drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 15 września 2010

58. Ogłoszeń czar

Nie przepadam za oglądaniem reklam w TV, ale lubię czytać ogłoszenia.
Większość osób uważa, że to dziwactwo, ale w moim odczuciu jest to wielce
pouczająca lektura - mówi nam o czasach, w których żyjemy.
Bo tak naprawdę ogłoszenia reklamują to, co ma już wśród społeczeństwa
powodzenie, czym się naród interesuje.

Na początek zajmijmy się naszym rozwojem, poszerzaniem wiedzy.
Instytut Psychologii Stosowanej ( nie miałam pojęcia, że taka placówka
istnieje) poleca wykłady, na których "nauczysz się jak wykorzystać
energię seksualną do rozwoju osobistego, poprawy stanu zdrowia, utrwalenia
i pogłębienia doznań i związku partnerskiego oraz do medytacji, magii i...
do wielu, wielu innych celów." Wykłady prowadzi Luczis Ar Pustota.
Myślę, że nic dodać , nic ująć.

Można również wybrać się na Kurs Profesjonalnej Bioenergoterapii. Po
ukończeniu kursu poznasz: "kilka metod bioenergoterapii, klawipunkturę,
pulsing, nauczysz się, jak rozpoznać przyczynę choroby, określić dokładnie
czas jej powstania, metody usunięcia przyczyny, a nie tylko objawów.
Możliwość zdania Egzaminów Państwowych i ubezpieczenie OC."
No i popatrzcie- po jaką cholerę studiować kilka lat medycynę, skoro można
spokojnie iść na kurs, poziomem wiedzy zapędzić w kozi róg niejednego le-
karza z I stopniem specjalizacji i ponadto mieć ubezpieczenie OC, co w tym
przypadku wydaje mi się najistotniejsze. Ciekawi mnie nazwa
"klawipunktura" , co to może być?

Osobiście polecam kursy i inicjacje Reiki wszystkich stopni, prowadzone
przez Wielką Mistrzynię Reiki, Marię Dąbrowską. Obejmują one również:
"Egzorcyzmy, uwalnianie z opętań, klątw i czarnej magii".
Myślę, że to bardzo przydatna wiedza, zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnie
wypowiedzi pewnego pana J. oraz histerię wokół krzyża.

No a następne ogłoszenie zwyczajnie ścięło mnie z nóg- po co mój mąż
miał wszczepiany bypass? Po co codziennie wykonuje się kilka tych bardzo
drogich i skomplikowanych zabiegów wymagających przełączenia krwiobiegu
na płuco-serce, skoro pewna firma z Gdyni poleca:
"Oral Chelate- tabletki, które są alternatywą dla zabiegów wszczepiania
bypassów,
Argenix - powodujący wyrównanie ciśnienia obwodowego,
Cardiococtail, który jest połączeniem Oral Chelate, Argenixu i Omega 3-6-9"

Pominę tym razem cała masę ogłoszeń wszelakiej maści uzdrowicieli
duchowych i fizycznych dolegliwości. Co najmniej połowa z nich działa nawet
na odległość - masz problem, coś cię boli -dzwonisz do takiego uzdrowiciela,
opowiadasz o problemie i szast-prast- wszystko mija, jak ręką odjął.

Przyznacie chyba sami, że czytanie ogłoszeń to wielce pouczająca sprawa.
I tak dla porządku przypomnę, że mamy już XXI wiek.
Wiem, że jest jeszcze wiele niewyjaśnionych zagadek dotyczących działania
ludzkiego organizmu a zwłaszcza funkcjonowania naszego mózgu, który tak
jakby żyje własnym życiem, poza naszą świadomością. Być może kiedyś uda
się rozwiązać wszystkie te zagadki, ale póki co, to chyba lepiej nie za bardzo
wierzyć w cudowne leki i uzdrowienia.

Miłego dnia wszystkim życzę, na przekór nie za pięknej pogodzie.

39 komentarzy:

  1. chyba zacznę czytać ogłoszenia:))

    tyle,że ja ostatnio gazet nie czytam,bo albo krzyż albo kaczki albo niewiadomoco.

    no werandę tylko czytam:)

    u mnie leje i zimno.
    ale wieczorkiem idę z klasa Młodszej do teatru, na jakąś burleskę:)))na pewno się rozerwę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogłoszeń nie czytam z tej prostej przyczyny, ze mój mąż bardzo krzywo na wszelkie gazety i czasopisma. Postawiłam mu sie w sprawie czasopism robótkowych, więc mi je zapewnia.Na resztę już nie naciskam. A od czasu do czasu sama coś usiłuje poczarować, bo jakbym trochę w to wierzyła.Ale nie na sprzedaż.Reklamę sobie robię. Jeszcze ktoś uwierzy!Ale numer!:)))
    A ci wszyscy o których napisałaś to bardzo dobrzy spece od finansów są.W każdym razie wiedzą jak zrobić pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mijko, gazet jako takich też nie czytam, ale czytam przeróżne dziwne pisemka, np. "Nieznany świat" i to w nim te ogłoszenia wypatrzyłam. U mnie nawet w tej chwili nie pada, ale za to wieje, taki nizinny halny, chyba. Miłego wieczoru Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ktaitko, mój mąż nie ma pojęcia co ja czytam i w tej materii to on nie ma nic do gadania.Wie tylko,że jak jesteśmy na zakupach to ja wpadam do empiku, potem wypadam klnąc,że już wszystko co mnie bawi wykupione, a potem otwiera szeroko oczka, gdy przychodzi paczka z "czymś".Na osłodę mam zawsze dla niego coś z dziedziny historii.Przecież mnie nie ochrzani, skoro o nim pomyślałam.:)
    Masz rację ,że ci z ogłoszeń to spece od robienia pieniędzy.A ja jestem wyjątkowo oporna na te wszystkie "wynalazki", nie jeden raz zwracano mi pieniądze za czary- mary.Po prostu ciężko mi coś wmówić.
    Miłego, czarodziejko, ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaiste. Zadziwiające są niektóre ogłoszenia. I pomyśleć że ludzkość ma w zasadzie lekarstwo i dobra rade na wszystko. Tylko się specjaliści nie poznali.
    Te tabletki to taka współczesna wersja maści na szczury;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niespecjalnie mnie dziwi chec tych co chca zarobic w jakikolwiek sposob lecz tych ktorzy w to wierza, placa, stosuja. A najlatwiej zerowac na tym co ludzie cenia najbardziej - zdrowiu.
    A mnie wysiadly biodra, zwlaszcza prawe - ciekawe co by mi poradzili, czy maja sposob aby przeszlo tak od reki?
    Z pozdrowieniami - kulawa Serpentyna

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też wpadają w rękę różne pisma - przeważnie dostaję od koleżanek, bo sama nie kupuję - i nieraz się zastanawiam nad tymi "ciekawostkami" z ogłoszeń. Powiem Ci, że naiwnych nie sieją, sami się rodzą! Gdyby ich nie było, to i takie "głupawe" ogłoszenia by się nie pojawiały - cwaniactwo zarabiających na czyjejś naiwności kwitnie u nas w zastraszającym tempie.Nieraz się zastanawiam w którym wieku my żyjemy? Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ojciec zawsze na takie specyfiki mówił: Taaak, rękę urwie - odrośnie. Jedyna siła jak tkwi w takich rzeczach- to siła ludzkiego umysłu :), swoją droga naprawdę ciekawe rzeczy wyczytałaś :), kręcę głową z niedowierzaniem.
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nivejko, niektórzy są przekonani,że na wszystko są zdolni pomóc spece od medycyny alternatywnej.Nie przeczę,że zdarzają się "cudowne uzdrowienia", ale nie mamy żadnej pewności,że diagnoza była prawidłowa i że rak był naprawdę rakiem. Jedno jest pewne- jeszcze nikomu nie odrosła usunięta kończyna lub oko, ząb czy tez ucho lub nos. Niewątpliwie zdarzają się zaburzenia psychosomatyczne i mogą one być podatne na różnego rodzaje
    leczenie sugestią, lub tylko zmianą trybu życia. Te tabletki to jak słynna Vilcacora- pewien onkolog zapytany o nią powiedział: "gdyby choć trochę skutkowała, to na każdej sali w onkologii stałyby całe kadzie tego specyfiku".
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja czytam ogłoszenia, wszystkie..
    niektóre są zadziwiające :))
    ostatnio widziałam ogłoszenie firmy budowlanej - poszukują do pracy osób cytuję "mało pijących"

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytaj podrozdział I-4. Krytycznie o niektórych metodach refleksoterapii. W książce pt. " Klawiterapia, klawipunktura, akupresura w holistycznym usprawnianiu człowieka ", TOM I wydanie drugie str. 23. CENTRUM KLAWITERAPII - ŹRÓDŁO, 1996 rok.
    *** Zależności przyczynowo - objawowe łupieżu, niedokrwienne strefy, białe plamki, brodawczaki itp. zmiany, ujawniające zaburzenia czynnościowe ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego, oraz metody usprawnień tych zaburzeń (także patologii) zostały odkryte i opublikowane przez Ferdynanda Barbasiewicza w Klawiterapii w 1988 roku. Czytaj artykuł pt. Klawiterapia, jako regulator potencjałów i wzbudzania przewodnictwa nerwowego. - opublikowany w kwartalniku MEDYCYNA MANUALNA - TOM III. NR 1i2/1999.
    **** Czytaj referat pt. "Klawiterapia, klawipunktura, akupresura w holistycznym usprawnianiu człowieka", wygłoszony na Sesji Naukowej z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Inwalidy Zgorzelec 1998 - opublikowany w kwartalniku MEDYCYNA MANUALNA - TOM II. NR 2/3/1998 Wiecej można poczytać wpisując do wyszukiwarki- Klawiopunktura.

    OdpowiedzUsuń
  12. A co wy się tak dziewczyny dziwicie,
    ludziska muszą z czegoś żyć,
    a ponieważ większość nie lubi się napracować to wymyśla, jak tu ludziom wodę z mózgu zrobić
    i jeszcze na tym zarobić.
    Zresztą "placebo" jest dobre na wszystko, ważne żeby w nie wierzyć;-D
    Ja planuję zainstalować na bramie
    tabliczkę:
    "WSZELKIM ULOTKOM
    MÓWIMY DOŚĆ"
    Pozdrawiam Anabell i do miłego poczytanka :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Klawipunktura to taka akupunktura tylko nie igłami a takimi "patyczkami" nazywanymi klawikami, którymi się uciska odpowiednie miejsca na ciele. Czyli zamiast kłucia naciskanie. Wszystko to mydło i powidło i w zasadzie od nas zależy czy damy sie naciągnąć czy nie a jak widać po tych ogłoszeniach dajemy się i to na potęgę :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Często ogłoszenia są żartownisiowymi:) moja córka odpowiedziała na jedno z nich, okazało się,że to ktoś komuś zrobił psikusa i podał nr telefonu. Na szczęście pan miał poczucie humoru i nie obraził go 1000 telefon w sprawie dobrze płatnej pracy:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja namiętnie kupuję Anonse i czytam w nich od lat wielu tę samą rubrykę - Nieruchomości:) Wiele się można dowiedzieć o trendach, jak na przestrzeni lat kształtowały się ceny, gdzie ludzie szukają działek etc. Zawsze coś ciekawego można znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. uchowaj nas panie boze od lekarzy po kursach,chociaz ci po studiach tez czasami nie sa lepsi ;) ale mnie osobiscie bardzo sie podoba reklama nawolujaca panow do srodka na porost wlosow po 30 sekundach juz widac efekty,a mnie sie wydaje ze te 30 sekund to jest stanowczo za dlugo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serpentynko, może pomoże jakaś mikstura rozgrzewająca i ciepełko. I koniecznie dobrze pomasuj te bioderka przy wieczornym prysznicu.A potem otul je cieplutko i nie biegaj boso, w samej koszulinie po domu.
    Miłego i zdrowiej prędko;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem m.in. "po reklamie", więc ogłoszenia i reklamy to niemal "moja działka". Oglądam je w tv, i czytam w gazetach wręcz na zasadzie odruchu niekontrolowanego.
    I przyznaję, że świat reklam i ogłoszeń nadal wzbudza we mnie skrajne emocje; od śmiechu, poprzez łzy, a skończywszy na daleko idącym stwierdzeniu, że to co widzę (czytam) jest chorobliwie (przepraszam) DEBILNE...

    Lampeczka w brudnym różu jest prześliczna! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj Graszo, to smutne,że tyle jest ludzi naiwnych.Niepokojące jest natomiast to,że wierząc takim oszustom niektórzy ludzie tracą zdrowie.U jednej z moich znajomych wykryto powiększone węzły chłonne pod pachą, zlecono odpowiednie postępowanie medyczne. Niestety ona wybrała się do jakiegoś "terapeuty", który podjął się leczenia .Polegało ono głównie na diecie, medytacji i przykładaniu rąk. Po jakimś czasie ona stwierdziła,że ten guz rozpadł się na dwa mniejsze,że się świetnie czuje i wszystko jest OK.W zeszłym roku był jej pogrzeb.A była to osoba wykształcona, mgr inż. chemii.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ago, bardzo fajnie Twój tata to określił. Ja wiem,że człowiek jest w stanie wiele sobie wmówić, ponoć wiara czyni cuda.Niewątpliwie w stanie wysokiej koncentracji umysłu możemy robić dziwne rzeczy więc możliwe,że możemy również dokonać samouzdrowienia. Taaa, czytanie ogłoszeń najlepiej charakteryzuje nasz naród.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Euforko, cudne ogłoszenie.Widocznie nie pijących po prostu nie ma. Podobno z tym piciem wśród pracowników fizycznych to jest klęska.U mnie kiedyś działali pijani hydraulicy-2 dni nie miałam wody i zalane mieszkanie.Niewiele brakowało a byłabym popełniła zbrodnię w afekcie.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uleczko, przerażasz mnie. Akupresura i owszem, jest w niektórych przypadkach pomocna, ale sama niczego nie uleczy, podobnie jak i akupunktura. Akupresurą nie wyrządzisz nikomu szkody, ale klawipunkturą i owszem.Moja koleżanka wybrała się do takiej specjalistki i ta uszkodziła jej nerw w stopie, właśnie stosując klawipunkturę, czyli działając metalowym "patyczkiem". Nie jestem wrogiem różnych zabiegów typu masaż, akupresura, akupunktura, ale namnożyło się właśnie takich różnych cwaniaków, którym się zdaje,że wystarczy krótki kurs i już się wszystko wie i potrafi. Niektóre uczelnie medyczne np. w Mongolii przez dwa lata uczą studentów akupunktury. A u nas kurs prowadzony przez osobę, która już taki kurs ukończyła i wszystko jest OK.To są ludzie, którzy nigdy nic wspólnego z medycyną nie mieli.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Bronko, u mnie na drzwiach klatki schodowej wisi ogłoszenie, żeby nie wchodzili na klatkę z ogłoszeniami, ale by je zostawiali w specjalnej, oszklonej skrzynce, wiszącej przy bramie. I teraz jest świetny podział zajęć- "ulotkarze" zostawiają ulotki w skrzynce, pod wieczór przychodzi pan dozorca i wszystko wygarnia do śmieci. Wiesz, ja sienie dziwię,że ktoś chce zarobić, ja się tylko dziwię naiwności ludzkiej.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarny, tak naprawdę to wiem, co to jest, ale jestem wrogiem tej techniki, bo uciskając odpowiedni punkt palcem nie wyrządzisz nikomu szkody, ale klawikiem- masz taką szansę i to się często zdarza.Poza tym dotyk ręki ma również znaczenie lecznicze, co już zostało udowodnione.Nasze zmysły odbierają taki dotyk w pozytywny sposób, choć nie do końca wiadomo dlaczego.Akupunktura wykonana przez dobrego rehabilitanta pomaga w usprawnieniu pacjenta.Sama brałam udział w takich badaniach, na ile poprawia się wydolność mięśnia po takim zabiegu.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Morgano, naszemu koledze zrobiono kiedyś taki żart, podając w ogłoszeniach,że ma mieszkanie do wynajęcia. Wyłączył telefon na miesiąc, ale i tak potem dzwonili.
    Milego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Ivo, dość rzadko zaglądam do ogłoszeń o nieruchomościach- pozostanę w swoim M3 już do końca. Ale zawsze uważam że ogłoszenia wiele mówią o danym społeczeństwie.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj BN, ogłoszenia i reklamy są czasem niemiernie śmieszne. Ale dla mnie niedościgłe są ogłoszenia o usuwaniu przez telefon wszelkich dolegliwości ciała i zdejmowanie uroków i klątw. Ciekawe, czy moga w ten sposób sprawić,by włosy komuś odrosły.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Alexo, a namęczyłam się z nią za wszystkie grzechy. Ta górna powierzchnia do zrobienia otworu miała 2 warstwy metalu. Jak to dobrze,że się odezwałaś, bo ja miałam "awarię" w linkach i potem nie mogłam Cię odszukać.Teraz trafię do Ciebie po zdjęciu i wpisze w linki.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. No patrz a ja starannie omijam wszelkie ogłoszenia.
    I takie perełki mnie omijają....
    I tak wolę książki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Neskavko, no pewnie,że książki górą, ale czasem czasopisemka są zabawne i pouczające.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A znalazłaś tam gdzieś ogłoszenie lekarstwa na porost pieniędzy? Na głowie niekoniecznie, na koncie chętnie. Bardzo proszę trzy buteleczki, jako że w potrzebie jestem. Skoro da się ominąć konieczność robienia baypassów kropelkami, to może pieniążki też się tak da... wyhodować?:)

    OdpowiedzUsuń
  32. AtinablogBezdomna16 września 2010 18:31

    Mi by się chyba egzorcyzmy przydały. Jakby co, to podaj namiary:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Głupota ludzka nie zna granic, także czasowych, dlatego też XXI wiek nie robi na niej żadnego wrażenia. A póki co udaję się do kuchni w celu wykorzystania własnych umiejętności kulinarnych do rozwoju osobistego :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj Lotnico, niestety nikt nawet słówka nie napisał jak zrobić pieniądze,żadnego kursu na czym zarobić.
    Miłego, :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Atino, mogę Ci nawet podać telefon, bo niektórzy to nawet przez telefon odprawiają egzorcyzmy i nawet uroki zdejmują i klątwy.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Beatto, kuchnia działa inspirująco, zawsze można coś nowego wymyślić.No a jak coś nowego wymyślamy to się wszak rozwijamy.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach Anabell nawet nie wiesz jak ja bym chciała udać się na wszystkie te kursy. Tak bardzo lubię się uczyć czegoś nowego, przyswajać nową wiedzę, rozwijać się. niestety ostatnio dopadają mnie tylko kursy zawodowe. brak czasu i inne priorytety finansowe. Natomiast jesli chodzi o reklamy i ogłoszenia ... powinniśmy mieć dystans do nich ale przyznać muszę że czasem są źródłem pomysłów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj Marto,z tego co u Ciebie podejrzałam, to żadne kursy nie są Ci potrzebne, jesteś kreatywną osobą.To zabawne,ale odkąd nauka przestała być przymusem, polubiłam uczenie się różnych nowych rzeczy.
    Ostatnio zapałałam chęcią nauczenia się frywolitki szydełkowej i zaczynam trenować-dobrze,że nikogo nie ma w pobliżu gdy mi się nitki poplączą. Gdy mi cokolwiek wyjdzie to wrzucę to na blog i podam wszystkim namiar na stronę kursu tej niezwykłej frywolitki.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Anabell, mamy XXI wiek, ale chyba niektórzy o tym nie wiedzą, bo istnienie tych cudownych ogłoszeń świadczy o popycie na reklamowane usługi i wierze w ich (tych usług) działanie.
    Nola

    OdpowiedzUsuń