drewniana rzezba

drewniana rzezba

niedziela, 28 czerwca 2026

UPAŁ

 Jakimś  cudem przetrwałam  wczorajszy dzień. Po raz  pierwszy przeżyłam "na  własnej  skórze" dzień,  w którym temperatura sięgnęła 39 stopni i to nie  w tropiku i po raz pierwszy   w życiu wypiłam  w  ciągu  dnia dwa i pół litra wody "uszlachetnionej"  sokiem  -  albo sokiem ze świeżej  cytryny albo sokiem  jabłkowym. Na  dziś  zapowiadają już tylko 38 a nie  39 stopni ciepła. Ta temperatura jest koszmarna bo jakby na  to nie  spojrzeć  człowiek nie jest  "beztlenowcem" i potrzebuje  do przeżycia  właśnie tlenu, ale  każde otwarcie  okna nawet po bezsłonecznej   stronie budynku powoduje napływ  do mieszkania  gorącego powietrza.

I po raz  pierwszy  w  swym już  dość  długim życiu wypiłam ponad  2 litry wody "uszlachetnionej" albo sokiem wyciśniętym "na  bieżąco" z cytryny albo sokiem z jabłek. Wiem, że Was  to rozśmieszy, ale ja całe życie nie przekraczałam wypicia 1 litra płynów na  dobę - to efekt takiego a nie innego wychowania. Moja babcia, która mnie  wychowywała od 4 roku  życia uważała,że woda to jest dobra  tylko do mycia, prania   i gotowania ale  nie do picia i zawsze gdy zgłaszałam , że chce mi się pić....dostawałam jakiś  soczysty owoc. Efekt  taki, że jestem  szalenie  "owoco- i warzywo żerna".

Wczoraj bardzo późnym popołudniem miałam   nadzieję, że może  spadnie  deszcz albo  może  będzie  wręcz burza, ale spokojna  głowa - poprzelatywały po niebie  jakieś efekty wizualne  wyładowań tylko pomiędzy chmurami ale po 10 minutach wszystko minęło.

Moja  córka, żeby mi umilić  życie, zainstalowała mi w  smartfonie aplikację "WATERFULL " która jej  zdaniem jest mądrzejsza  ode mnie i lepiej  wie ile powinnam wypić płynów w ciągu doby. Na  szczęście to bezgłośna  aplikacja, więc  jakoś z nią wczorajszy  dzień przeżyłam. Zawsze  mogę powiedzieć, że nie mogę  się połapać jak ją obsługiwać  - no co, jestem  stara i mam sklerozę i mogę czegoś nie załapać,  choć ta  aplikacja  jest w polskim języku. 

W tej chwili jest u mnie po 9 rano, na termometrze   w cieniu 32 stopnie ciepła, ale odczuwalna temperatura  to 36 stopni. W Berlinie  niemal zawsze jest różnica  pomiędzy tym co widać  a tym co  się  czuje. I nie  zawsze  dotyczy  to tylko temperatury.

A ja piszę i co chwilę popijam z bidonu małymi łykami  wodę z sokiem z cytryny.Fajny ten bidon bo ma pojemność  650 ml a do tego jest wyrysowana na jego powierzchni podziałka, więc  w każdej  chwili  wiem ile mililitrów już wypiłam.

 


Tak  się prezentuje  mój wspomagacz  przetrwania  upałów.

Miłej niedzieli Wszystkim  życzę!!! 

 

 

14 komentarzy:

  1. Temperaturowo mamy podobnie, tyle ze moja wilgotnosc powietrza jest ogromna , codziennie nasycenie pomiedzy 80-90 %, mowie Ci istna jungla. Tubylcy znosza to niezle bedac przyzwyczajonymi, mnie bardzo meczy wiec staram sie przebywac w klimatyzacji.
    Ja nie komplikuje sobie zycia - kupuje butle wody zrodlanej, stoi w lodowce, chce mi sie pic to ulewam pol szklanki, pije i to wszystko. A jako ze na moje drugie pietro nie daje rady wnosic wiecej niz po jednej butli to zajmuje sie tym corka wnoszac 2-3 tygodniowo ale by jej ulzyc zmienie ten system i zaczne zamawiac dostawy ze sklepu co nie kosztuje zbyt wiele - niech oni sie mecza i przynosza mi pod drzwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu piję "kranówkę", którą przepuszczam przez specjalny filtr. Osobiście nie wierzę w te sklepowe "źródlane" wody, a tutejsza "kranówka" jest całkiem niezła. Ja na szczęście mam windę ale, że to budynek z 1900 roku to winda jest na zewnątrz i zatrzymuje się na półpiętrach bo tylko w tych miejscach można było zrobić do niej drzwi i zawsze niezależnie od tego czy jadę w dół czy w górę, to po wyjściu z windy schodzę pół piętra w dół. Mieszkam to od 2017 roku i tylko 1 raz musiałam zasuwać per pedes na 3 piętro a naprawili ją w kilka godzin.

      Usuń
  2. Aniu,spróbuj pić sok pomidorowy,jest bardzo dobrym izotonikiem,lepszym niż woda z solą. Ja bardzo lubię stary dobry Tarczyn,właśnie z solą morską.Miejmy nadzieję na szybką zmianę temperatury,bo zdecydowanie za dużo sobie pozwala😊 Trzymaj się zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam tu szans na Tarczyn, bo mieszkam w....Berlinie. I dopiero pierwszy raz od 2017r mam tu takie zabójcze temperatury.

      Usuń
  3. Ja także rzadko odczuwam pragnienie, ale sama przekonałam się, że picie sporej ilości płynów dobrze wpływa także na jelita.
    Oczywiście nie sama woda, soki, woda z cytryna, napoje izotoniczne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jelitami dziwnym trafem u mnie wszystko było i jest jak należy - może dlatego , że już nie posiadam wyrostka robaczkowego i pęcherzyka żółciowego. Jak mi jeszcze coś wytną to gdy mi laryngolog zajrzy w gardło to pewnie zobaczy czubki moich butów- tak mi kiedyś powiedział znajomy lekarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi tylko migdały wycięli...

      Usuń
    2. Moje same się zutylizowały bo miewałam ciągle jakieś infekcje ropne, którymi były wiecznie niszczone i mam teraz takie "nisze " po migdałach, co każdego laryngologa wprawia w pewne zakłopotanie, jak również fakt, że mam nieczynne struny głosowe po lewej stronie a prawe przesunięte bliżej środka niż u normalnych ludzi. No ale ja przecież nie jestem normalna.

      Usuń
  5. Gdybym wypijała ponad dwa litry wody to całą dobę musiałabym spędzać w łazience, bo mój pęcherz już słabo trzyma. Ty jednak miej się jak najlepiej i przetrwaj te upały. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mam łazienkę 3 kroki od dziennego pokoju, więc nie musiałam daleko wędrować by wydalić to co wypiłam.

      Usuń
  6. U nas pobity rekord wczechczasów - 40,5 stopnia!. W cieniu! A gdzie tego cienia szukać w tej betonozie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było 39, a zapowiadali 41. Za to dziś już tylko jest 27 jutro ma być 23 a w czwartek znowu 27. I już kolejny raz zapowiadają burze ale jakoś ich nie ma. Ale dziś nieśmiało i bardzo krótko pokropił deszcz. Najbardziej mi się podoba komunikat, że będą "burze z piorunami". A prognozy pogody są dla poszczególnych dzielnic robione, ja oglądam prognozy tylko dla swojej dzielnicy, skoro nie mam w planie jej opuszczenia. Ale to spora dzielnica i być może, że w drugim jej końcu faktycznie była jakaś burza.

      Usuń
  7. Upał to jedno wielkie nieporozumienie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś naprawdę lubiłam upały, słońce mi mi zupełnie nie przeszkadzało i spędzałam na słońcu większość dnia gdy tylko mogłam.A teraz słońce plus wysokie temperatury to dla mnie dobre gdy sama przebywam w cieniu.

      Usuń