drewniana rzezba

drewniana rzezba

czwartek, 28 stycznia 2021

Dla tych, którzy chcą.......

                                 ..........wiedzieć coś  więcej na temat czy szczepionka przeciw covidowi  poradzi sobie z jego mutacjami, polecam by zajrzeli pod ten adres i powoli, ze zrozumieniem przeczytali  tekst pod tym linkiem:

https://polskiobserwator.de/aktualnosci/nowe-warianty-sars-cov-2-odpornosc/ 

Życie mnie nauczyło, że zamiast się czegoś bać należy po prostu starać się zrozumieć to co nas spotyka.  

Przy okazji wyczytałam, że tu będzie można w aptekach wykupić szybki test do samodzielnego sprawdzenia czy jest się  posiadaczem zakażenia owym wirusem czy też nie. Test  prawdopodobnie będzie kosztował 12-15 €. Ma tylko jeden feler - może dać czasem fałszywy wynik. Szalenie  mnie ten pomysł na podreperowanie budżetu ubawił.

Jak wiecie w tym kraju każdy Land  oprócz przepisów ogólnokrajowych ma sporo samodzielności i jedna z gmin bawarskich  już opracowała   "paszporty  szczepieniowe".

Niewielkich rozmiarów, przypominają zwykłą kartę płatniczą i choć Bawaria jest wielce katolickim regionem nie ma tym paszporcie żadnego odwołania do Boga i wszystkich świętych.

Pogodę nadal mam przejściową, temperatury nieco fiksują, rano 0, potem potrafi wzrosnąć nawet do +6  a nawet +10, a coś  co przypomina mi drobną kaszkę mannę pada na przemian  z deszczem. Znów się zastanawiam co to jest słońce i czy jeszcze będzie???

A dla podniesienia nastroju posłuchałam, więc może i Wy posłuchacie?


Miłego  Dnia dla Was!

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Nadmiar "szczęścia" - chyba

Mamy już w Niemczech zakażenia na "mutanty"  - jeden to mutant  brytyjski, drugi przybył tu z RPA a trzeci z Brazylii. Najbardziej rozprzestrzenia się ponoć (piszę ponoć bo to wiadomość z prasy)   mutant brytyjski. Jeden ze szpitali berlińskich został objęty kwarantanną, bo u 20 osób (z personelu i pacjentów) wykryto owego brytyjskiego mutanta.

Na mój prosty , stary babski rozum, to powinny być zamknięte zewnętrzne granice UE.

Naczelny wirusolog Niemiec ma czarne wizje na lato, wg jego wizji może wtedy wzrosnąć gwałtownie dobowa ilość zakażeń i może to być w skali kraju nawet 100 tysięcy. Nie powiem żeby mnie ta wizja zachwyciła.

No nic , póki co mam tu porę przejściową, ani to zima ani to wiosna czyli coś jak w ub. roku -10 miesięcy pory przejściowej a potem to już samo lato.

Na domiar złego muszę porobić badania laboratoryjne i EKG przed tym zabiegiem zaćmy, a na dodatek lekarz rodzinny ma wypełnić moją ankietę zdrowotną. 

A najgorsze jest to, że zmienił po nowym roku adres i nie podał nr telefonu do nowego miejsca. Odżywają  we mnie mordercze instynkty. I nie ma jeszcze go w internecie, jest tylko stary adres i telefon.

Chyba mnie  zatchnie ze złości- znów wylazło polskie bałaganiarstwo, bo to wszak polski lekarz, z polskim personelem.

I to tyle na dziś. Miłego nowego tygodnia dla Was.

piątek, 22 stycznia 2021

Byłam dziś......

                       ......na badaniach okulistycznych przedoperacyjnych. Jestem wykończona.

Pierwsze oko zrobią mi 4 marca, drugie już 18 marca.  Przedtem muszę wykonać  badania krwi, EKG a pan lekarz rodzinny wypełnić jakąś ankietę, którą mi dla niego dali. Po jednym z dzisiejszych badań widziałam wszystko na.......fioletowo. I znacznie gorzej widzę na to oko, które jest bardziej "zaćmione." A pośpiech wskazany dlatego, że grozi mi zawał jaskrowy (cokolwiek to znaczy).

Z ciekawostek  - dają przed zabiegiem dożylny zastrzyk uspakajający a oko znieczulają specjalnym żelem a nie kropelkami. I zła wiadomość- mam być na czczo, ale wziąć swe stałe leki.

No to sobie posłucham Vangelisa, bo jakoś go przegapiłam 

I może coś niecoś Sergio Leone


A tak w ogóle to chyba weekend się  dziś zaczyna, więc miłego weekendu dla WAS!!!


czwartek, 21 stycznia 2021

Zgłupieć przyjdzie.....

                                     ...lecąc klasykiem , a ja wcale nie znam  zgłupiecia.

Dopiero co padał u mnie deszcz na przemian ze śniegiem, było nawet 0 stopni a dziś, teraz, w cieniu mam +10 i piękne słońce. Ale  zimny wiatr hula po Berlinie.

Dziś w Polsce i Bułgarii jest obchodzony Dzień Babci. Tu ten dzień jest obchodzony od 2010 roku w każdą 2 niedzielę października i nazywa się "Omatag"

Hiszpania i Brazylia obchodzą go 26 lipca, Francja  zawsze w pierwszą niedzielę marca.

USA i Kanada w pierwszy poniedziałek września, Wielka Brytania 11 lutego.

 Japonia 15 września obchodzi "Dzień szacunku dla wieku", czyli Keiro no Hi.  A na Okinawie trwa on jak rok długi- tam starsi ludzie są obdarzeni wielkim szacunkiem  bez  względu na porę roku i nikt nie ukrywa wstydliwie swego wieku.

Przeniosłabym się z uwagi na tę okoliczność na Okinawę. Zapewne tam nie byłabym przezroczysta z powodu wieku tak jak w Europie.

P.S. 

Podobno pierwsze  badania wykazały, że szczepionka Pfizera działa również na te  nowe mutacje wirusa. To raczej dobra wiadomość.

Miłego dnia Wszystkim a dla Babć ciut muzyki:


a dla tych co lubią coś poważniejszego:



środa, 20 stycznia 2021

Wczoraj była..................

                               ....wielogodzinna konferencja  p.Kanclerz z premierami  Landów.

Lockdown przedłużony jest do 14 lutego. Pracodawcy mają umożliwić swym pracownikom pracę zdalną  tam gdzie to tylko jest możliwe i to aż do 15 marca, a zwłaszcza wtedy, gdy przekroczona jest liczba 50 nowych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców.

Pracodawcy mają obowiązek zabezpieczenia pracownikom maseczek medycznych oraz szybkie testy. Jeśli w miejscu pracy nie można zapewnić  tego odstępu  "1 tuńczyka" pracownicy muszą  nosić maseczki FFP2.

W komunikacji miejskiej i sklepach obowiązują maseczki FFP2.

W komunikacji publicznej należy zwiększyć  częstotliwość kursowania autobusów i pociągów by zmniejszyć o 1/3 ilość  pasażerów.

Kontakty - nadal  jedno  gospodarstwo + 1 osoba z zewnątrz.

Szkoły i przedszkola nieczynne będą do 14 lutego.

Kościoły, synagogi, meczety - obowiązuje zachowanie odległości 1 tuńczyka, czyli 1,5 metra oraz zakaz  zbiorowego śpiewu.

Podobno już są pierwsze pozytywy obecnego lockdownu - zmniejszenie się liczby nowych zachorowań.

Czyli dla mnie nic nowego. 

Miłego dla Was!!!


wtorek, 19 stycznia 2021

PTSD, czyli........

................................Zespół Stresu Pourazowego.

Po raz pierwszy to określenie usłyszeliśmy po wojnie w Wietnamie. A pierwsi pacjenci nie byli bezpośrednio lub w trakcie wojny, ale w kilka miesięcy już po jej zakończeniu.

Dziś już wiadomo, że Zespół Stresu Pourazowego może wystąpić nie tylko jako skutek udziału w tak traumatycznym wydarzeniu jak wojna ale po każdej długo trwającej traumie. I jak każda choroba nie musi wcale wystąpić u wszystkich.

W czasach  pokojowych ta dolegliwość dotyka w większości kobiet, bo z reguły to one są bardziej obciążone organizacją życia rodzinnego w trudniejszych czasach, np. teraz podczas pandemii.

Jesteśmy teraz poddawani całej gamie  różnych stresów związanych z pandemią i cały czas się mobilizując  jakoś dajemy radę. Ale gdy wreszcie  pandemia się skończy możemy, w jakiś czas potem, nawet po kilku miesiącach zacząć mieć  permanentnie obniżony nastrój, odczuwać napięcie, mieć napady różnych lęków zupełnie nieuzasadnionych, mieć nawroty uporczywych myśli, odczuwać brak  koncentracji. Po epidemii SARS na  Zespół Stresu Pourazowego cierpiało 10 - 20% społeczeństwa, w tym było trzykrotnie więcej kobiet.

Oczywiście nasuwa  się pytanie jak temu zapobiegać - po prostu trzeba rozłożyć ciężar trwania w stanie  epidemii na wszystkich członków rodziny. A gdy w kilka miesięcy po epidemii zauważymy te objawy u siebie należy jak najprędzej iść do lekarza - psychologa i psychiatry.

A tak trochę dla sportu przejrzałam wykaz różnych epidemii, które trapiły ludzkość od zawsze, ale oczywiście nie wszystkie zostały uwiecznione  na kartach historii.

Zaraza Antoninów,  lata 164 - 180 , 5 mln.zgonów;  Czarna Śmierć, lata 1347 -1351, 25 milionów zgonów;  Ospa prawdziwa-dwie epidemie,1520 i 1979 , w sumie 56 mln;
Wielka zaraza w Londynie-1665-66 -100000;  Hiszpanka-1918 -20, wg jednych źródeł zmarło 40 -50 mln, wg innych 100mln;   Grypa  Azjatycka-1957-58, 1- 2 mln;  Grypa Hong Kong- 1968 - 70, w sumie 4 mln;   Rosyjska grypa 1977-78 , 1 mln; SARS- 2002-2003, 800 osób;   Świńska grypa- 2009-2010, 284.500;  Ebola-2014-16, 11.300; Cholera- tych epidemii w latach 1817- 2018 było  7, 1mln zgonów. HIV/AIDS od 1981r zmarło 35 mln, epidemia nieopanowana;  MERS 2015r 858 zgonów, epidemia nieopanowana, 
covid-19 , 2019- nadal trwa r, stan na 17.XII2020 r to 1 630 521 zgonów, epidemia nieopanowana.

Pogoda u mnie taka, że nawet kijem by mnie nikt z domu nie wygonił - przed kwadransem lał deszcz, jest +1, a teraz pada śnieg a moje zwariowane pelargonie-nadal kwitną. Właśnie je "obfociłam"-ta szarość to właśnie  sypiący śnieg


A ja odganiam dziś stres  andyjskimi i hiszpańskimi rytmami:



Miłego dnia dla Was.


piątek, 15 stycznia 2021

Obawiam się że.......

                                      ............wykrakałam.

Mamy teraz tutaj najwyższą  śmiertelność  z powodu covidu na milion mieszkańców-jesteśmy nawet lepsi od USA! Tyle tylko, że nasi zmarli są bardziej zaawansowani wiekowo niż ci w USA.  

Tu jest niebywała wprost ilość domów "spokojnej starości" i to one  głównie wyrabiają plan, a głównie przez to, że brakuje osób do opieki nad ich mieszkańcami i nie ma  stałej kadry opiekunów w wystarczającej ilości, tylko zakłady biorą ludzi  z zewnątrz w ramach leasingu. 

Co do wykrakałam - napisałam niedawno, że zapewne i Wielkanoc spędzimy w oparach covidu i wygląda na to, że niewiele się pomyliłam. Jest bardzo prawdopodobne, że do samej Wielkanocy będzie ostry lockdown. 

Mamy tu od listopada brytyjskiego mutanta covidu, który jest ponoć bardziej zaraźliwy od dotychczasowego. A od kilku dni mamy  mutanta covidu z ....RPA, przywiezionego przez rodzinę powracającą z RPA do Niemiec. Co z tego, że wjechali z negatywnym wynikiem testu, skoro po kilku dniach 2 osoby z tej rodzinnej piątki  już zachorowało. Co prawda jest to nieco lżejsza odmiana covidu, no ale jest.. No i teraz  trzeba wykonywać dwa testy- jeden tuż przed przed przekroczeniem  granicy i drugi w kilka dni potem.

Przypomniałam sobie i od razu sprawdziłam sposób na nie zaparowywanie okularów gdy mam maseczkę- należy  powierzchnię szkieł okularów przetrzeć wilgotnym mydłem i starannie wytrzeć szkła do sucha miękką szmatką. Poza tym dobrze by dolna część oprawki szkieł leżała na maseczce. Wczoraj wypróbowałam i było w porządku.

Wczoraj dostałam od państwa niemieckiego dwa kupony na łącznie  12 sztuk maseczek chroniących w dwie strony , czyli innych przede  mną i mnie przed innymi, oznaczonych jako FFP2.  I będę  musiała za nie  zapłacić raptem  4 euro. Pierwsze 6 sztuk mogę w  aptece odebrać do 28 lutego, drugie 6 sztuk od 16 lutego do 15 kwietnia. A tak wygląda jeden z kuponów:



 

Pogodę mam z gatunku "kara za  wszystkie popełnione grzechy" czyli mokro, ciemno, zimno i do domu daleko. Doszłyśmy z córką do wniosku, że jeszcze trochę a wyjście do śmietnika na podwórku będzie  atrakcją, zwłaszcza u mnie, bo u mnie  pojemniki na wszelakiego rodzaju  śmieci są w zamykanym  pomieszczeniu. A moje zwariowane pelargonie nadal kwitną. To już  druga zima. Dziś wyglądały niezwykle  atrakcyjnie na tle prószącego śniegu.

Piątek, a więc coś na poprawienie nastroju:





Miłego Weekendu dla Was