drewniana rzezba

drewniana rzezba

środa, 20 stycznia 2021

Wczoraj była..................

                               ....wielogodzinna konferencja  p.Kanclerz z premierami  Landów.

Lockdown przedłużony jest do 14 lutego. Pracodawcy mają umożliwić swym pracownikom pracę zdalną  tam gdzie to tylko jest możliwe i to aż do 15 marca, a zwłaszcza wtedy, gdy przekroczona jest liczba 50 nowych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców.

Pracodawcy mają obowiązek zabezpieczenia pracownikom maseczek medycznych oraz szybkie testy. Jeśli w miejscu pracy nie można zapewnić  tego odstępu  "1 tuńczyka" pracownicy muszą  nosić maseczki FFP2.

W komunikacji miejskiej i sklepach obowiązują maseczki FFP2.

W komunikacji publicznej należy zwiększyć  częstotliwość kursowania autobusów i pociągów by zmniejszyć o 1/3 ilość  pasażerów.

Kontakty - nadal  jedno  gospodarstwo + 1 osoba z zewnątrz.

Szkoły i przedszkola nieczynne będą do 14 lutego.

Kościoły, synagogi, meczety - obowiązuje zachowanie odległości 1 tuńczyka, czyli 1,5 metra oraz zakaz  zbiorowego śpiewu.

Podobno już są pierwsze pozytywy obecnego lockdownu - zmniejszenie się liczby nowych zachorowań.

Czyli dla mnie nic nowego. 

Miłego dla Was!!!


wtorek, 19 stycznia 2021

PTSD, czyli........

................................Zespół Stresu Pourazowego.

Po raz pierwszy to określenie usłyszeliśmy po wojnie w Wietnamie. A pierwsi pacjenci nie byli bezpośrednio lub w trakcie wojny, ale w kilka miesięcy już po jej zakończeniu.

Dziś już wiadomo, że Zespół Stresu Pourazowego może wystąpić nie tylko jako skutek udziału w tak traumatycznym wydarzeniu jak wojna ale po każdej długo trwającej traumie. I jak każda choroba nie musi wcale wystąpić u wszystkich.

W czasach  pokojowych ta dolegliwość dotyka w większości kobiet, bo z reguły to one są bardziej obciążone organizacją życia rodzinnego w trudniejszych czasach, np. teraz podczas pandemii.

Jesteśmy teraz poddawani całej gamie  różnych stresów związanych z pandemią i cały czas się mobilizując  jakoś dajemy radę. Ale gdy wreszcie  pandemia się skończy możemy, w jakiś czas potem, nawet po kilku miesiącach zacząć mieć  permanentnie obniżony nastrój, odczuwać napięcie, mieć napady różnych lęków zupełnie nieuzasadnionych, mieć nawroty uporczywych myśli, odczuwać brak  koncentracji. Po epidemii SARS na  Zespół Stresu Pourazowego cierpiało 10 - 20% społeczeństwa, w tym było trzykrotnie więcej kobiet.

Oczywiście nasuwa  się pytanie jak temu zapobiegać - po prostu trzeba rozłożyć ciężar trwania w stanie  epidemii na wszystkich członków rodziny. A gdy w kilka miesięcy po epidemii zauważymy te objawy u siebie należy jak najprędzej iść do lekarza - psychologa i psychiatry.

A tak trochę dla sportu przejrzałam wykaz różnych epidemii, które trapiły ludzkość od zawsze, ale oczywiście nie wszystkie zostały uwiecznione  na kartach historii.

Zaraza Antoninów,  lata 164 - 180 , 5 mln.zgonów;  Czarna Śmierć, lata 1347 -1351, 25 milionów zgonów;  Ospa prawdziwa-dwie epidemie,1520 i 1979 , w sumie 56 mln;
Wielka zaraza w Londynie-1665-66 -100000;  Hiszpanka-1918 -20, wg jednych źródeł zmarło 40 -50 mln, wg innych 100mln;   Grypa  Azjatycka-1957-58, 1- 2 mln;  Grypa Hong Kong- 1968 - 70, w sumie 4 mln;   Rosyjska grypa 1977-78 , 1 mln; SARS- 2002-2003, 800 osób;   Świńska grypa- 2009-2010, 284.500;  Ebola-2014-16, 11.300; Cholera- tych epidemii w latach 1817- 2018 było  7, 1mln zgonów. HIV/AIDS od 1981r zmarło 35 mln, epidemia nieopanowana;  MERS 2015r 858 zgonów, epidemia nieopanowana, 
covid-19 , 2019- nadal trwa r, stan na 17.XII2020 r to 1 630 521 zgonów, epidemia nieopanowana.

Pogoda u mnie taka, że nawet kijem by mnie nikt z domu nie wygonił - przed kwadransem lał deszcz, jest +1, a teraz pada śnieg a moje zwariowane pelargonie-nadal kwitną. Właśnie je "obfociłam"-ta szarość to właśnie  sypiący śnieg


A ja odganiam dziś stres  andyjskimi i hiszpańskimi rytmami:



Miłego dnia dla Was.


piątek, 15 stycznia 2021

Obawiam się że.......

                                      ............wykrakałam.

Mamy teraz tutaj najwyższą  śmiertelność  z powodu covidu na milion mieszkańców-jesteśmy nawet lepsi od USA! Tyle tylko, że nasi zmarli są bardziej zaawansowani wiekowo niż ci w USA.  

Tu jest niebywała wprost ilość domów "spokojnej starości" i to one  głównie wyrabiają plan, a głównie przez to, że brakuje osób do opieki nad ich mieszkańcami i nie ma  stałej kadry opiekunów w wystarczającej ilości, tylko zakłady biorą ludzi  z zewnątrz w ramach leasingu. 

Co do wykrakałam - napisałam niedawno, że zapewne i Wielkanoc spędzimy w oparach covidu i wygląda na to, że niewiele się pomyliłam. Jest bardzo prawdopodobne, że do samej Wielkanocy będzie ostry lockdown. 

Mamy tu od listopada brytyjskiego mutanta covidu, który jest ponoć bardziej zaraźliwy od dotychczasowego. A od kilku dni mamy  mutanta covidu z ....RPA, przywiezionego przez rodzinę powracającą z RPA do Niemiec. Co z tego, że wjechali z negatywnym wynikiem testu, skoro po kilku dniach 2 osoby z tej rodzinnej piątki  już zachorowało. Co prawda jest to nieco lżejsza odmiana covidu, no ale jest.. No i teraz  trzeba wykonywać dwa testy- jeden tuż przed przed przekroczeniem  granicy i drugi w kilka dni potem.

Przypomniałam sobie i od razu sprawdziłam sposób na nie zaparowywanie okularów gdy mam maseczkę- należy  powierzchnię szkieł okularów przetrzeć wilgotnym mydłem i starannie wytrzeć szkła do sucha miękką szmatką. Poza tym dobrze by dolna część oprawki szkieł leżała na maseczce. Wczoraj wypróbowałam i było w porządku.

Wczoraj dostałam od państwa niemieckiego dwa kupony na łącznie  12 sztuk maseczek chroniących w dwie strony , czyli innych przede  mną i mnie przed innymi, oznaczonych jako FFP2.  I będę  musiała za nie  zapłacić raptem  4 euro. Pierwsze 6 sztuk mogę w  aptece odebrać do 28 lutego, drugie 6 sztuk od 16 lutego do 15 kwietnia. A tak wygląda jeden z kuponów:



 

Pogodę mam z gatunku "kara za  wszystkie popełnione grzechy" czyli mokro, ciemno, zimno i do domu daleko. Doszłyśmy z córką do wniosku, że jeszcze trochę a wyjście do śmietnika na podwórku będzie  atrakcją, zwłaszcza u mnie, bo u mnie  pojemniki na wszelakiego rodzaju  śmieci są w zamykanym  pomieszczeniu. A moje zwariowane pelargonie nadal kwitną. To już  druga zima. Dziś wyglądały niezwykle  atrakcyjnie na tle prószącego śniegu.

Piątek, a więc coś na poprawienie nastroju:





Miłego Weekendu dla Was

sobota, 9 stycznia 2021

Nie wiem jak u Was......

                                      .......ale u mnie lockdown przedłużony do 31 stycznia - na razie. Strasznie namolny ten wirus, uwielbia  anty maseczkowców i temu podobnych ludków.

A że Nowy Rok jeszcze nie okrzepł, to na ten weekend wybrałam  kilka pozycji na umilenie  sobie  weekendu. Oczywiście jak zwykle  przełączcie się na  YT.





I coś lżejszego:


Miłego weekendu Wszystkim!!!

piątek, 8 stycznia 2021

Trudno .......

......................skompromituję się- stara baba interesująca się astronomią, a nie potrafiąca  zliczyć do czterech    - to wszak obciach. 

Na początek- NASA realizuje projekt przetwarzania ultradźwiękowego, zamieniając w ten sposób zjawiska we Wszechświecie w muzykę.


Tak właśnie brzmi Mgławica Kraba, która jest pozostałością po supernowej. W 1054 roku jej eksplozję zaobserwowali chińscy astronomowie.

Objaśnienia do muzyki:   kolory niebieski i biały są reprezentowane przez dęte instrumenty blaszane, fiolet- grany jest przez strunowe, a kolor różowy przez instrumenty dęte drewniane. Wysokość dźwięków każdego rodzaju instrumentów wzrasta od  dołu obrazu do góry, dzięki czemu słychać jednocześnie wiele dźwięków. Są one wzmacniane w pobliżu centrum Mgławicy, gdzie szybko  obracający się pulsar wyrzuca gaz i promieniowanie we wszystkich kierunkach.

Spokoju nie ma nigdzie- na Ziemi pandemia, a w Kosmosie  ktoś/coś ukradł największą we Wszechświecie czarną dziurę.

Jest we Wszechświecie bardzo gęsta gromada galaktyk Abell 2261. W centrum tej galaktyki znajduje się niesamowicie jasna galaktyka A2261-BCG, która ma największe jądro galaktyczne, jakie kiedykolwiek odkryli astronomowie - jego średnica ma około 10 milionów lat świetlnych. Jego wielkość spowodowana jest gigantyczną czarną dziurą.

Jądro galaktyczne A2261-BCG emituje potężne promieniowanie zakłócające światło okolicznych gwiazd i....pewnego dnia wszystko po prostu zniknęło. I pomimo olbrzymich dwóch teleskopów, Hubble'a  i Chandra astronomowie nie wykryli śladów tej wielkiej super wielkiej czarnej dziury. Wysnuto hipotezę, że owa czarna dziura została wyrzucona z galaktyki. Ale dokąd? - nie wiadomo. W jaki sposób? - też nie wiadomo.

Co pochłonęło, ukradło,  czarną dziurę, która jak wiadomo wszystko pochłania co się znajdzie zbyt blisko niej???  Zagadka w sam raz na czas pandemii.

A jeśli kogoś interesuje astronomia "w pigułce" to polecam stronę  www.tylkoastronomia.pl

Przestało padać, idę do sklepu bo znów tylko światło mam w lodówce.
Miłego i zdrowia dla Was.

czwartek, 7 stycznia 2021

Przyszła Kryska na Matyska

Zawsze byłam baaaardzo dumna ze swego wzroku, choć trudno powiedzieć,  że był on umieszczony w pięknych oczach. Najbardziej byłam z niego dumna w szkole podstawowej, gdyż bez trudu mogłam odczytać to co koleżanka lub kolega siedzący dwie ławki przede mną pokazywał mi  jako ściągę. Nie wiedziałam, że mam wadę wzroku zwaną nadwzrocznością. 

I tak jakoś w wieku 21 lat odkryto jednak tę wadę i zaserwowano mi szkła optyczne, z którymi się nie rozstawałam. Z czasem dostałam  drugie, tzw. do bliży.

Przed wyjazdem do Niemiec porobiłam jeszcze  badania u polskiej okulistki, która stwierdziła, że mam zaćmę w lewym oku, ale nim ona będzie operacyjna to ja  zdążę umrzeć. Nawet się ucieszyłam, że do swego końca będę widzieć, choć może nie wszystko rozumieć. 

Ostatnio odkryłam, że dziwnym trafem czytam swobodnie tym okiem z zaćmą (wykrytą przez polską okulistkę) a nie tym, które jej rzekomo nie ma. I tym sposobem trafiłam wczoraj do okulisty.

W życiu nie miałam tylu badań wykonanych w ciągu jednego dnia  co tutaj. I......odkrycie - w obu oczętach mam zaćmę, ale w prawym do natychmiastowej operacji, bo obejmuje 80% oka. Siatkówka i rogówka w porządku, w  obu oczach. Jaskry też nie ma.

I już 22 b.m. mam badanie ostateczne przed zabiegiem . I nie będę musiała (tak jak przedtem mój mąż) mieć tego zabiegu  robionego w szpitalu, ale będzie zrobiony ambulatoryjnie.

I trafił mi się bardzo miły pan doktor, który wszystko pokazywał na  prześlicznym, rozkładanym na części pierwsze modelu oka.

I jak policzyłam zajmowały  się dziś badaniem i testowaniem moich oczu trzy osoby. Pani w recepcji nie liczę. I nikt tu się covidem nie zasłania. Wszyscy specjaliści przyjmują.

A na podniesienie  nastroju :



środa, 6 stycznia 2021

A więc nadal gramy w.....

..............................................lockdown.

Wczoraj była kolejna konferencja pani Kanclerz z władzami Krajów Związkowych.

Lockdown został przedłużony do 31 stycznia b.r. W powiatach w których w ciągu 7 dni zostanie zarejestrowanych ponad 200 nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców będzie obowiązywał zakaz przemieszczania się dalej niż 15 km od miejsca zamieszkania. Wyjątki oczywiście będą i będą dotyczyły udokumentowanego udawania się do pracy lub lekarza. Szkoły i przedszkola pozostaną zamknięte. Rodzice będą mogli wziąć 20 dni zwolnienia zamiast dotychczasowych 10 dni.

Osoby przyjeżdżające do Niemiec z terenów wysokiego ryzyka, w tym z Polski muszą na granicy przedstawić "świeżutki" negatywny wynik testu na  covid, a w pięć  dni później (kwarantanna) wykonać drugi test. Nie doczytałam się jednak na czyj koszt, ale podejrzewam, że na własny, skoro się  "szwendają".

Co do "bywania" u siebie -1 "gospodarstwo" może przyjąć tylko jedną osobę z innego "gospodarstwa". Przedtem można było przyjąć 2 osoby.

Ktoś się dopytywał jak tu jest z nabożeństwami - owszem, są, ale  odległość od jednego pobożnego do drugiego musi  wynosić 1,5 metra, czyli odległość 1 tuńczyka dookoła człowieka. Nie wiem jak to rozwiązują praktycznie, bo nie bywam w tej  instytucji.

A ja zaraz wyruszam do.....okulisty. I jak wyczytałam- optycy też pracują. 

Smartfon już mi działa, odżyłam, a więc mogę załączyć zdjęcie  historyczne sprzed kilku dni, czyli śnieg w Berlinie w dniu 3 stycznia 2021 r.

Poprzednio taki widok miałam w 2017 roku.

A na poprawę humoru.........Mozart:


Miłego dla Was.