drewniana rzezba

drewniana rzezba

piątek, 9 lutego 2018

Będziecie rozczarowani- chyba

A więc pojechaliśmy dziś do tego polskiego lekarza. Dobrze, że wyjechaliśmy
z domu nieco wcześniej, bo były cyrki ze znalezieniem miejsca do zaparkowania.
W końcu jakaś jedna miejscóweczka się znalazła, wrzuciliśmy 2 euro do
parkomatu, rezerwując miejsce na dwie godzinki.
W jednym miejscu (mieszkanie wielopokojowe) przyjmuje  równolegle trzech
lekarzy: polski, rosyjski i zabijcie mnie, ale trzeciej narodowości nie odgadłam,
bo język jakim się posługiwali pacjenci trzeciego lekarza niczego mi nie zdradził.
Osoba tego lekarza też mi się z żadną nacją nie skojarzyła.
Recepcję obsługiwały dwie  panie pielęgniarki, o jednej wiem, że jest po
wyższych studiach.
Plusem jest to, że można tu bez trudu oddać  krew do badania, nie trzeba
gdzieś się tułać po przychodniach przyszpitalnych.
Poczekalnia była wielkości mojego pokoju, ludzi sporo. Do gabinetu wezwano
nas z poślizgiem 20 minutowym.
Pan doktor sympatyczny i dociekliwy. Dociekliwy, bo dopytywał się o stan
 mego wątłego zdrowia niczym rasowy śledczy.
Przejrzał moje papierki od endokrynolożki, potwierdził,   że Hashimoto mi
wszystko  "zamula", w końcu rozochocona zapytałam się, czy mógłby mi zapisać
coś na opryszczkę, która zrobiła mi się na brodzie i nie tylko.
I okazało się, że mam wcale nie opryszczkę ale zaczyna mi się półpasiec i stąd
znów mam ból w rejonie zakończeń korzonków i tam już są cztery krostki całe
i jedna rozdrapana. A tak mówił o tych krostkach jakbym tam  miała guzy
z gatunku nowotworowych.
Przejechał mi po okolicznym nerwie obwodowym a ja myślałam, że zejdę- tak
zabolało.
No i okazało się, że weszłam zdrowa- wyszłam chora.
Przejrzał potem całą dokumentację mego męża, i trochę się nam skomplikowało,
bo część leków nie ma tu odpowiedników i trzeba wpierw skontaktować się
z polską apteką w Berlinie, która albo napisze co i jak można stosować w zamian
lub sprowadzi leki z Polski.
No a  polska  apteka jest w Kapenick, coś jakby dość daleko od nas, choć to
jeszcze administracyjnie Berlin.
Czyli- niedługo, któregoś pięknego dnia pojedziemy na wycieczkę.
Generalnie pan doktor b. sympatyczny i zawodowo w porządku, a cała nasza
dokumentacja medyczna  została zeskanowana.
Biletu parkingowego na szczęście wystarczyło na tę wizytę. Następnym razem
wykupię na dłuższy czas, bo chcę odwiedzić sklepy na pobliskim Kudamie.
No cóż, w końcu jestem kobietą, a tu takie  fajne zaopatrzenie.