drewniana rzezba

drewniana rzezba

sobota, 1 maja 2021

Robię NIC.......

                .......bo NIC najlepiej mi wychodzi.

Pochwaliłam się, że wczoraj ręką mnie nie bolała-  już nad ranem przypomniała sobie, że przecież może mnie boleć. Więc boli . Poza tym mam 37,8, co dla mnie   jest już temperaturą, bo ja na co dzień mam normalnie temperaturę od 35,0 do 35,5 i dwa stopnie wyżej to już dla mnie jest regularna gorączka, przy 38,5 już majaczę.

No więc siedzę i robię NIC. I mam smutną wiadomość dla Polaków, którzy niemal rok w rok jeżdżą na Octoberfest do Monachium. W tym roku Octoberfest  nie odbędzie  się w Monachium a w......Dubaju.  Przeznaczają   na niego 420 000 metrów kwadratowych powierzchni, w pobliżu Dubai Marina, czyli w najbogatszej dzielnicy miasta.  Od 7 października staną tam  32 namioty, sprzedaż piwa i chyba nie tylko będzie od godz. 12,00 w południe do północy- a stać tak i rozpijać ludzi będą przez pół roku.

Podobno gośćmi festiwalu będą - Arnold Schwarzeneger, Steven Seagal, Pamela Anderson. Oprócz tej wspaniałej, nieco przechodzonej Trójcy mają ludzi rozbawiać różni komicy. Koszt organizacji tego Octoberfestu ma wynieść ok. 50 milionów euro. Ciekawe czy się zwróci??? Jeśli nie - nie mój ból.

Na razie w sąsiednim Katarze ponoć jest planowany Mundial. I ponoć ten plan budzi kontrowersje.Ale nie wiem dlaczego.Tak jakoś przyszła  mi na myśl taka stara piosenka- "Beduini na  Pustyni urządzili wielki bal, jedli , pili i tańczyli że aż wszystkim było żal". Tak naprawdę piosenka nie była o Beduinach, tylko o tych na "M" co teraz podobno jest obraźliwym wyrazem, a żal było białym- wyraz na razie  nie  obrażający nikogo.

BioNTech i Pfizer złożyły wniosek do Europejskiej Agencji Leków EMA o dopuszczenie stosowanej przez nie szczepionki dla dzieci w wieku 12 - 15 lat. Podstawa- przeprowadzone badania kliniczne.

I na koniec ciekawostka- Meklemburgia-Pomorze -Przednie jest w wielkiej potrzebie nowych nauczycieli - obliczają, że braknie im ok. 7 tysięcy nauczycieli i........zrobią wszystko by wakaty uzupełnić polskimi nauczycielami.  Podobno i w Brandenburgii chętnie by się wspomogli polskimi nauczycielami.

No to chyba pójdę spać. Miłego dla Was.



piątek, 30 kwietnia 2021

Się zaszczepiłam.......

 ..........................................po raz wtóry.

Tym razem skorzystałyśmy z taksówki. Jeszcze w  życiu nie widziałam korka utworzonego z samych taksówek, no ale skoro nic mnie to nie kosztowało, to nawet się tym staniem nie zdenerwowałam. Organizacja na szóstkę z plusem a tym razem byłam wyznaczona na 10,30, więc było znacznie więcej osób niż wtedy, gdy byłam poprzednim razem. Od osób obsługujących aż gęsto, a każdy miły, uśmiechnięty i troszczący się o pacjenta. 

Ubawiłam się nieco, bo lekarka, która mnie szczepiła poprosiła bym usiadła, więc przycupnęłam na foteliku, a ona mi mówi,żebym usiadła wygodnie, tak jakbym miała oglądać TV na to moje dziecię mówi- mama nie ogląda TV.  No to co robi?- padło pytanie. Siedzi przy komputerze i bloguje. Efekt był piorunujący - wszystkie trzy obecne  w kabince osoby (lekarka, pielęgniarz i personel skanujący dokumenty  zaczęły mi się badawczo przyglądać, czyli znów wyszłam na dziwoląga.  Czas "obserwacji" po szczepieniu - tylko 10 minut. Wsiadanie do podjeżdżających pustych taksówek też pod czujnym okiem personelu pomocniczego.

A teraz coś o covidzie.  Okazało się, że mąż mojej kuzynki przechorował covid nic o tym nie wiedząc, bo objawy były nietypowe. Główny objaw to był kompletny brak sił, chłopina nawet do toalety nie był w stanie przejść bez przysiądnięcia na krześle po drodze, a ich mieszkanie małe, 38 m kw. no więc daleko nie miał. Druga sprawa- przestał jeść nie tylko z powodu niechęci do jedzenia- wszystko co usiłował zjeść miało gorzki smak, nawet to co z natury było słodkie. Temperaturę miał jeden dzień, 38,7, co dla wieku70+ już jest jednak gorączką i bolały go zatoki. Dodzwonienie się do "teleporady" trwało niemal tak długo  jak sama choroba, gdy się kuzynka dodzwoniła, pani doktor powiedziała: to może być covid! Proszę przywieźć męża na test, zrobimy wymaz. Test był negatywny, ale personel medyczny wpadł na pomysł, by zrobić  badanie na obecność przeciwciał- a badanie wykazało piękny wynik  dwucyfrowy, taki jak u osób które już miały podaną szczepionkę. A teraz na obecność p. ciał będzie się testować syn i synowa kuzynki oraz ich dziecię chyba 9 -letnie, bo wszyscy wizytowali chorego. A z dodatkowych rozkoszy to w bloku, w którym mieszka kuzynka  kilka osób sprawdza jak pachną kwiatki od strony korzeni. No ale wiecie- wirusa nie ma, tylko durnie się szczepią.

A wczoraj byłam na ostatnim badaniu oczu po operacji i........wszystko jak trzeba. Znów mnie nieco pomęczyli, bo zrobiono mi zdjęcie  siatkówek obu oczu-  dość niemiłe jest to fotografowanie siatkówki. Po raz pierwszy przy badaniu spotkałam się z tym, że jeśli czegoś nie mogę odczytać to jest to wszystko w porządku. A najwięcej radości sprawił mi fakt, że ciśnienie w gałce  ocznej zagrożonej przedtem jaskrą jest w najlepszym porządku. I nie muszę  już stosować żadnych kropelek.

Czeka mnie jeszcze jedna kontrola, w październiku i jeśli będzie wszystko w porządku to potem tylko raz do roku kontrola.

Na ostatni dzień kwietnia wybrałam:

i coś bardziej klasycznego


Pogodnej Majówki Wszystkim życzę!!!

A to mały  bonus:



sobota, 24 kwietnia 2021

A jednak!

 Dostałam wczoraj mailową informację, że mam  II szczepienie  "antycovidove" we wcześniej podanym terminie czyli 30 kwietnia, tym razem o 10,30.

A dzień wcześniej mam ostatnią kontrolę okulistyczną, natomiast dziś byłam u optyka, bo wszyscy się uparli, że muszę do czytania mieć okulary. W czasie pomiarów, które trwały niestety zabójczo długo i cały czas w maseczce okazało się, że prawe oko (to które było zagrożone jaskrą) pomimo operacji nadal jest słabsze.  Ale przynajmniej już nie zagrożone jaskrą - podobno. No cóż, wada materiału, oko to nie tylko sama soczewka.

Okulary będę miała "leciutkie" i w sensie oprawki jak i szkieł.

Tęsknię za fryzjerem ale będę mogła się wybrać dopiero w połowie maja, czyli w dwa tygodnie po II szczepieniu.

Słońce to tu nawet jest, ale......zimno. Dziś wiał lodowaty wręcz wiatr i z ulgą odetchnęłam gdy wchodziłam do swojej kamienicy.

Od wczoraj  spadają  wreszcie zeszłoroczne liście z czerwonych dębów rosnących na mojej ulicy. To znak, że jednak idzie wiosna. No i platany "sieją" swoje włochate  "orzeszki". Żeby tak jeszcze było cieplej- marzy mi się.

W ramach tęsknicy za fryzjerem włączyłam sobie dziś taką muzykę:

Miłego Weekendu - ze słoneczkiem i ciepełkiem życzę Wszystkim!!!!


środa, 21 kwietnia 2021

Spodobały mi się te nagrania.....

                                                       ...a nie ta kanapa. 

I tak słucham  i słucham i marzą mi się różne rzeczy. Zaglądam codziennie do swojej poczty mailowej, czy mi aby nie zmienili terminu drugiego szczepienia, ale jak na razie żadna informacja do mnie  nie dotarła. A już chyba z tydzień temu córka wysłuchała wiadomość podaną przez berlińskie radio, że rozesłali już mailowe powiadomienia do osób zaszczepionych po raz pierwszy o przesunięciu terminu drugiego szczepienia. 

Wyczytałam gdzieś , że w Berlinie nie przybyła połowa osób zaproszonych na szczepienie . Za to dziś ma zajęcie ok. 2500 policjantów, ponieważ musieli rozpędzić 8 tysięcy osób protestujących przed parlamentem, w którym jest  dziś omawiana ustawa o ochronie przed infekcjami koronawirusowymi.

No gdyby ci protestujący byli jak należy w maseczkach i  zachowywali pożądany dystans to nikt by pewnie ich nie przeganiał. Podobno były  armatki wodne a nawet gaz  łzawiący. W każdym razie ponoć na początku policja apelowała o zachowanie odstępów, no ale ludzie chyba są spragnieni bliskości;)

Ja naprawdę jestem dość cierpliwą osobą, ale naprawdę muszę już sobie kilka rzeczy kupić i to dość pilnie- np. dżinsy i kilka bluzek nie wełnianych i zaczynam mieć powoli dość tego covidu. I zupełnie nie wiem, czemu tego nie sprzedają w sklepie EDEKA, w którym notorycznie się zaopatruję.

Dwa medyczne dni przede mną w przyszłym tygodniu - 29-kontrola,ostatnia-okulistyczna, 30 - drugie szczepionko.

Miłego Wszystkim;)






poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Jak ostatnio - ....

                        ..... u mnie - post o niczym.

Nie wiem czy to kogoś zainteresuje, ale Suddeutsche  Zetitung doniósł czytelnikom, że wzrosną dość drastycznie grzywny za wykroczenia drogowe. Przekroczenie  dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 16 do 20 km/h będzie ukarane kwotą 70€, a ci  z większą fantazją co przekroczą prędkość o 41 do 50 km/h zapłacą 200€. A ci, co przekroczą ową dozwolona prędkość aż o 70 km/h zubożeją aż o 800€.   Wzrosną też o 50% mandaty  za przekraczanie  dozwolonej prędkości w terenie  niezabudowanym.

Widząc jazdę co poniektórych kierowców poza Berlinem mam wrażenie, że bardzo mocno podreperują budżet państwa nadwyrężony stratami poniesionym z racji panującej pandemii. A na jesieni nastąpi nowelizacja tutejszego Kodeksu Drogowego.

Nie wiem skąd, ale już wiadomo, że 79% Polaków oraz 64% Włochów planuje tegoroczny urlop spędzić poza granicami własnego kraju. Na trzecim miejscu plasują się Austriacy,(57%) a miejsce czwarte zgodnie zajmują Niemcy i Holendrzy-56% chętnych do spędzenia urlopu poza krajem zamieszkania.

Wczoraj  u mnie niemal cały dzień padało i było ponuro. Humor poprawiał mi wędrujący nad ulicą pomarańczowy balonik:

To zdjęcie z wczoraj, dziś jest unieruchomiony wśród gałęzi jednego z drzew. 

A poniżej mini różyczka, która jest uzupełnieniem mego prezentu urodzinowego:


Zamiast podstawki zafundowałam jej filiżankę do espresso.Ciekawa jestem czy wszystkie jej pączki się rozwiną.

Jest aktualnie +15 stopni, chyba jednak wywlokę się na spacer. Do poczytania!


piątek, 16 kwietnia 2021

Stało się i .......

 .......na nowo utonęłam w bluesach, a wszystko przez te nowe głośniki. Ale jak się domyślacie nie samym bluesem  człowiek żyje, Paganini i Mozart też mi pomagają przetrwać to  covidowe wariactwo.

 

 



Zaczyna się kolejne wariactwo w Berlinie, bo jest niestety bardzo dużo nowych zachorowań - nie mylić tego tylko z pozytywnym wynikiem testu - piszę tylko o tych, co już zachorowali i trafili  na oddział intensywnej terapii. I zaczyna brakować miejsc na owych  oddziałach. Podobno to ta brytyjska odmiana wirusa tak bardzo pięknie  się rozprzestrzenia. Jest ponoć bardziej zaraźliwa i niestety też kosi chorych.

Wczoraj u mojego Starszego w szkole aż trzy razy zmieniały się koncepcje co do przyszłego tygodnia. Jak na razie to w przyszłym tygodniu ma cały tydzień chodzić do szkoły, a potem następny tydzień spędzić w domu. A wszystko dlatego, że nie ma wystarczającej  liczby testów by dzieci chodziły co drugi dzień  do szkoły i by pisały testy z wiedzy zasięgniętej "zdalnie". Starszy jest w gimnazjum, w klasie czwartej, czyli przerabia klasę 8  podstawówki. Ale nie jest wykluczone, że znów szkoły zostaną zamknięte, no bo chorych niestety przybywa i wtedy powiadomią wszystkich mailowo. 

Młodszy, który szkołę ma bliziutko (dochodzi tam w 10 minut bez pośpiechu)  tak się odzwyczaił od chodzenia do szkoły, że aż prosił swego tatę, by go........odprowadził do szkoły, a jest przecież już czwartoklasistą i po wakacjach idzie do gimnazjum, gdzie będzie "robił" 5,6,7 i 8 klasę podstawówki. No normalnie przysłowiowy dom wariatów.  

Mam fajne plany wakacyjne, ale diabli wiedzą czy i dokąd będzie można wyjechać. W najgorszym razie będę się turlać po okolicach Berlina a są one całkiem niezłe.

Córce obiło się o uszy, że być może będę zaszczepiona teraz Moderną, no ale jeśli zmienią termin to na pewno powiadomią mnie o tym listownie (via Deutsche Post) lub mailowo, a podejrzewam, że tak jak poprzednio zrobią to dwutorowo.

Kiepściunia ta wiosna w tym roku - raz  na kilka dni słońce i ciepło, ale to są pojedyncze wyskoki temperatury. Krzewy jakoś "wyrabiają" i nawet niektóre kwitną, drzewka owocowe też, ale reszta drzew czeka na wyższą temperaturę i deszcz.

Mam ciekawą książkę  -"Eposy Czarnej Afryki". Przez dwa wieki Europejczycy mówili, że rdzenni mieszkańcy Afryki nie posiadali nigdy ani świadomości  historii ani nie posiadali własnej epiki. Hegl wręcz głosił,  że "Afryka nie jest częścią świata z historią" że nie dokonywał się tam rozwój ani ruchy historyczne". Inny równie wielki filozof, David Hume pisał, że Afryka nic nie stworzyła o własnych siłach, żadnej wynalazczej wytwórczości, żadnego rzemiosła, żadnej nauki.

Książka zawiera dwa spisane eposy - pierwszy to "Sundżata albo Epopeja Mandingu, drugi to Zulus Czaka.

No to wyruszam w podróż po historii Afryki.

Miłego i zdrowego weekendu Wszystkim!!!!


czwartek, 15 kwietnia 2021

Prasówka

Wyczytałam dziś, że osoby poniżej 60 roku życia, zaszczepione PIERWSZĄ dawką szczepionki Astra-Zeneca powinny przejść w drugim szczepieniu na inny preparat-  jest to zalecenie Stałej Komisji do Spraw Szczepień (Stiko). I wyobraźcie sobie, że tym razem ministrowie Krajów Związkowych oraz  federalny minister zdrowia zastosują się zgodnie do tych zaleceń. Nadzwyczajne, bo wiecznie się kłócili. O wszystko.

Aktualnie jest krytyczna sytuacja w niemieckich szpitalach na oddziałach intensywnej terapii - gwałtownie wzrosła ilość zachorowań na covid-19 i w ślad  za tym śmiertelność. No bo wiecie, pandemii nie ma, to wszystko bzdury i panika. Czyli chorują i umierają na coś czego nie ma.

Jutro pani Kanclerz Merkel zostanie zaszczepiona pierwszą dawką szczepionki Astra-Zeneca. Pani Kanclerz już przekroczyła 60 rok życia.

W trakcie tej pandemii bardzo wzrosła przemoc domowa wobec kobiet. Wyobraźcie sobie, że w 2018 r Niemcy zajmowały w Unii Europejskiej pierwsze miejsce pod względem zabójstw kobiet. A tak ogólnie- jeśli kogoś interesuje życie w państwach Unii Europejskiej polecam stronę www.dw.com.pl

Jakaś kiepska ta wiosna w tym roku- może i wiośnie covid-19 szkodzi?

Miłego Wszystkim;)