........w oczekiwaniu. W niedzielny wieczór dotarł do nas mail z gimnazjum Starszego, że uczniowie klasy równoległej muszą pozostać od 29 bm na kwarantannie. Jak na razie Starszy był wczoraj i dziś w szkole, co dalej to jeszcze nie wiem. Córka stwierdziła, że ze względów bezpieczeństwa Starszy nie będzie do mnie w tym tygodniu przychodził na obiady w dni, w których nie je w szkolnej kantynie. W związku z tym, że miał jeść u mnie dziś i jutro przeszłam na "zdalne dożywianie" - przygotowałam obiady na dwa dni i podrzuciłam im do domu gdy nikogo w nim nie było.
A Młody ( nie mogę mówić na niego "młodszy" bo to go obraża) zrobił "prototyp" polskiego samochodu elektrycznego, oto on:
No a że nie jeździ- nie szkodzi. Przecież wszystko to co w Polsce ma latać, pływać lub jeździć i być wyprodukowane w ramach projektu obecnego rządu też nie działa, a wszyscy są zachwyceni. Więc i ja się zachwyciłam prototypem zrobionym przez 9-latka z opakowania po jajkach i rolek , na których były ręczniki kuchenne. To "coś białego" w tylnym kole to.....guma do żucia, jeszcze nie używana. W przednim też była, ale gdzieś zniknęła, zapewne w buzi Młodego.
Doszliśmy do wniosku, że przez tę zarazę to nawet nie można zaplanować zbliżających się ferii "wykopkowych", bo chociaż wg wielu osób żadnej infekcji nie ma to jakimś dziwnym trafem znów jest więcej zachorowań. A może ludzie tylko symulują wysoką gorączkę i trudności w oddychaniu? Albo marzeniem ich życia jest znalezienie się pod respiratorem więc symulują???
Jadę się jutro zaszczepić p. grypie - bo osobiście szczepię się p. grypie od 1990r.- zawsze tylko szczepionką Vaxigrip.
Miłego tygodnia Wszystkim;)