......................chwilami wiatr znęca się nad drzewami.
Ludzi niemal nie ma na ulicy.Jak na razie w mojej dzielnicy nie ma wzrostu zachorowań, ale są Berlinie trzy dzielnice "zakazane". Mieszkańcy tych dzielnic nie mogę się "ot tak" zameldować w jakimkolwiek hotelu na terenie Niemiec - muszą mieć przy sobie "świeżo wykonany" negatywny test na obecność wirusa. W wielu miastach Niemiec wprowadzone są różne obostrzenia a pani Kanclerz apeluje do rozsądku, ale odnoszę wrażenie, że z równie dobrym skutkiem mogłaby apelować do Księżyca by zaczął grzać niczym Słońce.
Siedzę w chacie, dziergam czapkę dla siebie na zimę, słucham muzyki :
I coś dla koneserów:
Wszystkiego dobrego
OdpowiedzUsuńDziękuję, niech się spełni!
UsuńU nas niestety wzrost znaczny i na ulicach pustawo, ale może z powodu deszczu?
OdpowiedzUsuńNie wygląda to wesoło, tym bardziej, że nasz rząd nie ma pomysłu na nic...
Ależ ma pomysły, niestety tylko na to jakby zgarnąć jak najwięcej pieniędzy dla siebie i swoich krewnych oraz znajomych królika i mieć tzw. "święty spokój". Na to im nie brak pomysłów.
UsuńJak się masz, co u Ciebie, jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńNie umiem na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, bo od śmierci męża wyraźnie dzielę się na część fizyczną i psychiczną.Fizycznie to nawet funkcjonuję dobrze a psychicznie? No cóż nie jest łatwo gdy przez 55 lat był u mego boku człowiek na którego zawsze mogłam liczyć, który mnie niemal zawsze rozumiał (piszę "niemal", bo któż może w 100% zrozumieć kobietę?)a teraz jestem sama.
UsuńAle i tak jestem z siebie dumna, przeżyłam wszak całkiem sama pół roku w Berlinie gdy moi byli w Szwecji. A że czasem płaczę "bez powodu"? Żaden problem, nikomu to nie wadzi, bo jestem sama. Ale jest postęp, powróciła mi faza snów, której nie miałam przez rok.
Miłego Klarko;)
Och, jakie to musi być trudne. Czasem myślę o Tobie tak właśnie jak napisałaś, że tyle przeszłaś w tak krótkim czasie a przecież młode już nie jesteśmy i wzdycham w myślach - anabell, trzymaj się.
UsuńA przecież to była wspaniała sobota, jakich niewiele. Najpierw Iga Świątek wygrywa na korcie, a wieczorem muzyka kameralna z okazji 250. urodzin Beethovena. Z wrażenia obudziłem się o czwartej nad ranem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Nie oglądam TV od ponad roku, nawet Eurosportu a i wiadomości z pewnej szerokości geograficznej nie czytam, więc nie wiem. Koncerty mam na YT. O czwartej rano? Czyżby Cię gryzło sumienie, że porzuciłeś pisanie bloga???
UsuńMiłego;)
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńW mojej okolicy cisza i spokój, ponieważ w sobotę i niedzielę nie ma młodzieży w internacie po sąsiedzku. To wielka ulga!
Pozdrawiam serdecznie
Rozumiem Cię. Ja tu stosunkowo blisko mam szkołę średnią i teraz część młodzieży spędza długie przerwy na ulicy. Strasznie głośna ta młodzież, nadają na pełny regulator.
UsuńSerdeczności;)
Myślę, że uczniowie mają problemy ze słuchem, ponieważ nie rozmawiają normalnie, a krzyczą do siebie. Tak głośno, że zagłuszają mój telewizor czy radio nawet przy zamkniętych oknach.
UsuńAudiolodzy już dawno zgłaszali, że masa dzieci ma uszkodzony słuch, bo całymi godzinami funkcjonują ze słuchawkami w uszach a na domiar złego zawsze ustawiają za wysoką ilość decybeli.
UsuńDo tej ciszy i spokoju brakuje fucknews'a, że wirus roznoszą kropelki deszczu nie tylko śliny.
OdpowiedzUsuńTak, ale i tak chyba nic nie przebije teorii spiskowej, że to wszystko spisek władz wszystkich państw, które chcą wziąć swe społeczeństwa "za mordę". Właściwie to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać z ludzkiej głupoty.
Usuń