drewniana rzezba

drewniana rzezba

sobota, 13 stycznia 2024

Filmik w sam raz na.......

 
                          ......taką rozpaćkaną, mokrą  sobotę.  U mnie pochmurno, +2 za oknem i coś pada. I lepiej to nie  będzie. 


     


Miłego weekendu Wszystkim.

czwartek, 11 stycznia 2024

Dziś będzie o..........

                       ............kotach, chociaż nigdy w  domu nie miałam kota na  stałym pobycie. A tak przy okazji jedno zdanie o pogodzie-  za oknem mam raptem -3, ale odczuwalna temperatura to -7. Tak właśnie wygląda  zima  w Berlinie. A rano, czyli tak bliżej 10,00 taki widoczek:


Ale  chodnik suchutki, natomiast  komórka twierdzi, że jest ślisko. Ciekawe  skąd wie, skoro leży cały  czas na stoliku?;))))))

No ale  do rzeczy, czyli do kotów:  panowie  naukowcy twierdzą, że kocie mruczenie o 20% wzmacnia proces zrastania  się połamanych kości, ma korzystny  wpływ na ludzki układ nerwowy i psychikę, poprawia ludziom krążenie krwi w mózgu, normalizuje  ciśnienie krwi, stabilizuje rytm serca, zwiększa odporność na przeziębienie. Koty nie  tylko łagodzą stres i pomagają leczyć depresję ale i zmniejszają prawdopodobieństwo powrotu do nałogów byłych narkomanów i alkoholików.

Obecność kota  w domu pomaga w leczeniu zapalenia okrężnicy, zapaleniu błony śluzowej żołądka, wrzodów żołądka, grypie, bezsenności, zapaleniu kości stawów a nawet przy leczeniu oziębłości płciowej i impotencji.

Badania wykazały, że właściciele kotów  żyją o 4 - 5 lat dłużej niż ci, co ich  nie mają.   Podczas głaskania zwierzęcia pomiędzy nim a właścicielem pojawia się  "bioenergetyczny kontakt" powodując, że centralny układ nerwowy człowieka odbiera pozytywne impulsy wywołujące dobry nastrój.

Obecność kotów w domu ma korzystny wpływ na zdrowie dzieci bo powoduje wytwarzanie   się w organizmie przeciw  ciał, które  pomagają zapobiec astmie.  Ale - gdy masz  dziecko i chcesz wziąć kota do mieszkania należy wykonać wpierw testy, czy dziecko nie ma  aby uczulenia na kocią sierść.

Za uniwersalnych domowników uważane  są białe koty, które  wybiera  się najczęściej do celów terapeutycznych dla osób cichych, spokojnych, ponieważ one im  dodadzą energii życiowej. Koty czarne uwalniają swoich domowników od negatywnej  energii i są wskazane  dla osób o dużym temperamencie. Koty rude poprawiają  swym  właścicielom  nastrój a koty  szare  posiadają cechy cechy terapeutyczne kotów białych i czarnych.

Koty perskie -ładne , ale  są mało aktywne i apatyczne,  kochają  spokój, ale uwalniają  człowieka od drażliwości i załamań  nerwowych, pomagają  w leczeniu depresji, bezsenności, rozdrażnienia. Koty rasy Angora są czułe, miłe, nieagresywne - układają się  zawsze bezbłędnie w  bolącym  miejscu i potrafią tak leżeć  godzinami.   Koty rasy Sfinks , czyli kanadyjski kot  bezwłosy kocha spokój. Doskonale radzi  sobie z leczeniem chorób nerek, jelit  i żołądka.  Kot Syjamski - znakomity przy przeziębieniach oraz różnych chorobach  zakaźnych. Nie wiadomo jak to  się dzieje,  ale w  jego  obecności giną ustroje  chorobotwórcze.

Generalnie uważa  się, że do leczenia bardziej nadaje się kocia płeć piękna - wywierają lepsze efekty lecznicze  niż samce. A na  koto terapię  najszybciej reagują osoby z  chorobami układu nerwowego i narządów wewnętrznych.

Nigdy nie miałam kota, bo dla mnie nie jest to zwierzątko stricte domowe, to raczej "przy-domowe" stworzenie, które lepiej funkcjonuje gdy może wędrować gdzie mu  się podoba, zwłaszcza nocą  a dom traktuje jako dobrej klasy jadłodajnię i schronienie gdy na dworze zimno i mokro.


A ja sobie pewnie zrobię bransoletkę koralikową z  tego "środkowego kota".





sobota, 6 stycznia 2024

Nie lubię zimy!

 Tak mnie powitał wczorajszy ranek:



I późnym popołudniem wszystko powróciło do normalności, czyli deszczowej mżawki. Dziś u mnie 0, niebo zasnute biało brudną pokrywą, ale  póki co to nie pada. Podobno jutro ma być w  dzień -1 a nocą  może dojść do  -8 stopni  mrozu.  Brzmi niepokojąco,  zwłaszcza, że przewidują 73% wilgotność powietrza. Codziennie zimą stwierdzam, że stanowczo urodziłam  się pod niewłaściwą szerokością geograficzną. Nie pozostaje mi nic innego niż  zakopanie się z grubym tomiszczem pod ciepłym kocem. A do czytania mam taką  książkę:


Szalenie niewygodny do czytania format, 600 stron i do tego drobny druk i ciężkie to tomiszcze. Ale postanowiłam przeczytać, bo szalenie  mało wiem o tej nacji, która  na przestrzeni wieków była prześladowana i w wielu krajach  doczekała  się pogromów. I jak  dobrze, że kiedyś moja przyjaciółka podarowała  mi specjalny pulpit ułatwiający  czytanie w pozycji horyzontalnej, który prezentuje  się tak:



A do posłuchania starutka piosenka, która jakoś stale mi  się podoba. Pewnie nic  dziwnego, bo obie jesteśmy leciwe.

Miłego weekendu Wszystkim!!!!!!!

czwartek, 4 stycznia 2024

Surrealista - Salvadore Dali

 






















Przyjrzyjcie się dobrze temu obrazowi, zastanówcie  się co przedstawia, a potem powiększcie - czy nadal widzicie to samo?






Trochę  mi trudno napisać o tej  wystawie. Na pewno  Dali był nieprzeciętnie  zdolnym człowiekiem - zaczął brać lekcje  rysunku w wielu lat  dziesięciu a jako czternastolatek już wystawiał  swoje obrazy.

W 1821 roku rozpoczął studia w Królewskiej Akademii Sztuki w Madrycie - uczeń  zdolny,  ale niepokorny, przekonany dogłębnie o swoim wielkim talencie i o znajomości  sztuki w  stopniu dużo  wyższym niż wykładowcy Królewskiej Akademii Sztuki, więc nie przystąpił nigdy do egzaminów końcowych.

W 1927 roku zaprzyjaźnił się z Picassem, którego malarstwo wywarło na nim ogromne  wrażenie, co nie przeszkodziło mu w  wiele lat później powiedzieć, że  "jeden obraz  namalowany przeze mnie jest wart więcej niż  wszystkie obrazy Picassa". No cóż - skromnością Dali nie grzeszył.

Jego pierwszy obraz surrealistyczny,zdaniem specjalistów to namalowany w 1928 roku obraz "Miód jest słodszy od krwi"- akt kobiecy pozbawiony twarzy. 

Dali był naprawdę inteligentnym człowiekiem, bardzo interesował się psychologią i historią, właściwie trudno powiedzieć czym  się nie interesował. Prace Einsteina, Plancka też nie były mu obce. I zapewne wszystkie odkrycia  fizyki kwantowej szalenie by mu odpowiadały. Dobrze wiedział, że nieomal w każdym obrazie każdy z oglądających zobaczy co innego  - czasem wystarczy spojrzeć na obraz pod innym kątem a czasem obrócić go o 180 stopni. Na  zdjęciach podczas projekcji było kilka właśnie takich obrazów, które przedstawiały dwie różne  rzeczy. Tu pokazałam jeden taki obraz i dałam pod  nim wskazówkę.

Myślę, że gdyby Dali mógł obejrzeć swe dzieła na takiej multimedialnej wystawie  byłby bardzo zadowolony. Zakończenie wystawy było nieco niezwykłe - można było (za dodatkową  opłatą) pooglądać coś czego tu nie  było, czyli obrazy w wymiarze 3d. Było to naprawdę świetne- snułyśmy  się pomalutku po naprawdę niewielkiej przestrzeni w specjalnych kaskach i złudzenie było niesamowicie  realne, że znajdujemy się na pokładzie statku - oczywiście do tego co widziałyśmy były opracowane odpowiednie dźwięki. Tych co byli razem z nami na pokładzie widziałyśmy tylko jako poruszające  się kaski takie jakie mają nurkowie pracujący pod  wodą. W sumie  wrażenie  niesamowite. Wszyscy po uwolnieniu z tej aparatury byli zachwyceni dopiero co przeżytym złudzeniem. 

Ta multimedialna  wystawa krąży po Europie, podobnie  jak wystawa Claude Moneta, Van Gogha , Klimta. Nie  była to tania rozrywka, wstęp po 22 €, "pobyt na pokładzie statku" dodatkowe 3€, ale w moim odczuciu było warto. Jedyny mankament - kawał drogi  "Esbanem" z domu a potem jeszcze sporo per pedes i to niczym kondukt  żałobny w  deszcz i pod  wiatr. Bo pogoda jakoś ciągle pod  zdechłym Azorem.

poniedziałek, 1 stycznia 2024

Właśnie wróciłam ......

 .......z  sylwestrowej, rodzinnej kolacji.

Tym razem jakimś cudem kanonada w rejonie "moich ulic" rozpoczęła  się dopiero z pięć minut przed północą. Teraz jeszcze jacyś spóźnialscy odpalają resztki. 

W tym roku była pełna  mobilizacja wszelakich służb - policji, pogotowia ratunkowego, straży pożarnej- szykowali  się jak do wojny. Gdy rodzina  mnie odprowadzała  do mojego mieszkania to na  własne oczy widziałam i wozy strażackie i policję i różne inne służby porządkowe - wojsko chyba też było postawione na  nogi. Poza tym  sprzedaż sztucznych ogni rozpoczęła  się dopiero na  dwa dni przed Sylwestrem.









A w  czwartek idziemy na multimedialną  wystawę prac Salvadore Dali - podejrzewam, że będzie  nieco "odlotowo"- obiecuję, że  "sprawozdam".

Miłego NOWEGO  ROKU dla Was!!!!

piątek, 29 grudnia 2023

Święta, święta i.....

                     ...... i po świętach.

Szalenie "rozmazany" jest tegoroczny  grudzień - w dniu wigilii truchtałam  do córki w gęstej mżawce, powrót też był urozmaicony mżawką - niby nieco mniejszą,  ale cieszyłam  się, że jednak mam parasolkę.

Jak już  zapewne  wszyscy zaglądający tu wiedzą, to święta  wszelakie traktujemy jako dzień wolny od pracy i okazję do spotkania i posiedzenia w rodzinnym  gronie. I nikomu  w tym gronie  nie przeszkadza, że jedna babcia jest protestantką  ( chyba luteranką), druga  ateistką a część współbiesiadników zupełnie nie ma nic  wspólnego z jakimkolwiek wyznaniem. Jakoś ten fakt nie przeszkadza nam siedzieć razem przy jednym  stole  i jeść to co kto lubi lub co może, bo nie każdy może wszystko jeść z uwagi na stan swego zdrowia.  

Prezentów jak zawsze było multum, chłopcy jak  zwykle mieli ich najwięcej. Mnie się trafiły Puzzle, bym miała przy  czym posiedzieć w dni,  w których wyjście  z domu jest wielce problematyczne z uwagi albo na moje ostatnio kapryśne  zdrówko albo z uwagi na pogodę. Dostałam do ułożenia reprodukcję obrazu Claude Moneta "Lilie wodne". Po ułożeniu będzie  wielkości 48 x 68 cm i powieszę go sobie na ścianie w  dziennym pokoju:

 

Z rzeczy bardziej użytecznych  dostałam szafkę-kombajn do kuchni bym miała w jednym  miejscu pojemniki na posegregowanie śmieci. Bo dotychczas były upychane w workach foliowych leżących w różnych kątach kuchni.

                                                      


Ten kwiatek na niej stojący to ubiegłoroczna poinsetia, która niestety  już w tym roku nie wybarwiła swego "czubka", bo nie  spędziła 2 lub 3 miesięcy w chłodnej i ciemnej piwnicy. A takie jej potraktowanie sprawiłoby  jej powtórne zakwitnięcie - podobno.

Pomimo tego miałam przez cały grudzień taką miniaturową poinsetię - kolorowe listki były łaskawe opaść właśnie w dniu wigilii, czyli roślinka odegrała  rolę kalendarza  adwentowego, a prezentowała  się tak:


Tu stoi na opakowaniu "herbacianego kalendarza  adwentowego".

W drugi  dzień świąt  byliśmy na koncercie  pieśni gospel w stosunkowo niedalekim kościele. To była prawdziwa uczta dla naszych uszu. Zespół był nieduży, zaledwie 4 mężczyzn i dwie kobiety, wszyscy o odmiennym od  mojego kolorze  skóry, ale występ  był SUPER!!!!  Wszyscy słuchacze wyklaskiwali rytm, dreptali w miejscu i gdyby nie ławki  w kościele to normalnie wszyscy by tańczyli. Zaśpiewali też moją ulubioną kolędę,  już od lat  " międzynarodową kolędę"  pt."Cicha Noc".

Tekst do niej napisał po niemiecku w 1816 roku wikariusz z  Salzburga, a muzykę skomponował jego przyjaciel Franz Xavier Grubber w 1818 roku. Była to pierwsza pieśń religijna napisana w języku narodowym, czyli niemieckim  a nie po łacinie. Dziś jest znana nieomal w każdym języku świata i przetłumaczona  na wiele języków.

A tekst i melodię tej przepięknej kolędy rozpowszechniły dwie  tyrolskie  rodziny- Rainerów z Fugen i rodzeństwo Strasserów z Hippach. Śpiewali ją w trakcie swego pobytu w Nowym Jorku i w...Petersburgu.

Kolęda ta po raz pierwszy zabrzmiała w 1818 roku w Obendorfie, śpiewana przez Mohra i Grubbera-  Mohr akompaniował na  swej gitarze.

Dziś ową gitarę można obejrzeć w Muzeum  Cichej  Nocy w Hallein.

A ja z wielką niechęcią myślę o Sylwestrze bo zakazy strzelania zakazami, ale dopóki nie  zaczną tym strzelającym łbów ucinać lub przynajmniej zsyłać ich do kamieniołomów to będę hałasować i dręczyć tym ludzi oraz niewinne zwierzaki.

Wszystkiego lepszego dla Was  w  nadchodzącym   NOWYM ROKU !!!!!!!!



poniedziałek, 18 grudnia 2023

Już za chwileczkę.......


..........niemal za momencik, przy choince życie będzie  się kręcić,  więc:



                                                                Wesołych Świąt