drewniana rzezba

drewniana rzezba

sobota, 4 kwietnia 2026

Wczoraj.......

 ......dokonałam  odkrycia. Wielkiego i wstrząsającego. Zwłaszcza wstrząsającego, bo nagle, jak to  mówią- "wyszło szydło z worka". Wczoraj był Wielki Piątek,  a ja w czwartek  wieczorem doszłam do wielce odkrywczego  wniosku, że jeszcze muszę koniecznie jeszcze  coś  dokupić w pobliskim markecie  spożywczym, więc bladym świtem,  ( u mnie świt zaczyna  się około ósmej rano), nieco  zaspana i ledwie przytomna, bo przed śniadaniem i poranną kawą - wyszłam z  domu. 

I tu pierwszy szok - na "mojej" ulicy ani jednego  człowieka i nie przejeżdżał ani jeden  samochód. To samo gdy skręciłam w ulicę  prowadzącą do sklepu - ulica była pusta aż po horyzont, byłam na niej zupełnie  sama. No ale nie zastanawiając się nad tym faktem parłam z uporem maniaka do przodu- bo tak wczesna  godzina wielce upośledza  moje procesy myślowe. Kątem oka  zauważyłam, że wszystkie mijane punkty usługowe są zamknięte, ale dalej parłam do przodu do sklepu. I.......okazało się, że  sklep jest zamknięty. Nie  mogę napisać  co pomyślałam, bowiem była to myśl wielce  niecenzuralna. 

No cóż- sklep  zamknięty, wiec  zrobiłam  zwrot  przez  sztag i zawróciłam, niczym  przysłowiowy  "samotny biały żagiel" w stronę domu. Co prawda już nie  byłam na ulicy  sama, bo pod pobliskim  platanem starsza pani namawiała  pieska  by przestał węszyć i ruszył dalej. W drodze  do  domu znowu byłam  jedynym użytkownikiem  chodnika, ale pomalutku włączyło mi się myślenie i gdy wreszcie dotarłam do budynku, w którym mieszkam i doczłapałam  się  do swego mieszkania rzuciłam się do komputera by  sprawdzić co się dzieje. 

No cóż- mieszkam tu od 2017 roku i dopiero wczoraj dotarło do mego nieco opóźnionego w rozwoju mózgu, że w Niemczech  Wielki Piątek  jest tak zwanym cichym dniem wolnym od pracy. Sklepy i kawiarnie są nieczynne, poza nielicznymi sklepami spożywczymi, które są na dworcach.  Kawy można  się  natomiast  napić w niektórych  piekarniach. W kinach w ten dzień nie są wyświetlane komedie, w ten dzień nie ma dansingów, a wieczorem wierni idą do kościołów na tzw. "adorację Krzyża". Pewnie  się dziwicie, że o tym wszystkim nie  wiedziałam  wcześniej, skoro mieszkam tu od października  2017 roku - no cóż po prostu po raz pierwszy gdy robiłam czwartkowe  zakupy zapomniałam o czymś, co powinnam  była  kupić. Wniosek - muszę  jednak  zacząć zapisywać co mam kupić bo wyraźnie widać, że  mnie zaczyna dopadać  skleroza.

Życzę Wszystkim tu  zaglądającym Spokojnych, pełnych rodzinnego  ciepełka i radości Świąt!!!! 

 

 

 

1 komentarz:

  1. No właśnie tak to jest , jedni mają wolne, inni wręcz przeciwnie, niby święta, a hotele, restauracje, sanatoria, szpitale pracują...
    Oby niczego ważnego Ci nie zabrakło...
    jotka

    OdpowiedzUsuń