.......poczułam się niczym rodowita mieszkanka Niemiec. A wszystko za sprawą tego "pojazdu":
To jest chodzik - roller dla seniorów. Jest sprzętem składanym, posiada torbę na zakupy, miejsce do siedzenia i to nawet z oparciem, ma nawet hamulce, waży raptem 7 kilogramów i od dziś będzie moim wiernym towarzyszem poza domem. Całe trzy dni biłam się z myślami czy zgodzić się na ów chodzik, ale ponieważ po ostatnim upadku we własnym domu nie jestem w stanie jednym ciągiem pokonać drogi do sklepu, stwierdziłam, że już nie muszę być tak ogromnie dzielna i mogę dołączyć do użytkowników tego bardzo tu popularnego wyposażenia. Ilekroć robię zakupy przed południem zawsze w pobliskim markecie jest minimum jedna osoba z takim sprzętem - i nie tylko "słaba płeć" z niego korzysta ale i przedstawiciele płci męskiej.
Poza tym mam już "załapany" termin na rehabilitację, na którą będę maszerowała z pomocą owego chodzika. Na trzech pierwszych zabiegach będzie się nade znęcała frau W., na następnych trzech herr V. I już jest wszystko rozpisane godzinowo i wiem, że wpierw będę miała przed zabiegiem jakiś okład rozgrzewający i dopiero potem będzie się znęcał nade mną rehabilitant. Mam nadzieję, że przeżyję, choć ani chybi pół dnia będę miała z głowy. Oczywiście i do chodzika i do rehabilitacji będę musiała się nieco dołożyć finansowo - poprzednim razem też dopłacałam do rehabilitacji.
A jutro mamy zamiar z córką wybrać się pod wieczór na lody, bo mamy w pobliżu malutką lodziarnię, w której są naprawdę pyszne lody.
Miłego Wszystkim!!!

Balkonik, czy też po niemiecku Rollator. Teściowa przekonywała się do niego trzy miesiące. Musiał swoje odstać. Też dopłacała do tego sprzętu. Wybrała sobie dość lekki. Składała go i mogła powiesić jak parasolkę na ręku.
OdpowiedzUsuńNa pewno to dobre rozwiązanie na zwiększenie- poprawę, w pewnym wieku, mobilności.
Ja się zastanawiałam tylko trzy dni, bo za kilka dni córka wyjeżdża i co prawda zostaje w domu starszy wnuk, no ale on ma akurat sesję egzaminacyjną, więc doszłam do wniosku, że muszę jednak szybko podjąć decyzję. Córka się śmiała, że gdy dziś jechała metrem to w metrze było sporo osób wiekowych właśnie z tymi "ustrojstwami". Ten też się składa na całkiem poręczny sprzęt, a ja na szczęście nie muszę ostatnio wyjeżdżać poza swoją dzielnicę.
Usuń