......... czyli Was nieco zanudzę.
Z całą pewnością nie będzie to post o ośmiorniczkach, których
konsumpcja i dyskusja podczas niej zdmuchnęła rząd PO.
Być może, że po przeczytaniu tego co poniżej, nikt z Was nie
umieści na swym talerzu nawet małej ośmiorniczki.
Od 270 milionów lat w morskich akwenach Ziemi żyją ośmiornice-
wciąż wielce zagadkowe stworzenia dla uczonych.
Z punktu widzenia systematyki należą do gromady głowonogów,
których znamy ponad 750 gatunków.
Największą zagadkę dla uczonych stanowi ich DNA, które zdaniem
badaczy jest obcym materiałem genetycznym.
Okazuje się, że ośmiornice posiadają genom o niespotykanym u innych
zwierząt poziomie złożoności, który zawiera 33000 genów kodujących
białka i jest to ilość znacznie większa niż w genomie człowieka.
Brytyjski zoolog uznał, że ośmiornica jest po prostu rodem z innej
planety - jest najzwyczajniej w świecie - kosmitą.
Uczonym udało się opisać pierwszy zesekwencjonowany jej genom.
Badacze wykazali, że posiada on transpozony zwane genami skaczącymi.
Mogą się one zmieniać, ale ich roli jeszcze nie poznano.
Analiza 12 różnych tkanek ośmiornicy wykazała, że posiada ona setki
genów, które nie występują w żadnym innym zwierzęciu na naszej
planecie, a wiele z nich wykazuje dużą aktywność w takich strukturach
ośmiornicy jak mózg, skóra i przyssawki.
Geny ośmiornicy pozwalają na zmianę syntetyzowanych białek w miarę
postępujących zmian w otoczeniu - np. zmian klimatu.
Poza tym "dziwnym" DNA cechy fizyczne ośmiornic też zadziwiają-
mają bowiem doskonały wzrok i posiadają wspaniałą zdolność manipulacyjną -
potrafią otworzyć zamknięty słoik typu "twist". Naśladują co najmniej
15 innych zwierząt żyjących w wodzie.
Posiadają 8 ramion, w których dwie trzecie posiadanych przez ośmiornicę
neuronów jest zlokalizowanych w zwojach nerwowych ramion- w mózgu
pozostała trzecia ich część.
Mózgi ośmiornic nie są podobne swą budową do mózgów kręgowców,
a mimo tego posiadają podobne cechy, między innymi krótko- i długo
terminową pamięć oraz zdolność rozpoznawania poszczególnych osób
i zdolność poznawania nowych obiektów poprzez zabawę.
Naukowcy sądzą, że każda z sieci neuronów w ich ramionach może
samodzielnie myśleć i wykonywać instrukcje.
Ale to nie koniec "dziwności"- każda przyssawka na ich mackach posiada
odrębną zdolność ruchu i oddzielne receptory smakowe. Ich gruczoły
ślinowe wydzielają jad, który jest niebezpieczny dla człowieka.
Ośmiornice mają jednokomorowe serce z dwoma przedsionkami oraz dwa
serca dodatkowe, które pomagają tłoczyć krew do skrzeli.
Posiadają również zdolność regeneracji utraconych ramion bez utraty
funkcji życiowych. Uciekając przed drapieżnikiem są w stanie całkiem
odrzucić ramiona.
Ciała ośmiornic są elastyczne , posiadają też zdolność zmiany koloru
i kształtu.
Uczeni mają teraz nową zagadkę do rozwiązania- skąd geny ośmiornic
znalazły się na Ziemi? Czy był to przypadek czy ktoś świadomie je tu
sprowadził?
Bo jedno jest w 100% pewne - ośmiornice nie pochodzą z Ziemi.
Więc może nim sobie zamówicie w restauracji porcję ośmiorniczek (ich
cena nie powala) to pomyślcie - na Waszym talerzu będą leżały uśmiercone
istoty myślące, istoty z obcej cywilizacji. To nieomal kanibalizm.
A jeśli kogoś zainteresowały ośmiornice to polecam książkę P.G.Smith
"Inne umysły. Ośmiornice i prapoczątki świadomości" wydaną przez
Copernicus Center Press w Krakowie.
Prawda, że całkiem z niej przystojne zwierzątko?
na podstawie art. R.K.Leśniakiewicza,"Nieznany Świat" nr 5/2019,
zdjęcie z sieci.Wikipedia.
drewniana rzezba
wtorek, 23 kwietnia 2019
poniedziałek, 22 kwietnia 2019
Wiosna- wreszcie.
Muszę przyznać, że tym razem pogoda spisuje się na medal. Widać to
nawet z mojego balkonu.
Tydzień temu były ledwie widoczne pąki
A teraz świeżutkie młode listki już zasłaniają to co dzieje się na dole
podwórkowe brzozy, wgapiając się w nie jem zawsze obiad
W tym roku brzozy miały niesamowitą ilość swych obłędnie wyglądających
niczym gąsienice kwiatków.
Drzewa dość długo wyglądały brązowo-złociście. W pewnym momencie
wisiały jeszcze na nich kwiaty i jednocześnie ukazały się młode listeczki.
Przez to zabrakło mi widoku tej zielonej "poświaty" okalającej brzozy gdy
jej listki są jeszcze bardzo malutkie.
Te ich listki to rosły w jakimś obłędnym tempie, wczoraj rano jeszcze
przeważał na drzewach złocisty brąz "gąsienic" a teraz już są całkiem zielone
liście.
No to wypada zabrać się za zakup kwiatków na balkon. Muszą być takie,
które bez trudu wytrzymają nasłonecznienie od rana do wieczora.
Moi wrócili w sobotę wieczorem z Paryża. Zmęczeni okrutnie. Zaskoczeni
widokiem na ulicach dużej ilości mocno uzbrojonej ostrą bronią policji.
I kontrolami policyjnymi przy wejściach do różnych obiektów i to
przynajmniej dwukrotnych do każdego z obiektów. Nie było tego, gdy byli
10 lat wcześniej w Paryżu.
Przed wyjazdem wykupili elektronicznie różne bilety wstępu, ale i tak
musieli wszędzie odstać w "strefach ochronnych". Ale na wieżę Eiffla
biletów już nie było, na miejscu również nie. Trudno kupować bilety na
miesiąc przed wyjazdem, bo przecież nikt nie będzie sterczał na wieży gdy
będzie padał deszcz lub będzie akurat mgła w dniu, na który jest bilet.
Wybrali się oczywiście na Montmartre, ale tłumy były tam takie, że
trudno było po prostu przejść. Zresztą wszędzie były dzikie tłumy.
nawet z mojego balkonu.
Tydzień temu były ledwie widoczne pąki
A teraz świeżutkie młode listki już zasłaniają to co dzieje się na dole
podwórkowe brzozy, wgapiając się w nie jem zawsze obiad
W tym roku brzozy miały niesamowitą ilość swych obłędnie wyglądających
niczym gąsienice kwiatków.
Drzewa dość długo wyglądały brązowo-złociście. W pewnym momencie
wisiały jeszcze na nich kwiaty i jednocześnie ukazały się młode listeczki.
Przez to zabrakło mi widoku tej zielonej "poświaty" okalającej brzozy gdy
jej listki są jeszcze bardzo malutkie.
Te ich listki to rosły w jakimś obłędnym tempie, wczoraj rano jeszcze
przeważał na drzewach złocisty brąz "gąsienic" a teraz już są całkiem zielone
liście.
No to wypada zabrać się za zakup kwiatków na balkon. Muszą być takie,
które bez trudu wytrzymają nasłonecznienie od rana do wieczora.
Moi wrócili w sobotę wieczorem z Paryża. Zmęczeni okrutnie. Zaskoczeni
widokiem na ulicach dużej ilości mocno uzbrojonej ostrą bronią policji.
I kontrolami policyjnymi przy wejściach do różnych obiektów i to
przynajmniej dwukrotnych do każdego z obiektów. Nie było tego, gdy byli
10 lat wcześniej w Paryżu.
Przed wyjazdem wykupili elektronicznie różne bilety wstępu, ale i tak
musieli wszędzie odstać w "strefach ochronnych". Ale na wieżę Eiffla
biletów już nie było, na miejscu również nie. Trudno kupować bilety na
miesiąc przed wyjazdem, bo przecież nikt nie będzie sterczał na wieży gdy
będzie padał deszcz lub będzie akurat mgła w dniu, na który jest bilet.
Wybrali się oczywiście na Montmartre, ale tłumy były tam takie, że
trudno było po prostu przejść. Zresztą wszędzie były dzikie tłumy.
niedziela, 21 kwietnia 2019
Zamiast mych wypocin
Wybrałam dziś dla Was z tego co lubię:
chorwackiego wiolonczelistę Stiepana Hausera
A ponadto chcę Wam zaprezentować moją ulubioną parę nauczycieli
tanga argentyńskiego, Roxanę Suarez i Sebastiana Achavala.
Wspólnie zaczęli tańczyć w 2009 roku i od tego czasu jeżdżą po całym
świecie ucząc chętnych tanga argentyńskiego. Prowadzą warsztaty,
indywidualne oraz grupowe kursy, biorą udział w festiwalach tanga.
Przyjrzyjcie się, proszę, uważnie, jak w czasie tańca pracują nogi Sebastiana.
To jeden z nielicznych tancerzy, który się tak "napracuje" w czasie tanga.
Bo z reguły to panie więcej pracują nogami niż ich partnerzy.
I jeszcze nieco śpiewu. To trójka przyjaciół z Sycylii. Dwaj tenorzy-
Piero Barone (ten w okularach), Ignazio Boscheto (najwyższy) oraz
baryton Gianluca Ginoble, laureaci Festiwalu Piosenki Włoskiej w San
Remo w 2015 roku.
Po kilku "przymiarkach" różnych nazw tworzą trio IL VOLO.
Solówka Gianluca
A to ich koncert na warszawskim Torwarze, w czerwcu 2017 roku.
Nie byłam na tym koncercie, bo już byłam w wirze przygotowań do
przeprowadzki.
chorwackiego wiolonczelistę Stiepana Hausera
A ponadto chcę Wam zaprezentować moją ulubioną parę nauczycieli
tanga argentyńskiego, Roxanę Suarez i Sebastiana Achavala.
Wspólnie zaczęli tańczyć w 2009 roku i od tego czasu jeżdżą po całym
świecie ucząc chętnych tanga argentyńskiego. Prowadzą warsztaty,
indywidualne oraz grupowe kursy, biorą udział w festiwalach tanga.
Przyjrzyjcie się, proszę, uważnie, jak w czasie tańca pracują nogi Sebastiana.
To jeden z nielicznych tancerzy, który się tak "napracuje" w czasie tanga.
Bo z reguły to panie więcej pracują nogami niż ich partnerzy.
I jeszcze nieco śpiewu. To trójka przyjaciół z Sycylii. Dwaj tenorzy-
Piero Barone (ten w okularach), Ignazio Boscheto (najwyższy) oraz
baryton Gianluca Ginoble, laureaci Festiwalu Piosenki Włoskiej w San
Remo w 2015 roku.
Po kilku "przymiarkach" różnych nazw tworzą trio IL VOLO.
Nie byłam na tym koncercie, bo już byłam w wirze przygotowań do
przeprowadzki.
środa, 17 kwietnia 2019
Święta?
Tak się dziś rozejrzałam po okolicy i nigdzie nie zobaczyłam by ktoś
zawzięcie mył okna - w Warszawie o tej przedświątecznej porze tylko
ja regularnie wyłamywałam się i zdecydowanie czekałam na dni
cieplejsze. Szaleństwa zakupów też jakoś tu nie zauważyłam.
Za to doznałam niejakiego szoku - w ramach spaceru trafiłam do
sklepu BIO COMPANY, czyli sklepu z artykułami BIO.
Sklep olbrzymi, zaopatrzony jak marzenie senne - wreszcie bez problemu
kupiłam swoje różne bezglutenowe mąki i nawet mi na nie pieniędzy
starczyło. Chodziłam pomiędzy regałami pełnymi puszek, słoików. torebek
wszelakiego dobra do jedzenia, a wszystko BIO.
Potem dotarłam do lad chłodniczych i jak ta głupia ucieszyłam się widokiem
kilku gatunków kozich serów tudzież i nie kozich, a potem ujrzałam eleganckie
tuszki indycze. Już przez kilka sekund zastanawiałam się ile taki dorodny biust
indyczy może ważyć, ale gdy spojrzałam na cenę omal nie padłam -
1 kg owego biustu indyczego kosztował 27,90 €. Być może że jak na Berlin
i BIO to cena nie jest wygórowana, ale ja utrzymuję się wszak z polskiej
emerytury. Tym sposobem biust indyczy spokojnie pozostał w ladzie
chłodniczej. Zastanowiła mnie jedna rzecz - cena bananów BIO. Wczoraj
w swojej ulubionej sieciówce widziałam banany BIO tańsze niż tutaj.
Jeżeli idzie o mnie to od wielu, wielu lat wszystkie święta kościelne są
dla mnie tylko i wyłącznie dniami spotkań rodzinnych lub wypoczynku
gdzieś poza domem.
Ale ten drobny fakt nie przeszkadza mi by wszystkim, którzy obchodzą
Święta życzyć, by w tych świątecznych dniach byli radośni, zadowoleni
i spędzili je tak, jak lubią, nawet jeśli jest to siedzenie za stołem jak
dzień długi lub wypad rowerem w siną dal:)
Wesołych Świąt!!!
Smacznych potraw, wspaniałej pogody,
wszystkiego co miłe i dobre!!!
zawzięcie mył okna - w Warszawie o tej przedświątecznej porze tylko
ja regularnie wyłamywałam się i zdecydowanie czekałam na dni
cieplejsze. Szaleństwa zakupów też jakoś tu nie zauważyłam.
Za to doznałam niejakiego szoku - w ramach spaceru trafiłam do
sklepu BIO COMPANY, czyli sklepu z artykułami BIO.
Sklep olbrzymi, zaopatrzony jak marzenie senne - wreszcie bez problemu
kupiłam swoje różne bezglutenowe mąki i nawet mi na nie pieniędzy
starczyło. Chodziłam pomiędzy regałami pełnymi puszek, słoików. torebek
wszelakiego dobra do jedzenia, a wszystko BIO.
Potem dotarłam do lad chłodniczych i jak ta głupia ucieszyłam się widokiem
kilku gatunków kozich serów tudzież i nie kozich, a potem ujrzałam eleganckie
tuszki indycze. Już przez kilka sekund zastanawiałam się ile taki dorodny biust
indyczy może ważyć, ale gdy spojrzałam na cenę omal nie padłam -
1 kg owego biustu indyczego kosztował 27,90 €. Być może że jak na Berlin
i BIO to cena nie jest wygórowana, ale ja utrzymuję się wszak z polskiej
emerytury. Tym sposobem biust indyczy spokojnie pozostał w ladzie
chłodniczej. Zastanowiła mnie jedna rzecz - cena bananów BIO. Wczoraj
w swojej ulubionej sieciówce widziałam banany BIO tańsze niż tutaj.
Jeżeli idzie o mnie to od wielu, wielu lat wszystkie święta kościelne są
dla mnie tylko i wyłącznie dniami spotkań rodzinnych lub wypoczynku
gdzieś poza domem.
Ale ten drobny fakt nie przeszkadza mi by wszystkim, którzy obchodzą
Święta życzyć, by w tych świątecznych dniach byli radośni, zadowoleni
i spędzili je tak, jak lubią, nawet jeśli jest to siedzenie za stołem jak
dzień długi lub wypad rowerem w siną dal:)
Wesołych Świąt!!!
wszystkiego co miłe i dobre!!!
wtorek, 16 kwietnia 2019
Katedra
Nie pisałam o tym wczoraj celowo, byłoby zbyt histerycznie. Podobno
zdołano uratować wiele cennych zabytków.
I wcale nie uważam tego pożaru za jakiś znak, symbol itp. schyłku
Europy czy też chrześcijaństwa czy coś w tym rodzaju.
To wynik zwyczajnego niedbalstwa i braku wyobraźni tych, którzy
owym remontem Katedry kierowali jak i również niski poziom umysłu
samych robotników. To nie pierwszy taki przypadek przy remoncie-
w Gdańsku również podczas remontu katedry był pożar. Nie taki
ogromny, ale jednak był.
Trzeba sobie zdać sprawę, że każdy średniowieczny zabytek architektury
był wznoszony głównie z drewna, a ma ono tę cechę, że jest łatwopalne,
ponadto podatne na czynniki zewnętrzne jak wilgoć i insekty.
I każdy taki zabytek powinien być pod szczególną opieką, starannie oraz
systematycznie konserwowany, co wymaga (niestety) dużych nakładów
finansowych. Katedra Notre Dame od wielu lat wymagała ogromnych
prac konserwatorskich, które wciąż były odsuwane w przyszłość , bo -
zwyczajnie brakowało funduszy.
Poza tym wszystkie prace konserwatorskie to czas, gdy zabytkowy obiekt
nie może służyć turystom. A więc nie zarabia.
Dziś rano moi polecieli do Paryża - dzieci mają ferie i na ten tydzień
zaplanowali kilkudniowy pobyt w Paryżu.
Prezydent Francji zapowiada, że Katedra wspólnym wysiłkiem wszystkich
Francuzów zostanie odbudowana. Zapewne tak, ale w jakim stopniu kopia
dorówna oryginałowi - nie wiadomo.
Nie wiem, czy ktoś bedzie w stanie odtworzyć skład szkła, z ktorego były
wykonane witraże. Bo szkło, z którego były wykonane, miało specyficzną
przepuszczalność promieni słonecznych , co wpływało nie tylko na efekt
wizualny ale i również na stan umysłu przebywających w Katedrze.
Samo miejsce, w którym wybudowano Katedrę, jest tzw. "miejscem mocy".
Było to miejsce, w którym "w czasach pogańskich" chętnie zbierali się
okoliczni mieszkańcy, tu prosili swych bogów o opiekę, tu odbywały się
najważniejsze narady plemienne. Większość kosciołów w całej Europie
pobudowano właśnie w takich miejscach mocy.
Rozśmieszyły mnie komentarze dot. symboliki tego pożaru - nie wiem,
dlaczego nikomu nie wpadło do głowy, że to nie alegoria upadku Europy,
ale może wyraz gniewu bożego za niecne uczynki kleru!
Jeżeli już komuś potrzebna jest symbolika tego wydarzenia to proponuję
przyjęcie właśnie takiej symboliki- kary za niemoralność części kleru.
zdołano uratować wiele cennych zabytków.
I wcale nie uważam tego pożaru za jakiś znak, symbol itp. schyłku
Europy czy też chrześcijaństwa czy coś w tym rodzaju.
To wynik zwyczajnego niedbalstwa i braku wyobraźni tych, którzy
owym remontem Katedry kierowali jak i również niski poziom umysłu
samych robotników. To nie pierwszy taki przypadek przy remoncie-
w Gdańsku również podczas remontu katedry był pożar. Nie taki
ogromny, ale jednak był.
Trzeba sobie zdać sprawę, że każdy średniowieczny zabytek architektury
był wznoszony głównie z drewna, a ma ono tę cechę, że jest łatwopalne,
ponadto podatne na czynniki zewnętrzne jak wilgoć i insekty.
I każdy taki zabytek powinien być pod szczególną opieką, starannie oraz
systematycznie konserwowany, co wymaga (niestety) dużych nakładów
finansowych. Katedra Notre Dame od wielu lat wymagała ogromnych
prac konserwatorskich, które wciąż były odsuwane w przyszłość , bo -
zwyczajnie brakowało funduszy.
Poza tym wszystkie prace konserwatorskie to czas, gdy zabytkowy obiekt
nie może służyć turystom. A więc nie zarabia.
Dziś rano moi polecieli do Paryża - dzieci mają ferie i na ten tydzień
zaplanowali kilkudniowy pobyt w Paryżu.
Prezydent Francji zapowiada, że Katedra wspólnym wysiłkiem wszystkich
Francuzów zostanie odbudowana. Zapewne tak, ale w jakim stopniu kopia
dorówna oryginałowi - nie wiadomo.
Nie wiem, czy ktoś bedzie w stanie odtworzyć skład szkła, z ktorego były
wykonane witraże. Bo szkło, z którego były wykonane, miało specyficzną
przepuszczalność promieni słonecznych , co wpływało nie tylko na efekt
wizualny ale i również na stan umysłu przebywających w Katedrze.
Samo miejsce, w którym wybudowano Katedrę, jest tzw. "miejscem mocy".
Było to miejsce, w którym "w czasach pogańskich" chętnie zbierali się
okoliczni mieszkańcy, tu prosili swych bogów o opiekę, tu odbywały się
najważniejsze narady plemienne. Większość kosciołów w całej Europie
pobudowano właśnie w takich miejscach mocy.
Rozśmieszyły mnie komentarze dot. symboliki tego pożaru - nie wiem,
dlaczego nikomu nie wpadło do głowy, że to nie alegoria upadku Europy,
ale może wyraz gniewu bożego za niecne uczynki kleru!
Jeżeli już komuś potrzebna jest symbolika tego wydarzenia to proponuję
przyjęcie właśnie takiej symboliki- kary za niemoralność części kleru.
poniedziałek, 15 kwietnia 2019
Moje nowe odkrycie....
......czyli George Ezra, rocznik 1993, 185 cm wzrostu,
pierwszy mini album wydany w roku 2013, na portalu VEVO
Jest wokalistą i autorem tekstów.
Przy tym Paradise całkiem dobrze nam się wczoraj tańczyło
Młodzieniec ma również, oprócz dwojga imion, nazwisko - Barnett,
ale na scenie posługuje się tylko dwoma imionami.
pierwszy mini album wydany w roku 2013, na portalu VEVO
Jest wokalistą i autorem tekstów.
Młodzieniec ma również, oprócz dwojga imion, nazwisko - Barnett,
ale na scenie posługuje się tylko dwoma imionami.
sobota, 13 kwietnia 2019
Trzynastego......
I wiele, bardzo wiele lat temu zdarzyło się - zmarznięty bocian pomylił
drogę i wrzucił mnie do Warszawy.
Do dziś nie wiem dlaczego nie na Sechele, od biedy mógł na Capri.
Od wnuczków dostałam taką oto kartę urodzinową
oraz coś o co będę musiała dbać:
a od ich rodziców 2 bilety wstępu na imprezę lipcową "Noc w Ogrodzie
Botanicznym".
Poza tym zabroniono mi cokolwiek szykować, bo to oni nas zaprosili
do siebie na urodzinowy tort (bezglutenowy), z wnukami tańczyłam
"makarenę" i kilka innych "zakręconych" kawałków, a potem graliśmy
w planszową grę "podróże po Europie".
Obie z córką ograłyśmy męską część graczy. Górą baby.
Miłej niedzieli Wszystkim;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)






