drewniana rzezba

drewniana rzezba

czwartek, 7 maja 2020

Jest susza......

..................   i jest ciepło.
Zima była cieplutka, więc wszelakiego "paskudztwa" jest dostatek.
Lasy Europy  opanował pewien nieduży nocny motyl,  zwany korowódką.
Tych motyli jest kilka  gatunków - jest korowódka  śródziemnomorska,
dębowa i sosnowa. 
Jako że Polska geograficznie jest wciąż w  Europie (politycznie to bardziej
w którejś z "republik bananowych") to pomyślałam , że w szale dyskusji
politycznych nikt nie pomyślał by zwrócić uwagę na niebezpiecznego
dla ludzi i zwierząt niepozornego, nie urodziwego nocnego motyla.
A właśnie teraz się to już wylęgło i aktualnie jest w postaci owłosionej
gąsienicy. Te włoski właśnie to źródło niebezpieczeństwa dla ludzi
i zwierząt.
Włoski mają zaledwie 2 mm długości i wypełnione są toksycznym
 parzącym płynem, thaumatopeiną. Włoski tych gąsienic  kruszą się
łatwo, a że są leciutkie przemieszczają się wraz z ruchem powietrza.
Ten toksyczny płyn  powoduje poparzenie skóry u ludzi i zwierząt,
swędzącą pokrzywkę, toksyczne zapalenie skóry, zapalenie spojówek,
może też wywołać  napad astmy.
Korowódka występuje w lasach i parkach. Pewnie nie jeden raz
widzieliście wędrujący "wąż" utworzony z włochatych gąsienic. Ja
takie gąsienicowe węże widziałam w lasach  sosnowych nad Bałtykiem.
W lasach mieszanych, tam gdzie dużo jest dębów, z pewnością  teraz ją
spotkacie.
W Niemczech, w Nadrenii Północnej Westfalii, aktualnie służby leśne
walczą z korowódką dębową stosując opryski. Jedynym naturalnym
środkiem hamującym  rozprzestrzenianie  się korowódki jest deszcz,
najlepiej obfity, kilkudniowy, ale jak na złość - nie pada.
Lekarze ostrzegają, by zwracać uwagę na dzieci w lesie, a weterynarze
piszą, że po każdym spacerze w lesie czy dużym parku należy obserwować
psie  łapy, głównie opuszki palców. A jeżeli pies ślini się, ma trudności
z piciem lub jedzeniem i jakieś zmiany na nieowłosionej skórze łapek -
czym prędzej trzeba iść z nim do weta, by nie była potem konieczna
nawet amputacja łapy.
Czy wiecie, że na południu Włoch spotyka się już komary widliszki?
I to wcale  nie jest wina Chińczyków - to zmiana klimatu sprowadza
nam te różne niemiłe owady.
 I coś z innej beczki  -coronawirusowej. W Szwecji bardzo zwiększono
ilość wykonywanych testów, co zaowocowało wykazaniem większej
ilości osób zakażonych, ale nie chorych. Śmiertelność z powodu Covid-19
też nie wzrosła. Dzieci nadal w szkołach, z tym, że szkoła, do której chodzą
moje Krasnale jest nietypowa- jest nieduża, bo to szkoła międzynarodowa.
Szwedzi wychodzą z założenia, że lepiej dla dzieci gdy są w szkole.
A korowódka wygląda tak:

A tu w czasie posiłku, sfilmowana w ubiegłym roku:




wtorek, 5 maja 2020

Znów okołowirusowo

Ciągle się ten coronawirus pałęta po świecie. Podoba mu się na tej  planecie.
Dziś wyczytałam,  że na dzień dzisiejszy stwierdzono  na  całym  świecie
3.659.623 przypadki zakażenia tym wirusem, w tym 1.212.955 przypada na
USA oraz 248.301 na Hiszpanię.
Na całym świecie z powodu  choroby Covid-19 zmarło 252.589 osób,
wyleczonych zostało 1.203.733 pacjentów.
W Polsce  zachorowało 14.242  osób,  a zmarło 700 pacjentów.
W ciągu ostatniej doby w Niemczech doszło 685 nowych zakażeń i zmarło
139 osób. Do dnia dzisiejszego zachorowało tu na Covid-19 163860 osób,
a zmarło 6.831 pacjentów.
Brytyjscy i amerykańscy specjaliści ostrzegają, że zbytnie poluzowanie
dystansu i większa mobilność ludzi we Włoszech i USA może szybko
doprowadzić do ponownego wzrostu zakażeń i zgonów z powodu Covid-19.
A ja mam u siebie nowego lokatora - ma  na imię LEŃ  i nie chce się ode
mnie odczepić.
Siedzi mi za uchem i  szepcze - "zostaw, nie rób, to nie zając, nie ucieknie".
Wczoraj przetrzymał mnie w domu, tłumacząc, że pada i wieje, więc po co
wychodzić?
Popatrzyłam na bałagan w pokoju i zaraz mi szepnął: "nie ma sprawy,
nic pilnego, posprzątasz jutro".
Zaczęłam robić naszyjnik i też się odezwał - "zostaw, to nic pilnego".
I tak szepcze  mi za uchem, ale jakoś  milczy jak zaklęty ilekroć włączam
ulubione tanga.
To może posłuchacie moich ulubionych tang?















poniedziałek, 4 maja 2020

3 139 993 wyświetleń......

.........osiągnęła ta  aranżacja Adama Sztaby. To dawna piosenka zespołu Bajm.



Miłego tygodnia.

niedziela, 3 maja 2020

Swing, swing.........

...........czyli muzyka mego dzieciństwa.
Pierwszy kontakt ze swingiem miałam w wieku pięciu lat. Byłam wtedy
w Katowicach, u mojej ciotecznej babki - osoby, która była z zawodu
pedagogiem i to pedagogiem kochającym całym sercem dzieci.
Uwielbiałam u niej bywać, zwłaszcza że jej studiujący wówczas syn
miał niezłą kolekcję płyt z nagraniami Glenna Millera i Duke'a Ellingtona
i w ramach sprawowania opieki nade mną uczył mnie tańczyć. 
Co prawda w domu już nauczono mnie tańczyć walca, ale walc nie był
ulubionym tańcem kuzyna, więc uczył mnie "ładnego kołysania się  do
rytmu". Chyba wtedy utrwaliło się  we mnie  zamiłowanie do ruszania się
w takt słuchanej melodii.
Dostałam też wtedy w  prezencie kilka płyt z nagraniami orkiestry Glenna
Millera. Ale były one  eksploatowane przeze mnie w nieco późniejszym
okresie, w końcówce szkoły podstawowej.
Przez całe lata słuchałam  nagrań Big -Bandu Glenna Millera i miłości
do swingu pozostałam wierna właściwie do dziś.
Glenn Miller urodził się  w stanie Iowa, w miejscowości Clarinda w 1904r.
Swój pierwszy własny zespół muzyczny założył w 1937 roku, a w rok
później założył nowy zespół big-band, z którym brał udział w dwóch
filmach: "Serenada w Dolinie Słońca"  i "Żony orkiestry".
W 1942 roku  wstąpił do wojska i był liderem Reprezentacyjnej Orkiestry
Sił Powietrznych USA- miał stopień kapitana i wraz z wojskiem znalazł
się w Anglii.
Po wojnie miał wraz ze swym zespołem pozostać na stałe w Europie.
 I tu zaczyna się tajemnicza historia - 15 XII.44r ,  wyprzedzając  swój  zespół
Glenn wyleciał  w stronę Francji małym , jednoosobowym samolotem. Miał
lecieć nisko, bo na wyższym połapie wracały z nad Francji  bombowce B-17.
Ale  samolot nigdy nie doleciał do Francji, nigdy nie odnaleziono w Kanale 
La Manche ani pilota ani szczątków samolotu..
Uznano, że być może został trafiony i zatopiony bombami, które jeden z
bombowców musiał w wyniku awarii  zrzucić do Kanału.
W 1983 roku, młodszy brat  muzyka,  Herb Miller, ogłosił, że Glenn Miller
wcale nie zginął w wypadku lotniczym, lecz zmarł następnego dnia w szpitalu
w wyniku raka płuc, a historię z samolotem sam sfabrykował, gdyż chciał
odejść jako bohater.
Kursowała jeszcze jedna opowieść, że zmarł na atak serca w paryskim
domu publicznym.
Miller nie tylko dyrygował orkiestrą, był również kompozytorem, między
innymi w 1939 roku  skomponował "Moonlight  Serenade".


A dla tych co lubią swing  niemal godzina muzyki:
I jak zwykle - "klik ma YT"

czwartek, 30 kwietnia 2020

A może....

...............dojdziecie jednak do wniosku, że tango wcale nie jest takie trudne.
Znalazłam całkiem dobry filmik. Co prawda napisy są w języku francuskim,
ale nie musicie tego czytać i rozumieć ale powtarzać ruchy, które pokazują
instruktorzy.



Znalazłam również polski filmik , znajdziecie tu również adres strony , na
której są dalsze części tego kursu.
A poniżej, na zachętę,  cała "fura" tang - wsłuchajcie się w rytm - to rytm
niemal o leczniczych właściwościach.


Zapewniam Was, że całkiem nieźle sobie radzą z tangiem  nawet osoby, które
z uporem maniaka twierdzą, że to czarna magia i przekracza ich możliwości.
Panowie- tango to taniec, w którym prowadzi mężczyzna, on tu rządzi-
korzystajcie z okazji i porządźcie  trochę  swymi paniami.
Poza tym taniec to bardzo dobry ruch, świetna gimnastyka, to dobre zajęcie
 na przymusowe przebywanie w domu.
A więc próbujcie - to naprawdę nie jest trudne!

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Dla wszystkich.......

......... dla całego  świata


To niezwykły koncert, obejrzyjcie koniecznie na You Tube.
Dziś była premiera, oglądałam to  "na żywo", bo mnie YT powiadomiło
o tym wydarzeniu.

niedziela, 26 kwietnia 2020

Skoro już tak dobrze.....

......idzie  muzycznie, to chcę się z Wami podzielić jeszcze jednym
koncertem, bo wydaje mi się, że nie prędko będzie się można wybrać
gdzieś  na koncert.
A więc- wiolonczelista Stjepan Hauser i jego przyjaciele .
Koncert był w Puli w 2018 roku. To bardzo dobre nagranie.
Koniecznie obejrzyjcie na You Tube, bo tam znajdziecie wykaz
kolejno wykonywanych utworów.

Miłego słuchania w tę ostatnią niedzielę kwietnia.