo narazie ani slychu/dychu by miala zamiar sie okwiecic, natomiast hoduje TRAWE dla kici. Bardzo sie nia zazera, nawet zdecydowalam kupic drugi zestaw do wyrastania tak by zawsze miec zapas swiezej - z jednej porcji korzystac a druga by w miedzyczasie rosla. Ja mam tu mam caly czas bardzo cieplo wiec trzymam ta hodowle na balkonie.
    Anabell - jak popatrze na me potrzeby, sprzatanie za soba ktore jest bliskie zera to wiekszosc mych zajec jest pod katem Belli
    do czego doszlo sianie trawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam sąsiadkę, której wszystkie rośliny rosły jak szalone. Śmiała się, że ma szczęśliwą rękę do kwiatów. Najwidoczniej też jesteś taką osobą. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie obserwować, jak Twoje awokado rośnie – naprawdę widać między nimi tę drobną rywalizację, choć przecież w naturalnym tempie każda idzie swoją ścieżką. Zastanawiam się, czy też masz wrażenie, że te roślinki „żyją własnym życiem” – czasem coś rośnie szybciej, czasem zwalnia, a my tylko patrzymy i notujemy zmiany.

    U mnie podobnie z pogodą – szaro i nijako, i choć te +3 to wciąż nie mróz, to taki brak słońca potrafi wyssać energię. Cieszę się więc, że chociaż w domu masz swoje zielone akcenty, które dają trochę życia i radości. Fajnie, że dzielisz się tymi małymi obserwacjami – dla mnie takie wpisy są jak małe okienko do codziennego życia, zwykłe, a jednocześnie ciekawe.

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tę radość. Pamiętam, jak wykiełkowały mi kiedyś cytryny. Czułem taką dumę i taką radość!
    Wprawdzie później tarczniki mi je wykończyły, ale co postały, to postały.

    OdpowiedzUsuń