drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 25 lutego 2026

Mam lenia.....

 ......ale tak naprawdę to ja jestem owym leniem, czyli "jestem leń, nic  nie  robię  cały dzień". No ale  gdy jednego dnia termometr zaokienny wskazuje najwyżej 0 stopni, a następnego  dnia  + 6 to każdemu  może się pomajtolić  w  głowie, a ja  mam już bardzo starą  głowę i już dawno wypadła poza   tak  zwany okres  gwarancji.

Wyczytałam dziś w nocy ( bo mnie ostatnio znowu poprzestawiał  się  dzień  z nocą), że będą atrakcje w najbliższy piątek i sobotę , czyli  strajk  całego transportu. Nie mam pojęcia  czy strajk będzie  dotyczył tylko tak  zwanego transportu "dostawczego" czy może i komunikacji  miejskiej.

Na razie przeżywam  coś  w rodzaju  strajku służb oczyszczania  miasta  i gdy weszłam do pomieszczenia, w którym są wszelakie zbiorcze pojemniki na przeróżne "śmiecie" to z lekka mnie przytkało , bo olbrzymi pojemnik na odpady  szklane był zapchany "z górką" i różne puste butelki i  słoiki stały w woreczkach foliowych obok. Pojemnik na odpady plastikowe też  już  pełny i też sterta zapełnionych  worków plastikowych obok. Popatrzyłam, jęknęłam i dostawiłam swoje puste  słoiki i pełną  siatę plastikowych opakowań.

Za oknem  piękne  słońce, na termometrze +7 stopni, odczuwalne to podobno tylko +5 stopni i zdaniem pracowników meteo jakość powietrza jest zła, a jego wilgotność to 79%.  No i  chyba  coś jest z tym powietrzem, bo jedyne na co mam ochotę to......zakopać  się głęboko pod koc i........spać. I chyba  jednak pójdę  tym tropem i może - może wcale nie  pójdę na zakupy??? Bo tak  za bardzo to mi się nie chce dziś wychodzić  z  domu  i jak  się  śmieje jeden z moich  przyjaciół  będzie  dzień z serii "Witaj Smutku". Ale ja nawet  nie jestem  smutna, mnie  się po prostu nic a nic  nie chce.

No ale  skoro na piątek i  sobotę są zapowiedziane  strajki całego transportu to może powinnam  dziś  zrobić  zakupy żywnościowe  na kilka  dni? Więc chyba  nie  będzie  to "witaj  smutku" ale  nowa wersja Hamleta -  "iść albo  nie iść- " oto jest pytanie a odpowiedzi brak.

Miłego  dnia  życzę  Wszystkim!!!!! 


 

 A moje awokado  tak  się  dziś prezentuje.

Nie  da  sią ukryć, że  znacznie lepiej ode mnie wygląda. 

 

 

poniedziałek, 16 lutego 2026

I znowu......

 ........to białe  zimowe paskudztwo napadało.

A już  było tak  miło, kulturalnie,  czyste, suche  chodniki, żadnej podstępnej pod śniegiem ślizgawki. Teraz mam na termometrze -2 stopnie, ale i ostrzeżenie,że odczuwalna temperatura to -7 stopni. No i .....kolejny  dzień przesiedzę  w  domu, bo coś ostatnio te ujemne  temperatury  mi nie  służą. 

Nie  da się ukryć, że bocian który mnie  ponoć  przyniósł to wyraźnie pomylił adresy, bo ja od najwcześniejszych lat nie lubiłam zimy, na  zimowy  spacer to trzeba  było mnie   siłą z  domu wyciągać i  zupełnie  nie  rozumiałam co jest fajnego  we  wzajemnym osypywaniu  się śniegiem. Tak naprawdę to do dziś  tego  nie wiem.  

A na dodatek  wydałam  się za  taternika, dla którego wszelakie  góry były extra cudem i latem i  zimą i którego ambicja   nauczenia  mnie  jazdy na nartach zakończyła  się dla mnie  złamaniem kości krzyżowej. Miałam trzy miesiące  zwolnienia  lekarskiego, przy każdej kontroli u chirurga  bałam  się, że mnie zamknie w szpitalu i chyba  z tego strachu i przestrzegania wszystkich  zaleceń tak się pięknie ta kość krzyżowa  zrosła, że po 10 latach od złamania  nawet na najlepszym  badaniu rtg nie było nawet  śladu po złamaniu.

Jutro młodszy  mój wnuczek kończy 15 lat. Wzrostem już przerósł nieco starszego brata, a cieszy  się z tego faktu niepomiernie. Mają  chłopcy po kim rosnąć, tatuś ma te  drobne  190 cm wzrostu. Trochę jest kłopotów  z ciuchami dla  nich, bo wg tabel krawieckich to oni obaj  są zbyt szczupli do tego wzrostu i zbyt wysocy jak na ten wiek.

A poza tym u mnie marazm i stagnacja, zupełnie nic się nie dzieje, codziennie  rano na  samą myśl, że muszę  wstać robi mi się niemiło, no a już najgorzej mi się robi gdy  muszę wyjść  z domu.A na jutro  znów przewidują opady  śniegu. Ja to chyba przez pomyłkę się  znalazłam w tym kawałku Europy.

Nie mniej miłego nowego tygodnia  wszystkim życzę!!!