drewniana rzezba

drewniana rzezba

piątek, 8 lipca 2022

Skąd on to wiedział???

 Wpadł mi w ręce artykuł o Nicolo Tesli. Przeczytałam i  zaczęło mnie  dręczyć jedno pytanie - skąd ten  facet to wiedział? Ale po  kolei:  w 1926 roku magazyn Collier's  opublikował rozmowę z  wynalazcą, Nicolo Teslą i treść tej  rozmowy niemal  dla  wszystkich była  szokiem. Szokowały   zwłaszcza jego wypowiedzi, a raczej wręcz  przepowiednie dotyczące  rozwoju techniki w XXI wieku. Równie a może nawet bardziej szokująca była jego wypowiedź, że w przyszłości kobiety  będą odgrywać dominującą  rolę, bo będą  się mogły  kształcić i  zdobywać wiedzę w każdym  niemal  kierunku. Przewidywał, że ludzkość zacznie  się komunikować ze  sobą dzięki  prostym urządzeniom  przenośnym,  a wiele urządzeń, np. samoloty i  samochody będą sterowane  bezzałogowo.

Przewidywał też, że na pewno wzrośnie  znaczenie ochrony środowiska naturalnego i będzie  to  akcja na  skalę  globalną.  Jeśli idzie o jego  wynalazki, to wiem, że wynalazł silnik  rotacyjny na prąd przemienny, dynamo rowerowe,  cewkę, świetlówkę, baterię  słoneczną, opatentował pierwszego pilota   radiowego i turbinę wodną, maszynę kroczącą, maszynę latającą i maszynę pływającą a  wszystkie te "dziwne urządzenia" sterował pilotem  swego  pomysłu. Do swej  "maszyny kroczącej" wmontował czujniki  ruchu i był to pierwszy na świecie  robot.

No i proszę - pan Nicolo Tesla  już dawno w innym wymiarze a my mamy połączenia  bezprzewodowe, mamy bezzałogowe urządzenia  latające (drony), po bawarskich  szosach już jeżdżą (na  razie w ramach eksperymentu) samochody  autonomiczne, mamy też  różne  roboty  zastępujące pracę ludzkich  rąk. I mamy owe "proste  urządzenia  przenośne", czyli komórki i smartfony do porozumiewania  się.

A jeżeli kogoś interesuje ta  postać to Wydawnictwo Poznańskie wydało książkę  Bernarda Carlsona p.t.   "Tesla. Geniusz na  skraju szaleństwa".

Nadchodzący  weekend nie  zapowiada  się najciekawiej- ma   "deszczyć", sobota to 22 stopnie a niedziela tylko 20. A teraz  jest u mnie  wiatr , 15 stopni i  chyba  sobie odpuszczę  spacer.

Wczoraj miałam pierwszy zbiór  swoich balkonowych  pomidorków - były extra!

Miłego weekendu Wszystkim!!!




czwartek, 7 lipca 2022

A u mnie dziś.......

 ........... pada  deszcz i jest tylko 13 stopni ciepła! Niesamowite  wprost! Pada i  nie ma  upału! Rewelacja!

Wczoraj wyczytałam, że blisko 20 milionów  Polaków mieszka  poza  Polską. Okazuje  się, że jesteśmy jedną z największych  diaspor  na  świecie. Czyli nie jestem takim "wyjątkiem", który gdy mu źle to zbiera  swoje zabawki i wynosi  się w inne  miejsce.

W Niemczech 1,86 miliona osób zgłasza, że ma  polskie  korzenie. Badania  wykazały, że co czwarta osoba  w Niemczech ma  migracyjne  pochodzenie i owych migrantów jest 22,3 mln osób, czyli  aż 27,2% ogólnej  liczby ludności Niemiec.

Najwięcej w Niemczech jest Turków , jest ich 12%, Polacy  zajmują  drugie  miejsce i stanowią  10% ludności, trzecie  miejsce  zajmuje Federacja  Rosyjska- 6%, potem  Kazachstan - 6%,  Syria - 5%.

W Niemczech nadal brakuje 250 tysięcy wysoko wykwalifikowanych  rzemieślników. Największe  braki  ma  wciąż  sektor budowlany, brak mistrzów budowlanych w branży  grzewczej, sanitarnej, klimatyzacyjnej i elektrotechniki budowlanej. I nie do każdej pracy wymagana  jest biegła  znajomość języka  niemieckiego. Nie  werbuję nikogo, tylko informuję.

Ze spraw  nieco zabawniejszych - w miejscowości Walldorf  leżącej w okręgu Rhein- Neckar  właściciel kota, który wyszedł na  nocne polowanie, został ukarany mandatem 500€. A mandat  stąd, że w tym rejonie  od teraz i przez następne trzy lata, w okresie od kwietnia  do sierpnia nie  wolno wypuszczać z domu kotów, bowiem  w tym rejonie  gniazduje ginący gatunek ptaka,  czyli SKOWRONEK GRZEBIENIOWATY.  Ów skowronek jest wpisany do "Czerwonej  Księgi"  gatunków zagrożonych całkowitym  wyginięciem. W tym rejonie są tylko trzy  gniazda i jedno z  nich już jest opuszczone - być może, że kocisko skonsumowało jego lokatorów. Skowronki  budują swe   gniazda  na ziemi, więc  są bardzo łatwym  łupem. Aż się  dziwię, że nikt kotu w jelita nie  zajrzał tylko walnięto 500€ mandatu.

Mam podejrzenie, że w okolicach miasta  zwanego Warszawą już dawno nie  ma  skowronków - ostatni raz słyszałam głos skowronka na podwarszawskich polach ze 30 lat wcześniej.

Hmm, przestało padać, muszę się przespacerować do.........śmietnika. Nie śmiejcie  się - to cała  wycieczka z kilkoma różnymi torbami  w garści- w jednej  szkło, w  drugiej plastiki, w trzeciej "bio", w czwartej papier a w piątej  "śmiecie  zmieszane". Zgłupieć można.

Miłego dnia Wszystkim.


A do posłuchania nieco  zapomniany Jean  Michel Jarre.

piątek, 1 lipca 2022

Jakieś święto ?

 No  chyba tak, bo pada deszcz. I temperatura spadła do  18  stopni. Aż sfotografowałam ten opad:


Gdy powiększycie   zdjęcie to zobaczycie, że pada.


No i  widać na  zaparkowanym na dole   samochodzie, że są na nim krople  deszczu.  Radość co prawda  wielka, ale........szalenie krótka.  Padało może 15 minut i ......zza chmur, po raz pierwszy  dziś wyszło jednak słońce. Więc  chyba jednak dociągnie temperatura do przewidywanych na  dziś 27 stopni,  ale może jeszcze popada - prognoza przewiduje opady i burze. A tu się jakoś dziwnie  często te prognozy sprawdzają.

W Niemczech  zaczyna   brakować.........papierosów. Bo brak jest z powodu wojny papieru na opakowania  zbiorcze. Fajnie,  nie moje  zmartwienie, nie palę. 

Przy okazji podaję( bo to okres urlopowy)- do Niemiec  wolno wwieźć do 800 sztuk papierosów, lub 400 cygaretek, lub 200 sztuk  cygar, lub 1 kg tytoniu i trzeba  posiadać  przy  sobie dowód  zakupu onych oraz udowodnić, że to na własny użytek. Niestety nie  napisali w jaki  sposób to można udowodnić, ale podejrzewam, że jeżeli ktoś  wpada na trzy  dni i nie ma tu zameldowania (zameldować się należy w ciągu 2 tygodni) to mu towar  skonfiskują albo walna potężna karę.

Wakacje, a koronawisus ma się kwitnąco, więc jeśli jedziecie  gdzieś w Europę  sprawdźcie  jakie są wymagania, bo wiele krajów wpuszcza  turystów w ramach  zasady 3G. W  wielu krajach  obowiązują maseczki w komunikacji publicznej a Włosi, których obecnie nęka mutant Omikron sugerują by nosić  maseczki wszędzie tam, gdzie jest tłok, łącznie  z plażą.

Przeprowadziłam  sobie test, czy  aby już nie  zniemczyłam się za  bardzo po 4 pełnych latach  mieszkania tutaj-  wyszło mi że nie, bo : w dalszym  ciągu niemiecki dla mnie = chiński, a w kwestii pięciu ulubionych  niemieckich potraw też odpadam w przedbiegach, bo: nadal piwo nie jest moim ulubionym napojem, pieczywo - nie jem, bom bezglutenowa wciąż,  kiełbasa - nie jadam, nigdy nie lubiłam, szparagi - nie jadam, też nigdy nie jadałam,  tort Szwarcwaldzki - nie jem słodyczy, chociaż lubię połączenie  wiśni z czekoladą. Tyle  tylko, że ja tu jeszcze  nigdy  nie widziałam WIŚNI!   Więc jem samą czekoladę.

Znów się u  mnie chmurzy i na pasku wyczytałam : wkrótce  deszcz! Hurrra!!!!!!

I miłego weekendu Wszystkim życzę!!!


środa, 29 czerwca 2022

Jest znośnie.......

........ale cały  dzień gdzieś w Berlinie pada, o  czym  mnie informuje  komputer, tyle  tylko, że w mojej  dzielnicy nie pada. Ogłoszono, by nie  marnować wody pitnej, bo susza. Niemal odkrywcze

Wygrzebałam w  czeluściach   YT


taki wielce  sympatyczny  studyjny  koncert Caro Emerald. Myślę, że się  Wam  spodoba.

Zawsze podziwiałam niemiecki porządek - niestety to  chyba już definitywnie  miniona  sprawa. Zawiadomiono  mnie, że  30 bm odmalują mi ściany w łazience.To niby  jutro. A tu nagle , ni z gruchy ni  z pietruchy,  przyłazi  facet, inny niż ten, z którym omawiano rzecz  całą  i twierdzi, że on teraz, zaraz mi pomaluje ową łazienkę. Dobrze, że mam kontakt telefoniczny z tamtym, co mi naprawiał  sufit i zaraz  zatelefonowałam do niego. W efekcie - ten "dzisiejszy"  facio zrobił  mi tylko biały pasek pod  sufitem,  a ściany będzie  malował tamten, tylko jeszcze nie wiem kiedy. No normalnie  dom wariatów. Ta  łazienka chyba  mnie  wykończy.


I jeszcze coś  miłego  dla ucha.



niedziela, 26 czerwca 2022

Dziwne......

.... ale  chyba jeszcze  żyję.

Jest upał. Wczoraj byłam na koncercie  w  szkole  muzycznej,  w której młodszy  wnuczek pobiera nauki w  zakresie  gry na gitarze  klasycznej. W ubiegłym  roku odmówił wzięcia  udziału w koncercie, w tym roku nas  zaskoczył bo się łaskawie zgodził. Solówek  nie  było, grała cała  grupa. Niektóre  dzieci młodsze od  niego. Szalenie  śmieszne  były te  dzieciaki. Dziewczynki "odstawione" a chłopcy ubrani raczej podwórkowo, T-shirt i szorty. Upał był jak  należy, ledwo dzieci  zakończyły grać to  zaczęło grzmieć i wyglądało, że lada  moment zacznie padać. Gdy dojechaliśmy do  domu, to właśnie w mojej  dzielnicy  kończył padać  deszcz. Ale burzy  nie było.

Dziś z kolei Starszy brał udział w bardzo uroczystym koncercie- była to setna  rocznica powstania Berlińskiego Dziecięcego Chóru Mozartowskiego, w którym śpiewał  On od 5 roku życia aż do chwili mutacji. Teraz dostał  zaproszenie do wzięcia udziału w koncercie,  ale śpiewał już w grupie dorosłych, jako że jego dziecięcy  sopran  przekształcił się w bas. I tym sposobem 13-latek stał w grupie dorosłych facetów. No ale on już ma  ponad 173 cm wzrostu i wcale  nie wygląda  już dziecinnie. 

Dziś w ciągu  dnia  było w cieniu tylko 32 stopnie,  nim się doczołgałam od parkingu do Filharmonii omal nie padłam z gorąca. Za to na  sali klimatyzacja działała "na fula", a koncert był naprawdę przepiękny. Występowały "maluchy", które jak to dzieci- śpiewają  całym  ciałem, śpiewali ci, którzy jako młodzi ludzie już kiedyś w tym chórze śpiewali.  I śpiewali  naprawdę świetnie! W drugiej części  koncertu orkiestrą i chórem dyrygował pan, osiemdziesięciosześciolatek, który zaraz po wojnie, gdy tylko zaczął ten  chór działać to w nim śpiewał będąc jeszcze  dzieckiem, a jako dorosły człowiek, po ukończeniu konserwatorium długo go prowadził. A od dwudziestu lat prowadzi ten  chór przesympatyczna i b.ładna  kobieta. Poza  tym występowali na koncercie również berlińscy soliści operowi. Naprawdę był to mile spędzony czas.

Wyjście z sali filharmonii i przejście  do samochodu niestety  nie było miłe, no ale aby się nieco schłodzić pojechaliśmy do Steglitz (jak dla nas to sąsiednia  dzielnica Berlina)  na wspaniałe lody - robione starymi, sprawdzonymi  metodami. Co prawda trzeba  było postać  dłuższą chwilę  w kolejce, ale lody u nich są takie, że  naprawdę  warto postać po nie.

Kwitną w Berlinie  lipy i całe  miasto spowite  jest wonią  kwitu lipowego, Zakochałam się w tym  mieście właśnie przez ten dominujący nad  całym  miastem zapach- a było to w 2014 roku.

W tej chwili jest  godzina 22,23 -na zewnątrz już tylko 28 stopnie  ciepła. A jutro siedzę twardo  w domu- ma być 37 stopni. Mam nadzieję przeżyć.


 A tak  się dziś rano prezentowały moje mini pomidorki.

Dobrego tygodnia Wszystkim!!!!


I ciut Mozarta- Mozart dobry  na  wszystko!


wtorek, 21 czerwca 2022

Jest źle, bo.......

                               ........płoną lasy w okolicach Berlina.

I jest o tyle  źle, że w tych okolicach,  w czasach minionych, stacjonowały  wojska byłego NRD i była tam składowana amunicja w sposób  nieco urągający  wszelkim  zasadom  bezpieczeństwa. Płoną  lasy w Okolicy Beelitz, czyli tam, gdzie  niedawno oglądałam wystawę "ogrodową" i nowo urządzony  park.

620 osób z zagrożonych okolic  musiało opuścić  swoje  domostwa  zabierając  ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy, czyli dokumenty i pieniądze.

Pożarem dotknięte jest prawie 200 ha lasów na południe od  Berlina. A  z powodu tego, że poprzedni użytkownicy tych terenów w bardzo  dowolny  sposób przechowywali  amunicję,  strażacy  mają bardzo utrudnione  zadanie. W niektórych  miejscach płomienie dotarły  aż do  autostrady A102, więc został wstrzymany ruch w obu  kierunkach.

Dobrze, że  wczoraj temperatura  spadła łaskawie do 14 stopni a na dodatek padał  całkiem porządny deszcz.

W sobotę miałam  w Berlinie  33 stopnie, w niedzielę już nieco mniej i wiał  silny wiatr, co nie było korzystne dla sytuacji pożarowej  pod  Berlinem.  Przezornie sobotę  i niedzielę  spędziłam w domu i było mi całkiem dobrze, mnie osobiście upał  nie  zaszkodził.

Dziś bardzo kulturalna temperatura, w tej chwili jest raptem 17 stopni  ciepła i pięknie świeci  słońce.

Miłego nowego tygodnia  dla Was.

sobota, 18 czerwca 2022

Czas - paskudny uciekinier

Ani się  obejrzałam  a już mi uciekł   tydzień.  I jak  zwykle  już nawet  nie  wiem co  mi tyle  czasu zabrało. Nadal  czekam na  decyzję ubezpieczyciela  czy sfinansuje   malowanie  ścian  łazienki. Poza  tym codziennie atakują mnie  przeróżne wiadomości , najczęściej jednak mało  zabawne. 

Bo mało  zabawne jest,  że rośnie z dnia  na  dzień liczba nowych zachorowań  na  covid- właśnie  wzrosła już do 100 tysięcy. Rząd  Federalny chce  przywrócić obowiązek noszenia  maseczek od października tego  roku aż  do końca kwietnia roku 2023.

Małpia ospa też  się  zaczyna  uaktywniać. Na wietrzną to kiedyś  chorowałam.

Są zgony po wypiciu Szampana Moet&Chandon Ice Imperiel rozlewanego w  3-litrowe butelki - zawartość ich  jest naładowana  bardzo silnymi narkotykami. Jeśli ktoś  z Was posiada ów napitek  a  zwłaszcza jego  dwie  serie o numerach LAK5SAA6490005  oraz LAJ7QAB6780004 to niech natychmiast to zutylizuje.

Jest taka organizacja  ETO, czyli Europejski Trybunał Obrachunkowy, który zajmuje  się  różnymi obliczeniami. Między innymi obliczono dwudziestkę miast  europejskich, w których życie jest  najdroższe. Oto one- 1.Genewa,  2.Londyn,  3.Zurych,  4.Berno,  5.Kopenhaga, 6.Oslo,  7.Stavanger, 8.Rykjavik,  9.Sztokholm,  10. Luksemburg,  11.Paryż,  12.Wiedeń,  13.Dublin,  14.Amsterdam,    15.Haga,   16.Monachium,  17.Helsinki,   18.Moskwa,  19.Frankfurt,   20.Rzym. Wygląda  na  to, że  Berlin  jest "tani", Warszawa  tudzież. Więc zmieniając "barwy  klubowe" miejcie ten  wykaz na uwadze.

A teraz lepsze  wiadomości:     od lipca wzrośnie  w Niemczech płaca minimalna. Rodziny otrzymają dodatek na każde  dziecko.  

 Wzrośnie  cena papierosów i to nie tylko tych tytoniowych, e-papierosy również   zdrożeją. Wejdzie obowiązek  uiszczania kaucji za wszystkie  plastikowe  butelki, nie tylko te po  wodzie  mineralnej, czyli  wszystko co w opakowaniach  plastikowych  zdrożeje o 25 centów.  Firma DHL podnosi  ceny  swych usług, wiec  zdrożeją wszystkie przesyłki, bo Poczta  niemiecka ma umowę z DHL  na usługi  pocztowe.  Zupełnie tak, jakby  dotychczas nie  było to drogie.

Wiadomości nieco lepsze; od 1 lipca wzrosną emerytury niemieckie o 4,6% na terenie  Zachodnich  Niemiec i o 5,3% na terenie landów  Wschodnich Niemiec. Niestety mnie to nie dotyczy.

Druga lepsza wiadomość - łatwiej  będzie  w Niemczech oddać  zużyty sprzęt  elektryczny i  elektroniczny - będzie go można  oddawać w sklepach  handlujących tym  sprzętem - i  w tych  stacjonarnych i w  internetowych. I to jest naprawdę  dobra  wiadomość, bo mamy w domu  całą  furę zużytego elektronicznego  sprzętu, bo dotychczas należało zwrócić go w jakimś określonym  punkcie i postać  w kolejce  żeby się go pozbyć.

Aktualnie u  mnie już  jest 29 stopni w cieniu, potem  ma być więcej, więc  dziś i jutro  nie  wychodzę   z domu, żeby nie paść od upału. 

Miłego weekendu wszystkim życzę!